POLECAMY

Czarne mydło

Niby mydło, ale wcale nie do mycia, tylko upiększania - kolejne dobrodziejstwo prosto z Afryki podbija rynek kosmetyczny…
Niby mydło, ale wcale nie do mycia, tylko upiększania - kolejne dobrodziejstwo prosto z Afryki podbija rynek kosmetyczny…

Technicznie, czarne mydło, znane również jako Anago, to rodzaj roślinnej pasty wytworzonej z popiołów liści i kory takich drzew jak platan, palma, kakaowiec czy słynne shea. Wymieszane z wodą oraz olejem kokosowym, masłem shea i kakao, pozostawiane jest na dwa tygodnie dojrzewania. Cały ten proceder to sekretny rytuał kobiet południowej Afryki – tajne receptury przekazywane są pokolenia na pokolenie niczym geny urody.
Faktycznie, wątpliwego wyglądu kosmetyk, ma szerokie spektrum zastosowań i mógłby zastąpić Europejkom pół składu z kosmetykami. Bogate w żelazo, witaminy A i E oraz naturalne filtry przeciwsłoneczne nie tylko odżywia i chroni skórę, ale również pomaga przy takich dolegliwościach jak trądzik, egzema, rozmaite wysypki, poparzenia słoneczne czy rozstępy. Ujędrniając skórę dzięki zawartości kofeiny, wygładza również zmarszczki i pomaga w walce z suchą skórą. Nadaje się przy tym do stosowania nawet u dzieci!

Czarne mydło

Stwardniałą pastę wykorzystuje się głównie do nacierania ciała, na zasadzie peelingu chemicznego – nie chodzi o fizyczne usuwanie martwych komórek, ale raczej o stymulację dobroczynnymi substancjami. Mydło rozmiękczamy po prostu wodą, rozsmarowujemy na ciele, a po kilku minutach wchłaniania rozpoczynamy masaż, najlepiej z wykorzystaniem specjalnej rękawicy do peelingów. Skóra po zabiegu jest czysta, miękka, świeża i kilka lat młodsza.
Najlepsze oczywiście jest mydło w czystej postaci, ale poza Afryka niełatwo je dostać. Na rynku europejskim znajdziemy jednak produkty oparte w głównej mierze na czarnym mydle, z dodatkiem sztucznych składników konserwujących i zapachowych.
Źródło: www.shea.pl, www.cebraonline.com

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/9 lat temu
Mam oryginalne mydło black soap, przypomina psią kupkę-dosłownie!, zapach ziemisty (nie znoszę go!), myje delikatnie i dokładnie, skóra jak to po mydle jest taka matowa i troszkę "tępa" ale nie jest zanadto wysuszona.Jednak wolę mydło dudu-osun, psia kupa ale w kostce ;) pachnie jakoś cytrynowo-odświeżaczowo, myje dokładnie i delikatnie, nie wysusza wcale a wręcz nawilża skórę!Stosuję już od ponad miesiąca i zamawiam 2 kostkę.Polecam!
/9 lat temu
Mydło jest cudowne, uwielbiam je , jak tylko mam okazję kupuję w stanach w mega ilościach, mam różne rodzaje tego mydła ale te czarne jest najlepsze.
/10 lat temu
Bardzo chciałabym je wypróbować. Służy mi masełko shea, więc skoro to mydło ma w składzie ten element to na pewno nie zaszkodzi. Może w sklepach z eko produktami je znajdę.