POLECAMY

Modna diastema

Jaki naród ma najpiękniejsze zęby na świecie? Bez wątpienia Amerykanie, który przywiązują niezwykła wagę do wyglądu swojego uzębienia. Ostatnio w stomatologicznych trendach pojawiła się nowa moda – moda na diastemę. Wykonywane są nawet specjalne zabiegi, których celem jest rozsunięcie, jak dotąd idealnych amerykańskich zęby, w celu uzyskania przerwy między jedynkami.

Jaki naród ma najpiękniejsze zęby na świecie? Bez wątpienia Amerykanie, którzy przywiązują niezwykłą wagę do wyglądu swojego uzębienia. Ostatnio w stomatologicznych trendach pojawiła się nowa moda – moda na diastemę. Wykonywane są specjalne zabiegi, których celem jest rozsunięcie, jak dotąd idealnych amerykańskich zębów, w celu uzyskania przerwy między jedynkami.

W szkole podstawowej miałam koleżankę, nazwijmy ją Ola, której górne jedynki oddzielała nieduża szparka. Z powodu tego niewielkiego defektu uzębienia, do bólu szczerzy i bezlitośni, rówieśnicy uprzykrzali Oli życie. Dzisiaj prawdopodobnie nie byłaby skazana na takie nieprzyjemności, co więcej mogłaby zostać szkolną miss. To, co wówczas uznawane było za niedoskonałość, dziś jest pożądanym w świecie mody, bezcennym unikatem urodowym. Niektórzy nawet płacą, żeby dać się tak, no właśnie, oszpecić czy upiększyć?

Podczas, gdy polskie gwiazdeczki pozbywają się szpary między jedynkami (Tomasz Karolak, Ilona Felicjańska), zwanej fachową „diastemą”, Amerykanie wydają krocie na zabiegi dentystyczne, mające stworzyć między ich górnymi siekaczami szczelinę. To ostatni urodowy hit w Stanach Zjednoczonych. Śnieżnobiałe, równiutkie zęby odchodzą do lamusa. Według lansowanego obecnie kanonu, stały się zbyt białe i zbyt równe. Perfekcja w wyglądzie, nie tylko uzębienia, nie jest już w cenie. Promowany wcześniej idealny wygląd, stał się zbyt idealny, co zamknęło modowemu lobby dalszą drogę w promowaniu ciągłego dążenia do, coraz mniej możliwych do osiągnięcia, standardów. "The Observer" opublikował artykuł, opisujący nową tendencję w modowym światku – powrót do natury, a co za tym idzie akceptację, a nawet promowanie niewielkich defektów urody, takich jak diastema właśnie. Jest to kolejny trend, pożądany w urodzie modelek i modeli, po niedawnym lansowaniu rudowłosych i okularników. O takich osobach mówi się, że mają tzw. "ciekawą urodę", są charakterystyczne, zapamiętywalne. Niekonwencjonalny wygląd stał się nowym kanonem urody.

Ilona Felicjańska i Tomasz Karolak przed usunięciem diastemy

Fot. MW Media

Wszystko za sprawą topowych ostatnio modelek, których górne jedynki oddziela szpara, która według niektórych dodaje im nieco infantylnego, uroczego, dziecięcego wyglądu. Obecnie przerwa między zębami jest jedną z najbardziej pożądanych cech u dziewczyn w tym zawodzie. Wszystko za sprawą takich nazwisk jak Lara Stone, Georgia May Jagger, Lindsey Wixson, Ashley Smith czy Ruth Crilly.

Inne znane osobistości, które mogą się poszczycić (nie)idealnym uśmiechem to Madonna, Vanessa Paradis, Kate Moss czy Seal.

W Polsce również swego czasu mieliśmy minitrend na szparę między jedynkami, który był następstwem fali popularności Agnieszki Chylińskiej w latach 90-tych. Podobno niektórzy sięgali wówczas po niewybredne środki, np. pilniki do paznokci, które miały pomóc upodobnić uzębienie fanów do uzębienia ich idolki. Chylińska jednak przeszła radykalną metamorfozę i z jej ówczesnego wyglądu niewiele pozostało. Jej image zubożał nie tylko o charaktetystyczną szparę między jedynkami...

Lindsey Wixon / Fot. i-d

Georgia May Jagger / Fot. Vanity Fair

Dla niektórych diastema jest sexy, dla innych to powód do kompleksów. Dziś problem ten da się usunąć podczas jednej wizyty u dentysty. Szparę między zębami można, jak kto woli, zasklepić lub stworzyć. Jednak perekcyjne zęby już nie budzą zazdrości. Jak to w modzie, po sezonie na kratkę przychodzi moda na paski, a po motywach kwiatowych – gładkie. Z kanonami urodowymi jest podobnie, raz blondynki, raz brunetki - a teraz swój renesans w świecie mody przeżywają rudowłose. Zastanawiające jest to, co się stanie, kiedy moda na diastemę minie. Rude włosy łatwo przefarbować, a zęby? Amerykańscy stomatolodzy estetyczni już zacierają ręce.

Wracając do bohaterki z początku artykułu – co dzisiaj robi Ola? Nie mam pojęcia, straciłam z nią kontakt. Być może błyszczy uśmiechem na wybiegach w Nowym Jorku...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (24)
/3 lata temu
Jezu ja chce jej się pozbyć a oni robią :/
/5 lat temu
Bardzo lubie u dziewczyn szparkę w zębach, to takie dziecięce miłe, szczególnie gdy się śmieją to są naprawdę zabawne, i chcialoby się je kochać. Ale pod warunkiem że zęby są czyste białe.
/6 lat temu
Diastema to defekt, podobnie jak krzywe zęby, nikt mi nie wmówi że takie coś dodaje urody. Oczywiście nie wytykam ani nie wyśmiewam osób ze szparą między zębami bo wszyscy mamy wady. Ale moda na diastemę? I rozsuwanie jedynek? To nie jest normalne umyślnie się oszpecać, komuś tu brakuje piątej klepki...
POKAŻ KOMENTARZE (21)