Piegi - słoneczne pocałunki

Lato nadchodzi wielkimi krokami. Coraz częściej wystawiamy ciało na słońce by nasza skóra lekko się zabrązowiła. Konsekwencją tego są pojawiające się brązowe kropeczki - czyli piegi. Czy warto z nimi walczyć, czy może należy je zaakceptować, bo jak twierdzą znawcy mody, wielcy kreatorzy, piegusy to kwintesencja smaku i delikatności.
/ 22.05.2008 23:23
Lato nadchodzi wielkimi krokami. Coraz częściej wystawiamy ciało na słońce by nasza skóra lekko się zabrązowiła. Konsekwencją tego są pojawiające się brązowe kropeczki - czyli piegi. Czy warto z nimi walczyć, czy może należy je zaakceptować, bo jak twierdzą znawcy mody, wielcy kreatorzy, piegusy to kwintesencja smaku i delikatności.

Piegi to cecha dziedziczna. Zwykle pojawiają się na wiosnę, w okresie letnim, na jesienny i zimowe dni bledną lub zanikają. Skłonność do powstawania piegów mają osoby o jasnej karnacji i rudych włosach. Czy nie pięknie wygląda blondynka z lekkimi piegami na policzkach, nosku czy dekolcie? Niestety dla kobiet piegi stanowią często problem, z którym nie mogą sobie poradzić. Piegi - słoneczne pocałunki

Najlepszy sposób na piegi jest tylko jeden. Po prostu je polubić. Jednak w momencie braku akceptacji można pomóc sobie by podczas kolacji z narzeczonym czasem pozwolić sobie na założenie bluzki z większym dekoltem i nie myśleć cały czas, czy moje piegi mu się podobają.

Najłatwiej po prostu ograniczać wystawiania twarzy na słońce podczas największego nasłonecznienia. Opalenizna popołudniowa nie dość że jest zdrowsza, to ładniej i dłużej utrzymuje się na skórze. Dodatkowo w mniejszy sposób powoduje powstawanie piegów na naszej skórze. Jeżeli nawet opalamy się w samo południe to pamiętajmy o smarowaniu skóry blokerem co dwie godziny.

Na zmniejszenie intensywności piegów na naszej skórze pomogą sprawdzone domowe sposoby jak zwilżanie piegów maślanką, sokiem ze świeżych ogórków zwłaszcza po opalaniu. Doskonałym sposobem są także domowe maseczki np. z nagietka, czy z niedojrzałych porzeczek z dodatkiem miodu. Nie tylko powodują, że piegi są mniej widoczne ale i nawilżają skórę.

Jeżeli one nie pomogą pozostaje nam wizyta w gabinecie kosmetycznym. Profesjonalne zabiegi polegają na złuszczeniu naskórka, po którym cera jest bardzo ładnie wygładzona, znikają niewielkie przebarwienia, bledną większe piegi , całkowicie znikają te mniejsze.

Jednak pamiętajmy, iż wszystkie zabiegi mają na celu zmniejszenie widoczności piegów, gdyż nie ma jeszcze cudownego środka, mikstury, czy tez zaklęcia na słoneczne promyki odbijające się na naszej skórze.

Agnieszka Pyrzanowska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (56)
/03.08.2012 18:04
Ja też lubię :)
/05.02.2010 19:21
ja tez mam piegi ale je wybielilam a jak znowu na wiosne zaczna wychodzic to stosuje bloker i nie mam nic
/22.03.2012 15:02
jaki bloker !!?
POKAŻ KOMENTARZE (53)