Samoopalacz czy balsam brązujący - co wybrać?

Opalenizna działa jak najlepszy środek poprawiający samopoczucie nie tylko latem! Muśnięte promieniami słońca od razu czujemy się piękniejsze, atrakcyjniejsze i bardziej seksowne. Jak przez cały rok utrzymać wakacyjny look? Postawić na opaleniznę z tubki! W artykule porównujemy działanie samoopalaczy i balsamów brązujących.
Marta Kosakowska / 02.07.2013 15:21

Opalenizna działa jak najlepszy środek poprawiający samopoczucie nie tylko latem! Muśnięte promieniami słońca od razu czujemy się piękniejsze, atrakcyjniejsze i bardziej seksowne. Jak przez cały rok utrzymać wakacyjny look? Postawić na opaleniznę z tubki!

Samoopalacz czy balsam brązujący - co wybrać?

Fot. Depositphotos

Wylegniwanie się na plaży jest bardzo przyjemne, lecz większość z nas tylko raz w roku może dostapić tej przyjemności. A uzyskana w ten sposób opalenizna nie utrzymuje się długo. Ponadto nadmierne eksponowanie ciała na działanie promieni słonecznych czy solarium przyspiesza starzenie skóry, może powodować powstawanie przebarwień, reakcje uczulenione, a część z nas wcale nie powinna wystawiać się na ich działanie ze względu na niektóre schorzenia czy przyjmowane leki.

Sprawdź, czy Ty możesz się opalać tutaj: Leki po których nie można się opalać

Dla tych, dla których opalanie nie jest wskazane oraz tych, które nie mają czasu lub nie lubią leżeć plackiem na słońcu, powstały kosmetyki, dzięki którym w łatwy sposób możemy uzyskać pożądny odcień skóry. Są to samoopalacze i balsamy brązujące. Czym się różnią? Jakie mają właściości i który z nich wybrać? Podpowiadamy!

 

Samoopalacze

Samoopalacze mają tyle samo zwolenniczek, co przeciwniczek. Te, które nabrały wprawy w aplikacji tego typu specyfików chwalą sobie szybkie i spektakularne efekty, jakie daje nawet jednorazowa aplikacja kremu samoopalającego. Oto krótkie podsumowanie właściwości samoopalaczy:

Zalety i wady samoopalaczy:

  • w krótkim czasie są w stanie nadać ciału piękny, intensywnie brązowy odcień;
  • ponieważ działają dość intensywnie, należy odpowiednio przygotować skórę do aplikacji samoopalacza (peeling to podstawa!), by uniknąć plam i nierówności;
  • zdarza się, że pozostawiają na skórze charakterystyczny zapach, który dla niektórych może być nieprzyjemny;
  • zanim samoopalacz całowicie się wchłonie, należy uważać, ponieważ może on brudzić ubrania;
  • dzielą się na te przeznaczone do twarzy i te, do ciała;
  • mogą mieć postać kremu, balsamu, mgiełki, a nawet chusteczek samoopalających.

Samoopalacz czy balsam brązujący - co wybrać?

L'oreal - Krem samoopalający do twarzy; Pat&Rub - Balsam samoopalający; Dax - Chusteczka samoopalająca; Oriflame - Samoopalający krem do twarzy, Sun Ozone - Mleczko samoopalające; Yves Rocher - Mgiełka samoopalająca do ciała; Soraya - Samoopalacz w spray'u

 

Balsamy brązujące

Balsamy brązujące są dostępne na rynku kosmetyków znacznie krócej niż dobrze znane samoopalacze. O ich szybkiej popularności zadecydowało łagodne działanie oraz możliwość regulowania koloru opalenizny. Podsumowaliśmy, jakie właściwości mają balsamy brązujące:

Zalety i wady balsamów brązujących:

  • stopniowo nadają skórze delikatnie opalony kolor, o którego intensywności możemy decydować, stosując balsam odpowiednio często np. codziennie, co drugi dzień;
  • ze względu na stopniowe brązowienie skóry, z łatwością można uniknąć zacieków na skórze;
  • zwykle pachną mniej intesywnie niż samoopalacze;
  • oprócz stopniowego brązowienia skóry, działają jak klasyczny balsam do ciała, a więc nawilżają i odżywiają skórę, a często zawierają również składniki pozytywnie wpływające na jędrność skóry lub redukcję cellilitu.

Samoopalacz czy balsam brązujący - co wybrać?

Dove - Balsam brązujący; Nivea - Balsam brązujący; Lirene - Balsam brązująco-ujędrniający; Ziaja - Balsam brązujący, relaksujący; Flos-Lek - Balsam delikatnie brązujący; Pharmaceris - Delikatny balsam brązujący do ciała; Yver Rocher - Delikanie brązujące mleczko do ciała

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/20.09.2016 12:21
Ja uzywam pianke brazujaca magic bronze i dla mnie nie ma nic lepszego, efekt jest bardzo naturalny, zadnych plam, przebawien, rozprowadza sie bardzo fajnie. Nawet kiedys uzywalam chusteczke z tej samej serii, tez jest ok, ale wole pianke :) Samoopalacza uzywalam ze 3 lata temu i zapach mnie odrzucal :/
/25.07.2013 12:54
Ja na swojej półce mam obydwa :).Samoopalacza używam wiosną, zeby nie pokazywać białych części ciała, a balsamu brązującego uzywam po powrocie z urlopu, kiedy już jestem opalona. Uważam,że wtedy samoopalacz jest zupełnie zbędny. Soraya ma super balsamik brazujacy Piękne ciało z wyciagiem z orzecha włoskiego. Delikatnie brązuje i podkresla juz nabytą opaleniznę, a poza tym super nawilża.