POLECAMY

Największy kosmetyczny hit ostatnich lat do kupienia w Lidlu!

Chyba nie musimy dodawać, że w świetnej cenie?
Małgorzata Machnicka / 4 miesiące temu
Największy kosmetyczny hit ostatnich lat do kupienia w Lidlu! fot. Fotolia
Szał na azjatyckie kosmetyki osiąga punkt kulminacyjny. Najlepszym na to dowodem jest to, że koreańskie kremy, maseczki i peelingi od czwartku, 14 grudnia pojawią się w sklepach Lidl!  
 
Umówmy się, każda z nas chciałaby móc cieszyć się taką skórą jak Azjatki. Dlatego z przyjemnością poddajemy się skomplikowanemu rytuałowi oczyszczania twarzy i z zamiłowaniem kupujemy kremy z węglem aktywnym czy ze śluzem ze ślimaka. A co znajdziecie w ofercie Lidla?

To chyba najbrzydszy trend jaki widziałyśmy...

Azjatyckie kosmetyki w Lidlu - co warto kupić?

Na szczególną uwagę zasługuje czarna maska typu peel-off (PIL’ATEN/60 ml/19,99 zł). Ten niezwykle popularny produkt usuwa zaskórniki i oczyszcza pory, a także wpływa na zmniejszenie przetłuszczenia skóry w strefie T.
 
Oprócz niego dostępne będą owocowe maski ADE (MEDIHEAL/25 ml/4,99 zł/różne rodzaje). Te z nas, które skłaniają się ku produktom dedykowanym, powinny też zainteresować się maskami kolagenowymi. W Lidlu dostępna będzie linia trzech krystalicznych masek kolagenowych na twarz, szyję i usta. Zawierają kompozycję naturalnych składników zbliżonych do składu chemicznego skóry (PIL’ATEN/60 g/6,99 zł/linia dostępna w wariantach do twarzy, szyi oraz ust).

Ten magiczny składnik powinien znaleźć się w twoim kremie!

Jeśli po nieprzespanej nocy lub przed wielkim balem potrzebujecie ekspresowej pomocy sięgnijcie po karnawałowe maski w płachcie DRESS CODE. Czarna intensywnie nawilża i wygładza skórę, fioletowa rozjaśnia i tonizuje ją, a czerwona działa liftingująco i przeciwstarzeniowo (MEDIHEAL/27 g/12,99 zł Black, 9,99 zł Czerwona i Fioletowa).
 
Pośpieszcie się! Koreańskie kosmetyki wyprzedają się z piorunującą prędkością!
 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 miesiące temu
Dokładnie! Nie warto rzucać się na masówkę, bo różnice czuć potem na skórze. Jak ktoś był w Azji to wie, że porządne kosmetyki nie są tanie, a w Polsce to zaledwie kilka sklepów może się pochwalić dobrym asortymentem, biosmetica czy mintishop i chociażby z racji odległości to musi kosztować.
/4 miesiące temu
to są chińskie kosmetyki.