Letnie błędy w pielęgnacji

Grzeszących przeciw własnej urodzie są setki tysięcy – zwłaszcza teraz, latem, za błędy można wszak słono zapłacić…

Grzeszących przeciw własnej urodzie są setki tysięcy – zwłaszcza teraz, latem, za błędy można wszak słono zapłacić…

Letnie błędy w pielęgnacji

fot. depositphotos.com

Zmiana pielęgnacyjnego reżimu jest konieczna gdy tylko pojawią się pierwsze ciepłe, słoneczne dni. Nie wystarczy jednak tylko zmienić krem do twarzy na lżejszy i z filtrem – lato wymaga zwykle poświęcenia większej ilości czasu i wysiłków aby cieszyć się piękną skórą. Niestety, większość z nas, mimo corocznej kalendarzowej sekwencji, nie opanowała jeszcze należycie tajników letniej pielęgnacji. Oto najczęstsze błędy, które popełniamy chroniąc się przed upałami…

Zbyt często myjesz twarz
To normalne, że podczas upałów twarz się poci i świeci. Kobiety lubią wszak świeżość i mat, więc latem znacznie częściej myją twarz, co rzekomo ma zapobiec powstawaniu zaskórników i pryszczów. Niestety, prawda jest odwrotna – łój i pot to naturalna obrona organizmu przed wysokimi temperaturami. Gdy nieustannie walczymy z tym procesem, prowadzimy do wysuszania skóry, nadprodukcji łoju, prawdziwych problemów trądzikowych a także egzem i nadwrażliwości cery. Dlatego warto pamiętać: dwa razy dziennie wystarczy! Twarz myjemy rano i wieczorem przykładając szczególną uwagę aby dokładnie zmyć przed nocą absolutnie wszystkie ślady makijażu, który w przeciwieństwie do potu naprawdę twarzy szkodzi.

Za mało złuszczasz
Latem kobiety boją się peelingów. Złuszczanie skóry kojarzy się bowiem z utratą ciężko zarobionej opalenizny, na którą wolimy chuchać i dmuchać. Lecz rzeczywistość znowu okazuje się przewrotna, bo choć peeling raz lub dwa razy w tygodniu faktycznie może odcień skóry trochę rozjaśnić, efekt będzie o wiele ładniejszy, bo mleczno-czekoladowa jędrna skóra wygląda lepiej niż kakaowy wysuszek. Złuszczać nie należy wszak częściej i nigdy po bezpośredniej ekspozycji na słońce, bo ryzykujemy ciężkim podrażnieniem skóry.

Stosujesz za mało filtrów
To, że w twojej łazience jest mleczko chroniące przed promieniami słonecznymi i co dzień go trochę ubywa, nie oznacza, że możesz spać spokojnie. Skóra chroniona jest bowiem przed nowotworem i fotostarzeniem jedynie jeśli używasz filtrów odpowiednio wysokich, w stosownej ilości i kilka razy dziennie. Przypominamy, że faktor należy się każdej części ciała – z uszami i stopami włącznie, zaś kosmetyki starsze niż rok ochrony już nie zapewniają. A co grozi po przeciwsłonecznych zaniedbaniach? Nie tylko bolesne poparzenia, ale także brzydkie zmarszczki, bruzdy, przebarwienia oraz melanoma.

Nie nawilżasz
Bywa tak, że nie chcąc obciążać cery odkładamy kremy w ogóle, albo sięgamy jedynie po filtr. Przy gorącu i intensywnym promieniowaniu słonecznym skutkować to może poważnym wysuszeniem skóry i znacznym postarzeniem – i to już po jednych wakacjach! Bo choć ciężki, ochronny krem zimowy na lato faktycznie warto głęboko schować, ciepła pogoda bezwzględnie wymaga kremu nawilżającego – lekkiego, nieperfumowanego, hipoalergicznego a w razie potrzeby jednocześnie matującego.

Unikasz kosmetyczki
Na pewno są kobiety, które całe życie przejdą bez jednej wizyty u kosmetyczki i będą twierdzić, że od tego nie umarły. Owszem, bez kosmetyczki da się żyć, ale niekoniecznie pięknie. Bo choć maseczkę jesteśmy w stanie położyć sobie same, to zarówno preparaty profesjonalne jak i technologie wykorzystujące podczerwień, ultradźwięki czy jonizację robią w pielęgnacji naprawdę kolosalną różnicę. Latem dobroczynne zabiegi pomogą szybko zregenerować skórę, odświeżyć i dogłębnie nawilżyć.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)