Medycyna estetyczna w walce ze starzeniem

Mniej inwazyjna od chirurgii estetycznej, w większości wypadków odwracalna i bezpieczna dla zdrowia, medycyna estetyczna zna wspaniałe techniki przywracania skórze młodzieńczego wyglądu.
/ 12.03.2009 08:34
Mniej inwazyjna od chirurgii estetycznej, w większości wypadków odwracalna i bezpieczna dla zdrowia, medycyna estetyczna zna wspaniałe techniki przywracania skórze młodzieńczego wyglądu.

Spośród gabinetowych terapii przeciwzmarszczkowych ostatnio dużą popularnością cieszą się zastrzyki z kwasu hialuronowego oraz „thermage”, zwany też nieoperacyjnym liftingiem. Zdradzamy szczegóły obu procedur.

Medycyna estetyczna w walce ze starzeniem

Żel kwasu hialuronowego wstrzykiwany pod powierzchnię skóry działa podobnie do pompowania powietrza w materac. Epiderma napina się, zmarszczki wygładzają, policzki odzyskują jędrność a worki pod oczami znikają. Można również wypełnić usta oraz podnieść podbródek. Efekt utrzymuje się przez 6-12 miesięcy, w zależności od stanu skóry i higieny życia. Sam kwas rozpuszcza się w ciele i nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Jedyne dolegliwości, z jakimi należy się liczyć, to możliwość wystąpienia drobnych, chwilowych zasinień po zastrzykach – łatwo je zatuszować makijażem. Cena pojedynczego ostrzykiwania to ok. 1200-1600 PLN.

Inną metodą jest wykorzystanie fal radiowych, które wytwarzając ciepło powodują kurczenie się włókien kolagenowych i ujędrnienie skóry. Thermage działając na głębokie warstwy epidermy, pobudza ponadto skórę do wytwarzania własnego kolagenu przez kilka kolejnych miesięcy, co dla pań w wieku 40-60 lat jest wielkim bonusem. Nie ma żadnych estetycznych skutków ubocznych ani żadnego zagrożenia dla zdrowia związanego z tą techniką, ale na pełne wyniki trzeba czekać nawet do 6 miesięcy. Łyżką dziegciu w beczce miodu jest bolesność podczas zabiegu oraz cena… 6-7 tysięcy PLN za całą twarz.

Agata Chabierska