Bolesne skutki nadmiaru słońca

Mało kto nie był choć raz solidnie poparzony przez letnie słońce – czy to z zaniedbania, czy ze zbyt naglącej chęci zmiany w apetyczną czekoladkę, rezultat zwykle jest co najmniej nieprzyjemny. Nasza słowiańska karnacja reaguje na przesadę silnym zaczerwienieniem, bólem, irytacją, nierzadko wysypka alergiczną.
/ 21.06.2008 22:31
Mało kto nie był choć raz solidnie poparzony przez letnie słońce – czy to z zaniedbania, Bolesne skutki nadmiaru słońcaczy ze zbyt naglącej chęci zmiany w apetyczną czekoladkę, rezultat zwykle jest co najmniej nieprzyjemny. Nasza słowiańska karnacja reaguje na przesadę silnym zaczerwienieniem, bólem, irytacją, nierzadko wysypka alergiczną.

Oczywiście, najlepsza rad to nie dopuszczać do takich sytuacji – odpowiednie filtry przeciwsłoneczne, rozwaga w korzystaniu z uroków pięknej pogody, nawilżanie ciała… wszystko to naprawdę działa i wcale nie przeszkadza uzyskaniu wspaniałej brązowej opalenizny. Jeśli jednak doszliśmy już do etapu „musztarda po obiedzie”, warto znać kilka sztuczek jak ulżyć poparzonej skórze.
  • Miłośnicy ogrodnictwa powinni pomyśleć o parapetowej hodowli aloesu. Ta wspaniała roślina ma olbrzymie spektrum zdrowotnych właściwości, które nie raz działają lepiej niż zawartość apteczki. Na oparzoną skórę odrywamy kawałek grubego liścia i przykładamy, tak, aby sok miał kontakt z powierzchnią spieczonego ciała. Można również zaopatrzyć się w żel Aloe Vera, dostępny w większości sklepów ze zdrową żywnością oraz aptekach – zastosowany na skórę ten cudowny specyfik tworzy warstwę ochronną, która nawilża tkankę i przyspiesza gojenie.Pierwsza pomoc w drastycznych wypadkach to oczywiście chłodna kąpiel – ważne, aby jak najszybciej schłodzić przegrzane partie skóry. Czy to w jeziorze, czy w domowej łazience, zanurzamy się chłodnej, nie lodowatej, wodzie na kilka minut. Zabieg powtarzamy kilkakrotnie w ciągu dnia. Z babcinych sposobów warto też polecić kompres ze schłodzonego kwaśnego mleka, który co prawda nie pachnie najpiękniej, ale przynosi natychmiastową ulgę i ukojenie. 
  • Zawarte w herbacie taniny oraz teobrominy również mogą przyjść nam z odsieczą. Kompres z wystudzonego mocnego naparu kładziemy na kilka minut na opalona skórę i pozostawiamy bez spłukiwania.
  • Podobne działanie ma ocet – rozcieńczamy go z wodą i takim tonikiem zwilżamy poparzenia kilka razy dziennie. Zapach nie należy do przyjemnych, ale za grzechy trzeba czasem pocierpieć.
  • Od wewnątrz możemy pomóc sobie łykając duże ilości witaminy A i C, które przyspieszają gojenie, najlepiej w połączeniu z karotenem. Na skórę zaś aplikujemy krem z witaminą E, do kupienia w każdej aptece za kilka złotych.
Jeśli poparzeniu towarzyszą takie objawy jak bóle głowy czy mięśni można sięgnąć po środki przeciwzapalne wydawane bez recepty – najlepiej na bazie ibuprofenu lub acetomoinfenu. Przed zastosowaniem najlepiej skonsultować się z farmaceutą.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)