POLECAMY

Jak przedłużyć sobie lato

Niezależnie od tego, ile tygodni (dni?) spędziłyśmy w tym roku na zielonej trawce czy piaszczystej plaży, jedno jest pewne: lato jest zdecydowanie za krótkie. Trochę o sztuce naginania rzeczywistości, czyli jak być długo wypoczętą i opaloną…

Niezależnie od tego, ile tygodni (dni?) spędziłyśmy w tym roku na zielonej trawce czy piaszczystej plaży, jedno jest pewne: lato jest zdecydowanie za krótkie. Trochę o sztuce naginania rzeczywistości, czyli jak być długo wypoczętą i opaloną…

Oczywiście, należy przede wszystkim modlić się o piękną polską złotą jesień, która pozwoli jeszcze w październiku chodzić z gołymi nogami i korzystać z uroków ostatniego słońca. Niezależnie jednak od pogody, we-dwoje.pl poleca zestaw anty-sezonowych trików:

Jak przedłużyć sobie lato - TT na 14.09.Zamroź witaminy – nie ma jak owoce i warzywa, dla pięknej cery i lekkiego samopoczucia. Póki więc stragany mienią się kolorami zamrażaj ile się da: owoce myte, te większe krojone, na surowo; warzywa blanszowane we wrzątku przez kilka minut. Kup specjalne woreczki do mrożenia, dobrze opakuj letnie skarby i w ciągu tygodnia bierz garściami: jagody do porannego muesli, fasolkę do sałatek, truskawki do koktajli, szczypiorek i koperek do dipów jogurtowych.

Peelinguj – Im więcej słońca zakosztowałaś, tym bardziej wysuszony i szorstki robi się naskórek; złuszczaj więc regularnie ciało delikatnymi enzymatycznymi peelingami, aby nadal cieszyć się pięknym dekoltem i jedwabistymi nogami. Złuszczanie to również najważniejszy warunek skutecznego samoopalania bez smug.

Rób pasemka – kojarzące się nieodłącznie z pełnym słońca latem, jasne, nieregularne pasemka do złudzenia przypominające te naturalne. Generalna zasada to nie więcej niż centymetr szerokości oraz minimum trzy tony jaśniej od bazowego koloru włosów. Przy dobieraniu farby najlepiej porównywać próbki z najjaśniejszymi końcówkami własnych włosów, zaś szalejąc już z pędzlem, warto zaznaczyć szczególnie pasma wokół twarzy.

Rozświetlaj powieki – błyszczące cienie do oczu w naturalnych, „nagich” barwach typu beż czy brzoskwinia to zdecydowanie wakacyjny look. Złota skóra nie potrzebuje mocnego make-upu, a złote czy srebrzące się drobinki dodają spojrzeniu atrakcyjności plażowej nimfy. Wystarczy lekkie pociągnięcie mascary i lato we wrześniu gwarantowane!

Rumień policzki – piękna twarz po powrocie z wakacji nie ma prawa być perfekcyjnie jednolita jak z reklamy podkładu. Nos można dla elegancji przypudrować, ale policzki muszą kusić – najlepiej w odcieniu super plażowego koralu. Nawet pobladła już nieco cera zyska dzięki tym zdrowym rumieńcom lipcowy powab.

Jedz po śródziemnomorsku – póki jeszcze nie trzeba wlewać w siebie rozgrzewających ciężkich zup, przedłużmy urlop na Rodos czy Krecie, zamieniając jesienne menu w ucztę z warzyw, ryb i oliwy z oliwek. Pełne antyoksydantów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych będą błogosławieństwem dla wyczerpanej słońcem skóry, a przy tym pomogą utrzymać linię. Makaron z sosem pesto, łosoś pieczony z pomidorami, smażony bakłażan z ryżem, ratatouille czy wielowarzywne sałatki z tostami to wspaniałe pomysły na ciepłe wieczorne posiłki.

Utrwalaj brąz – wrzesień i październik to wciąż duża szansa na popołudniowe promienie ładnie ozłacające skórę. W rzeczywistości takie łagodne opalanie jest o wiele bezpieczniejsze i efektywniejsze, bo wolniej nabyty kolor wolniej schodzi, zwłaszcza, gdy odpowiednio o niego zadbamy. Na rynku jest wiele preparatów, które pomagają utrzymywać poziom pigmentu w skórze, zapewniając jej odpowiednie nawilżenie, np. Lancaster Sun Care Tan Deepener Dry Oil Spray – czyli olejek z filtrem SPF 15 przedłużający czekoladowe tony, Nivea Sun Tan Prolonging After Sun Lotion – mleczko po opalaniu z witaminą E, Piz Buin After Sun Shower Gel – żel pod prysznic z aloesem wzmacniający opaleniznę.

Opalaj się sama – najzdrowiej i najbezpieczniej, czyli z tubki. Jesienią sztuczne koloryzowanie skóry jest łatwiejsze niż wiosną, gdy zaczynamy od bardzo bladych tonów, na których widać byle niedociągnięcie. Na potraktowaną peelingiem skórę nakładamy oszczędnie sprawdzony samoopalacz, najlepiej z niewielką dozą przyciemniających DHA. W październiku modne są kolory leśnych liści, a nie look a la Mohikanin. Warto wypróbować: L’Oreal Sublime Bronze - rozświetlający krem samoopalający do twarzy o natychmiastowym działaniu; Lancome, Flash Bronzer, Gel Visage Ensoleillant – żel do twarzy nie pozostawiający smug, Dior Bronze Natural Glow for Face – samoopalacz do twarz na noc dający naturalny blask; Kolastyna, Samoopalacz w spray do twarzy i ciała, z ekstraktem z kakaowca tropikalnego nawilżający cerę.

Noś krótkie spódniczki – zanim przyjdzie pora na długie ciepłe spodnie, rajstopy i swetry korzystaj z okazji i eksponuj opalone ciało. Mężczyźnie je uwielbiają, my same czujemy się w nich dwa razy bardziej atrakcyjnie i powabnie – krótkie spódniczki, od tych zupełnie mini, po te za kolano, to pomysł nawet na chłodniejsze dni. Wystarczy włożyć pod spód getry czy pończochy i od rana ma się ochotę na wakacyjny flirt!

Ujędrniaj uda – skoro już odkrywamy opalone ciało to warto powalczyć o jego gładkość i apetyczność. Niestety słońce i wysokie temperatury często nasilają cellulit i jesienią przychodzi nam się zmierzyć z efektem galaretki. To wszystko przez negatywne oddziaływanie promieni UVA na kolagen, zaś najlepsze panaceum obok wspomnianych już peelingów to masaże i preparaty ujędrniające. Żel Nivea Good-bye Cellulite czy krem do ciała Shiseido, Body Creator Concentrate to preparaty chwalone przez tysiące kobiet, więc warto spróbować!

Łykaj karoten – kapsułki wspomagające opalanie pomagają korzystać z ostatnich promieni słońca oraz utrwalają brązowy kolor. Zawarty w ich składzie beta-karoten to naturalny antyutleniacz, który nie tylko wpływa na koloryt, ale także wspaniale chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Większość preparatów zawiera również zestaw witamin i mikroelementów odgrywających ważną rolę w metabolizmie na poziomie komórkowym.

Nie chowaj stóp – hasło „jesień” to wcale nie powód to wyciągnięcia od razu z szafy pełnych butów i rajstop. Tak długo, jak pozwala na to pogoda, ciesz się bosymi stopami, pamiętając o regularnym pedicure. Po lecie zwykle wyglądają one naturalnie ładnie, zwłaszcza, jeśli spędziłyśmy więcej czasu na peelingującej plaży i warto robić wszystko, aby ten atrybut urody utrzymać jak najdłużej. Paznokcie malujemy oczywiście na soczyste owocowe kolory i nawet, jeśli nie w sandałkach, to eksponujemy w butach bez palców.

Ruszaj się – stracone podczas wakacji kilogramy szybką powrócą wraz z dniami spędzonymi za biurkiem i przed telewizorem. Dlatego zanim spadnie śnieg, warto zainwestować w kółka – rower czy rolki to świetne pomysły na popołudnia i weekendy, nie wymagające dodatkowych opłat i dające dobry pretekst do spotkań z przyjaciółmi na świeżym powietrzu. Zanim jednak ruszymy przed siebie pamiętajmy o ochraniaczach na rolki i kasku na rower – kontuzje naprawdę chodzą po ludziach.

Spryskaj się latem – Zamiast odstawiać świeże plażowe wody toaletowe na półkę do przyszłego roku, przedłużmy ich sezonową ważność i nawet jesienią rozweselajmy biurowe wnętrza zapachem kwiatów i owoców tropikalnych. W świeżo umytych włosach zauroczą będą pachnieć jak najpiękniejsze dni wakacji. Tegoroczne propozycje: owocowy Lacoste Touch of Pink, elegancko lekki Clinique Happy Heart, kwiatowy Estee Lauder Beyond Paradise, słodki Dolce and Gabbana Light Blue, miętowo-cytrusowy CK One Summer 2009.

Nie rezygnuj z wody – kąpiele mają to do siebie, że im zimniejsze tym zdrowsze – pobudzają krążenie, hartują, pomagają w walce w cellulitem i nadprogramowymi kilogramami, uodparniają przed zimą i poprawiają samopoczucie dodając dużo energii. Zasada jest prosta – przed zanurzeniem się w jesiennym morzu czy jeziorze rozgrzewamy się biegiem lub intensywną gimnastyką, aż czujemy gorąco. W wodzie wystarczy wytrzymać 2-5 minut, a potem wytrzeć się mocno ręcznikiem i ciepło ubrać. Najodważniejsi mogą spróbować przedłużyć tak sezon kąpielowy…aż do następnych wakacji!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)