Jak zostać żywą Barbie?

Odpowiedź na to pytanie zna Ukrainka Waleria Lukjanowa, które ze zwykłej, ładnej blondynki zmieniła się w dużą, żywą wersję lalki dla małych dziewczynek. Efekt jest nie tyle piękny co szokujący…

Odpowiedź na to pytanie zna Ukrainka Waleria Lukjanowa, które ze zwykłej, ładnej blondynki zmieniła się w dużą, żywą wersję lalki dla małych dziewczynek. Efekt jest nie tyle piękny co szokujący…

Jak zostać żywą Barbie?

Zbyt perfekcyjna twarz z teatralnymi oczyma, duże krągłe piersi, talia osy, smukła nogi i długie platynowe włosy – tak wygląda dobrze nam znana lalka Barbie, która wywołuje ostatnio sporo kontrowersji z powodu promowania wśród małych dziewczynek niezdrowego modelu ciała. I chyba jest w tym trochę racji skoro okazuje się, że nawet dorosłe kobiety mają ochotę być kukłami…

Walerii droga do sławy
21-letnia Ukrainka potrzebowała 800 tysięcy dolarów aby spełnić sen swojego życia. I nie była to ani podróż dokoła świata, ani pałac, ani wielki diament. Waleria Lukjanowa zmieniła swoje ciało w żywy model lalki Barbie. I oczywiście zaistniała natychmiast we wszystkich mediach, pojawiła się w wielkich sesjach zdjęciowych, sama siebie okrzyknęła najsłynniejszą kobietą rosyjskiego Internetu.

Jak zostać żywą Barbie?

Co myślą o tym ludzie? Oficjalnie krytykuje się pomysł totalnej transformacji w infantylny ideał, który w niczym nie przypomina prawdziwej kobiety. Nawet chirurdzy plastyczni wypowiadali się negatywnie o olbrzymim zakresie interwencji i niepewnej przyszłości dwudziestolatki. Żywa Barbie znalazła się pod prawdziwym ostrzałem na który zresztą sama odpowiedziała. Waleria otóż oburza się na branie pod uwagę tylko jej wyglądu zewnętrznego – mówi o bogatej osobowości, o talencie śpiewaczki operowej, o napisaniu 70 piosenek… Ponoć ma dobre geny i je tylko surowiznę i to tłumaczy jej piękny wygląd.

Uroda znowu dostaje po głowie
Mimo tej całej krytyki trudno nie dostrzec tysięcy fanów Walerii i jej zawrotnej kariery. Mężczyźni patrzą na jej ciało i widzą teoretyczne spełnienie biologicznych marzeń – blond, talia osy, wielkie piersi i biodra… Powstaje tęsknota, nawet pożądanie za taką doskonałością więc szuka się jej poza rzeczywistością. Seks-roboty, bajki pornograficzne a kobietami wyglądającymi niczym Barbie, photoshopowane modelki… Społeczeństwo je krytykuje ale łyka w całości.
Jeszcze gorzej na takie wzorce reagują nastolatki zbierające już w szkole średniej na operację nosa, piersi lub wycięcie żeber. To niestety nie jest iluzja i bajka.

Jak zostać żywą Barbie?

Waleria Lukjanowa choć jest wciąż kuriozum może być zwiastunem ponurej przyszłości, która czeka pokolenie naszych córek i wnuczek. Bo jak przy tym wszystkim obronią się zmarszczki, małe piersi i rozstępy po ciąży?

Najtrudniejsze pytanie do każdej z nas to czy naprawdę nie chciałybyśmy gdzieś w zakątku duszy tak wyglądać…

Oto jak Waleria wyglądała przed transformacją…

 

Jak zostać żywą Barbie?

Fot. Facebook, profil Walerii Lukjanowej

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/2 lata temu
Każda blondynka bez względu na kolor oczu , skóry (blada /opalona) i styl ubierania się kojarzy się z Barbie , bo Barbie to przecież ładna blondynka.
/6 lat temu
Jest nienaturalna-za duże piersi, za dużo makijażu, co daje efekt sztuczności no i te palce podpuchnięte na dłoniach, które pierwsze rzucają się w oczy psując całość, biedne dziewczę...
/6 lat temu
Brzydka jest, ja tam nie widzę w niej nic pięknego.Jestem kobietą 39-letnią i mam od niej o wiele ładniejszą figurę do tego wszystko jest naturalne, nie muszę sie malować ani niczego upiększać z czego jestem dumna:)
POKAŻ KOMENTARZE (1)