Uroda w saszetkach

Podpowiadamy dlaczego warto sięgnąć po kosmetyk w wersji mini…

Na drogeryjnych półkach pojawiło się sporo kosmetyków w saszetkach, które wydają się przeczyć rozsądkowi ekonomicznemu nakazującemu kupować wszystko hurtowo, bo będzie taniej. Wszak wolimy litrowe szampony i mleczka do ciała, które zwykle kosztują niewiele więcej niż połowa objętości. Czemu więc płacić za 20 ml?

Czy warto kupować kosmetyki w saszetkach?

depositphotos.com

Idea kosmetyków w saszetkach opiera się na ich wyjątkowości – nie są to zwykle preparaty, których używałybyśmy codziennie, całą rodziną. Ba, istnieje zagrożenie, że gdyby sprzedawano je na litry, Musiałybyśmy połowę wyrzucać po przedawnieniu terminu. Ale, to nie wszystko – kosmetyki w saszetkach mają również inne plusy:

  • Wypróbuj! Zwłaszcza maseczki do twarzy mogą powodować uczulenia i irytację, bądź po prostu okazywać się nieodpowiednimi do naszego typu cery. Dlatego tak ważna jest możliwość wypróbowania różnych produktów. Nie daj się więc też uwieść pierwszej próbie – stosuj co tydzień inną maskę i i dopiero po miesiącu wybierz produkt, który okazał się najlepszy.
  • Zawsze i wszędzie – kosmetyki w saszetkach świetnie nadają się do kosmetyczek podróżnych. Możemy zabrać je na wczasy, na konferencję czy na basen i tym samy zafundować sobie odświeżającą maskę na dzień przed wielki wyjściem lub odżywkę na włosy zaraz po wyjściu z chlorowanej wody.
  • Higiena – tak naprawdę wszystkie kosmetyki do twarzy powinny być sprzedawane w małych pojemniczkach, bo im częściej wkładamy do nich ręce, tym większa szansa, że zamiast urodowej rewolucji zobaczymy na twarzy pryszcze i zaczerwienienia. Bakterie uwielbiają zamieszkiwać nasze pudełka od kremów…
  • Czystość łazienki – nakładaliście kiedyś maseczkę glinkową? Albo błotną? Forma saszetki, którą da się wycisnąć i wyrzucić zapobiega trzymaniu w łazience oblepionych pudełek.
  • Zmiana jest dobra! Zwłaszcza dla włosów i skóry – kosmetyki w saszetkach umożliwiają nam sięganie po różne składniki aktywne a nawet różne typy kosmetyków – np. zarówno do cery trądzikowej jak i dojrzałej. Mini-dawkami możemy łagodzić najbardziej aktualne problem bądź po prostu przygotowywać ciało i urodę w zależności od okazji – imprezy, wakacji, czy sesji fotograficznej.

Do włosów:

Czy warto kupować kosmetyki w saszetkach?

Marion 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym - do włosów suchych i zniszczonych; przywraca połysk i elastyczność, wygładza, nawilża.
Biovax, maseczka do włosów farbowanych – intensywnie regeneruje zniszczone koloryzacją włosy, ma działanie ochronne przeciw promieniom UV.
Bielenda, Powitanie z Afryką, Szampon błotny z glinka ghassoul - dogłębnie oczyszcza, detoksykuje włosy i skórę głowy, wygładza włosy i odżywia końcówki.

Do twarzy:

Czy warto kupować kosmetyki w saszetkach?

Eveline, Pro-regenerująca błyskawiczna maseczka żelowa – z kwasem hialuronowym, do redukcji zmarszczek oraz intensywnego nawilżenia.
Yoskine, Duo-Maseczka Bankietowa, Błyskawiczna Regeneracja – wygładza zmarszczki i usuwa oznaki zmęczenia; jedna część na twarz, druga pod oczy.
Soraya, Care & Control, Maseczka oczyszczająco – rozgrzewająca – dokładnie oczyszcza pory, nawilża i reguluje wydzielanie sebum.

Do rąk:

Czy warto kupować kosmetyki w saszetkach?

DAX Perfecta SPA, Szafirowy peeling + Regenerująca maska-serum do rąk - peeling złuszcza martwy naskórek, działa łagodząco i zmiękczająco zaś maska na bazie parafiny zabezpiecza dłonie, nawilża i goi mikrouszkodzenia
Marion, Ekskluzywne trio do dłoni peeling usuwa martwe komórki naskórka, pielęgnująca kąpiel przygotowuje skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w ochronnej, kremowej masce.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)