Przesada? Marka kosmetyczna stworzyła maski w płachcie na... pośladki

Czy mają szansę zrewolucjonizować kosmetyczny rynek? Jesteśmy ciekawe czy któraś z was skusiłaby się na testy...
Małgorzata Machnicka / 04.07.2019 07:00
Dziewczyny w szortach fot. Photo by Tholaal Mohamed on Unsplash

Azjatyckie maseczki w płachcie pokochały kobiety na całym świecie. I nie ma w tym nic dziwnego - w ekspresowym tempie są w stanie poprawić wygląd naszej skóry. Niektóre z moich koleżanek nawet twierdzą, że wolą je od najdroższych zabiegów w gabinecie kosmetycznym. Poza cudownym działaniem - chłodzą i napinają skórę, pięknie pachną i nierzadko ślicznie wyglądają - jeśli chcesz całemu światu pokazać jak dbasz o cerę, wrzucasz fotkę w masce-pandzie na Instagrama.

Do tego są stosunkowo niedrogie - pod warunkiem, że nie fundujemy ich skórze częściej niż dwa razy w tygodniu. Oczywiście wszystko zależy od marki, ale te z porządnymi składami i o satysfakcjonującym działaniu można kupić już za 7-8 złotych. 

Maski w płachcie na twarz to za mało

Bawdy Beauty, jedna z marek kosmetycznych (i to wcale nie azjatyckiego pochodzenia) poszła o krok dalej. Postanowiła zadbać o nasze... pośladki i stworzyła linię masek w płachcie dedykowanych właśnie tej partii ciała. Każde opakowanie zawiera dwie płachty - każda na jeden pośladek. Producent na opakowaniu zaznacza, że wystarczy poleżeć z nią 10 minut, aby skóra odzyskała jędrność, blask i odpowiednie nawilżenie.

W linii znajdziecie cztery produkty:

  • Bite It - maskę tonizującą i nawilżającą 
  • Squeeze It- maskę rozświetlającą i odmładzającą 
  • Slap It - maskę detoksykującą i napinającą
  • Shake It - maskę ujędrniającą i rozświetlającą

O ile rozumiemy chęć ujędrnienia i nawilżenia skóry na pośladkach, to efekt rozświetlenia wydaje się dość kontrowersyjny. Podejrzewamy jednak, że znajdą się miłośniczki i takich rozwiązań.

Maski Bawdy Beauty dostają od nas duży plus za to, że nie są testowane na zwierzętach i nadają się dla wegan. Są również bezzapachowe. Cena?  Około 30 złotych. Sporo.

Maseczki w płachcie na pupęfot. maseczki w płachcie na pośladki Bawdy Beauty, cena ok. 30 zł za sztukę

Maski zawierają sporą dawkę cennych składników jak np. kwas hialuronowy, kolagen roślinny, wyciąg z alg, sok z aloesu czy kofeinę. Jeśli jesteście wrażliwcami, uważajcie - wszystkie zawierają Phenoxyethanol (substancja alergenna) i to dość wysoko w składzie. 

Maski w płachcie na pośladki - czy warto kupić?

Jako jednorazowy eksperyment, czemu nie? Kobiety uwielbiają testować, więc większość z nas pewnie sięgnie po to cudo. Na dłuższą metę nie wybrałybyśmy takiej pielęgnacji. Po pierwsze - jest za droga. A po drugie wolimy częste masaże treściwymi olejkami i szczotkowanie ciała na sucho - dają naprawdę świetne efekty. No i oczywiście ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia...

Przeczytaj również:

Jak zrobić samemu maski w płachcie? Jak prawidłowo nakładać maseczki w płachcie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10.07.2019 18:11
Uważam, że raczej takie maseczki na pośladki są zbędne, bo na codzień nie prezentujemy ich w całej okazałości.Poza tym ewentualne krostki można wyleczyć innym preparatem. Na jędrność ćwiczenia, rower i w ogóle ruch.