Czy złuszczania może być za dużo?

Większość z nas grzeszy nie złuszczając skóry odpowiednio często. Są jednak też takie kobiety, które cierpią z powodu nadmiaru peelingów. Zobacz czy do nich nie należysz…

Większość z nas grzeszy nie złuszczając skóry odpowiednio często. Są jednak też takie kobiety, które cierpią z powodu nadmiaru peelingów. Zobacz czy do nich nie należysz…

Czy złuszczania może być za dużo?

depositphotos.com

Przesuszona skóra potrafi być koszmarem każdej z nas. Łuski i chropowatość niweczą jakąkolwiek nadzieję na seksapil zamieniając nas raczej w gada. To potrafi zepsuć radość z każdej sukienki i z każdych wakacji.

Proces złuszczania
Nasza skóra jest przez naturę przygotowana do procesu ciągłego złuszczania, które wiąże się z regeneracją i odnową naskórka. Rocznie tracimy ok. 4,5 kg tkanki w ten sposób! Oczywiście, złuszczają się tylko najbardziej zewnętrzne, martwe już komórki naskórka, pod którymi żyją i pracują wciąż keratynocyty. Jeszcze niżej zaś, w warstwie bazowej, jest swego rodzaju fabryka nowych komórek, które stopniowo będą się przesuwać ku górze, aż kiedyś ulegną złuszczeniu.

Wszystko to powoduje, że najbardziej zewnętrzna warstwa naskórka, choć stanowi dobrą barierę dla ochrony organizmu, nie wygląda często najlepiej. Szara, sucha, nieelastyczna, zdecydowanie nie cieszy oka ani dłoni. Wtedy właśnie standardowa kobieta biegnie do drogerii i kupuje balsam nawilżający oraz peeling. Ten pierwszy, faktycznie może dodać tkance trochę wilgotność, ale nie łudźmy się – jest to efekt przejściowy. Prawdziwą rewolucję w wyglądzie cery może przynieść dopiero wsparcie organizmu w pozbywaniu się martwych komórek poprzez złuszczanie fizyczne lub chemiczne.

Efekt peelingu
Faktycznie, po zastosowaniu peelingu skóra jest zwykle przyjemne gładka, optycznie młodsza i bardziej jędrna. Zmniejsza się widoczność cellulitu, dekolt wygląda prawie jak z Photoshopu a twarz zyskuje na energii i pogodzie. Aż się chce złuszczać codziennie…

Niestety, choć zalet peelingu jest wiele, bo oprócz poprawy wyglądu ciała, stymuluje on również produkcję nowych keratynocytów, faktycznie nas odmładzając, granica między przysługą a szkodą dla skóry jest bardzo cienka.

Po pierwsze bowiem, zbyt intensywne złuszczanie (np. z użyciem gruboziarnistych scrubów lub zbyt mocne tarcie) może nie tylko usunąć martwe komórki naskórka ale także zniszczyć żywą skórę i zaostrzyć zmiany w niej przebiegające, typu trądzik, trądzik różowaty, alergie.
Po drugie, martwe komórki naskórka są nam do pewnego stopnia bardzo potrzebne, bo pełnią ważną funkcję ochronną. Można powiedzieć, że komórki skóry umierają aby chronić inne. Ta bowiem nieatrakcyjna, sucha i twarda warstwa na naszej skórze chroni ciało przez absorbcją organicznych substancji, bakterii, wirusów a nawet promieniowania słonecznego.

Codzienne złuszczanie, czy to fizyczne czy chemiczne, może poważnie zaburzyć procesy zachodzące w skórze, kończąc się nadwrażliwością, przetłuszczaniem a nawet szybszym starzeniem. Dlatego tak ważne jest zachowanie umiaru – złuszczamy raz w tygodniu i zawsze według zaleceń producenta peelingu!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)