Schudnij z We-Dwoje.pl: Dwa tygodnie z kosmetykami

Specjalnie dla czytelników We2.pl sprawdzamy dzień po dniu jak działają odchudzające i ujędrniające preparaty - tym razem dwa tygodnie z AA Intensive Therapy.

Specjalnie dla czytelników We2.pl sprawdzamy dzień po dniu jak działają odchudzające i ujędrniające preparaty - tym razem dwa tygodnie z AA Intensive Therapy.

W ramach przedświątecznych procesów naprawczych zamawiam u Mikołaja pomarańczową serię AA Intensive Therapy, na którą składają się 4 produkty:

  •  

    Push-up biustu
  • Serum anty-cellulitowe
  • Żel modelujący sylwetkę
  • Koncentrat przeciw rozstępom

Co obiecuje producent? Wedle ulotki, linia „Modelowanie ciała” wzmacnia i ujędrnia skórę, redukuje cellulit i zapobiega powstawaniu rozstępów. Produkty przeznaczone są do codziennej pielęgnacji skóry powyżej 20 roku życia, w szczególności u osób narażonych na wahania wagi ciała, a żel modelujący oraz serum cellulitowe mają dać pierwsze efekty po 2 tygodniach!

Wyszczuplanie i ujędrnianie odbywa się na bazie formuły obejmującej naturalną kofeinę pozyskaną z ekstraktu z guarany, karnitynę spalającą tłuszcz oraz wysoce regenerującą roślinę Centella asiatica. Dzięki temu mam mieć widocznie mniejszy cellulit, mniej tkanki tłuszczowej, skorygowany kształt ud, brzuch i pośladków oraz wygładzoną i jędrną skórę. Do tego jeszcze mam obiecane wymodelowane, powiększone i bardziej elastyczne piersi, a to za sprawą kompleksu Volufiline, który powoduje miejscowy wzrost komórek tłuszczowych oraz Hydroxyprolisiane CN, który odbudowuje kolagenowy szkielet skóry.

Mój plan wygląda więc następująco: Push-up dwa raz dziennie, rano i wieczorem, żel modelujący sylwetkę w każdy poranek, zaś serum anty-cellulitowe wieczorem. Rozstępów na szczęście nie mam.

Zaczynamy…
Dzień 1 - Pierwsze wrażenie jest rewelacyjne, bo zapachowe! Cała linia ma świeży, cytrusowo - kwiatowy zapach, który nie razi, nie tłumi, ale dodaje optymistycznej energii. Wszystkie preparaty ładnie się wchłaniają, umożliwiając wszak kilka minut masażu, co dla dzisiejszych kobiet jest chyba opcją optymalną - pięć minut na rano i wieczór. Szczególnie przyjemne jest serum do biustu, które pachnie najintensywniej i od razu uaksamitnia skórę na dekolcie. Pozostałe preparaty jak na razie świetnie zastępują balsam, nawilżając i wygładzając nawet zimowo przesuszoną skórę.

Dzień 15 - Po dwóch tygodniach jestem prawie uzależniona. Serio! Zapach jest tak przyjemny, a natychmiastowa gładkość skóry tak poprawiająca samopoczucie, że już dlatego warto. Co z innymi efektami? Najwyżej oceniam push-up do biustu, który oczywiście nie zwiększył mi rozmiaru piersi, ale przepięknie napiął skórę ewidentnie poprawiając kształt. Co ciekawe, wyprostowaniu ulegały też bruzdy między piersiami, które mam każdego ranka po spaniu na boku. Na lato to więc po prostu mus. Żel modelujący oraz serum antycellulitowe nie spowodowały aż tak wielkich zmian, choć bez wątpienia pupa w lustrze wygląda o niebo lepiej - zniknął wizualny efekt gąbki.

Dzień 21 - Jestem naprawdę zadowolona, choć muszę posiłkować się też tłustszym masłem do ciała, bo na mrozy preparaty AA Modelowanie Ciała nie wystarczą. Przyrostu w biuście nie ma nadal, ale nawet na niego nie liczę, podobnie jak na centymetrowe zmniejszenie obwodu talii. Bez dwóch zdań jednak skóra jest o niebo ładniejsza, młodsza, jędrniejsza i mimo zimowej bladości bardzo atrakcyjnie napięta. Największą różnicę widać na pośladkach, najmniejszą w talii, efekt na udach jest zdecydowanie zadawalający.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/8 lat temu
A mnie Kremu na wyszczuplenie firmy Vivetia. Ten to dopiero daje czasu. I jest naturalny i bez parabenów :)
/8 lat temu
Zabrakło tu mojego numeru jeden- mleczka kształtującego sylwetkę od Nantes. Początkowo byłam sceptyczna w stosunku do tego typu kosmetyków, ale sprawdziłam i uważam, że warto było:):)