POLECAMY

Dobieramy najlepszy kolor włosów!

Gdy mamy dość codzienności i wyraźną ochotę na zmianę, często najlepszym pomysłem okazuje się zmiana fryzury. Tymczasem dobrać dla siebie odpowiedni kolor wcale nie jest tak łatwo, bo i pięknemu nie we wszystkim dobrze.

Gdy mamy dość codzienności i wyraźną ochotę na zmianę, często najlepszym pomysłem okazuje się zmiana fryzury. Tymczasem, dobranie dla siebie odpowiedniego koloru wcale nie jest tak łatwo, bo i pięknemu nie we wszystkim dobrze.

Sprawdź też: Najmodniejsze kolory włosów - trendy

Bardzo dużo zależy od kondycji naszych włosów – jeśli są zniszczone i bez połysku, świetnie sprawdzą się wszelkie odcienie brązów, które najlepiej odbijają światło i kryją niedosDobieramy najlepszy kolor włosów!konałości połamanych kosmyków. Rude pigmenty bardzo trudno utrzymują się na włosach, zwłaszcza zniszczonych, zaś blondy to najcięższa artyleria, jeśli chodzi o farby, ze względu na składniki rozjaśniające.

Brązy są też stosunkowo łatwe w utrzymaniu i nie wymagają wiele, jeśli chodzi o pielęgnację koloru. Odcień powinnyśmy dobierać w zależności od długości i cięcia – równe spływające na ramiona pukle dobrze wyglądają w jednostajnych głębokich odcieniach czekolady, zaś krótkie i cieniowane włosy wymagają zwykle jaśniejszego koloru na końcówki. Ostatnie trendy każą raczej iść w skrajności – albo bardzo ciemne brązy, albo zupełnie świetliste. Jeśli farbujemy się same w domu, a na głowie mamy już złoty odcień brązu, lepiej kupić dwa opakowania – złotego i neutralnego i zmieszać pół na pół. Tym sposobem unikniemy brzydkich pomarańczowych poświat. Wreszcie, jeśli kusi nas zupełne ekstremum, czyli czerń, skonsultujmy się lepiej z profesjonalny fryzjerem – to dość drastyczny zabieg i może mieć opłakane skutki, zwłaszcza, jeśli nasz typ urody niespecjalnie pasuje do nocnych klimatów.

Jeśli chodzi o rudości, to prawie każdy typ urody ma swój trafiony odcień – najlepiej jednak w czerwieniach wyglądają kobiety o chłodnej, raczej różowej karnacji. Skóra złota lub oliwkowa nie wygląda dobrze w bardziej intensywnych rdzawych i mahoniowych barwach. Modny niegdyś kolor bakłażana w ogóle jest niepolecany – wygląda nienaturalnie i szybko traci intensywność. Pamiętajmy również, że ogień na głowie przyciąga uwagę i elektryzuje – jeśli więc z naszą śmiałością nie jest zbyt dobrze, lepiej nie ryzykujmy. A że rudy słabo trzyma się na włosach, to również pielęgnacja powinna być dość rygorystyczna – mycie głowy nie częściej niż 2 razy w tygodniu i tylko z użyciem delikatnych szamponów. Na słońcu konieczna wręcz jest ochrona z filtrami UV lub chociażby chusta na głowie, bo inaczej farba bardzo szybko się utlenia.

Blondynką
może śmiało zostać każda kobieta, która jako dziecko cieszyła się jasnymi puklami, a jako dorosła korzysta zawsze z letniego rozjaśnienia dzięki promieniom słonecznym. Niestety, trzeba też uświadomić sobie, że piękny blond wymaga starannej i nieraz kosztownej pielęgnacji… no i że jak żaden inny przyciąga męskie spojrzenia! Jeśli farbujemy same w domu, nie ryzykujmy ze złotym odcieniami, bo możemy skończyć z pomarańczą lub żółcią na głowie. Rozjaśnianie na tyle niszczy włókna kolagenowe, że pod żadnym pozorem nie powinnyśmy torturować ich dalej produktami zawierającymi alkohol – problemy z suchością i rozdwajaniem mogą tylko się nasilić. O zupełnie jasnych platynowych barwach, lepiej zapomnijmy – to naprawdę wielki ból dla włosów, a efekt wcale już niemodny. I jeszcze jedna rada, co robić, gdy odrosty coraz większe, a nie mamy czasu lub pieniędzy na wizytę w salonie: kupmy opakowanie popielatego blond i nałóżmy na odrosty szczoteczką do zębów. Zmyjmy po 3-5 minutach – to wystarczy, aby odwlec wizytę u fryzjera o kilka tygodni.
 

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/4 lata temu
Rudy to jest to!
/6 lat temu
brąz ;)