Wieczne rozczochranie

Piękne kobiety reklamujące szampony i odżywki są zmorą dla większości damskiego świata. Z tym, że gęstości włosów sobie nie wybierałyśmy same, można się jeszcze pogodzić, ale ten miękki blask wspaniale układających się pukli wpędza w koszmary, zwłaszcza jeśli twoje włosy przypominają słynny „piorun trafił w szczypiorek”.
/ 13.02.2008 23:22

Piękne kobiety reklamujące szampony i odżywki są zmorą dla większości damskiego świata. Z tym, że gęstości włosów sobie nie wybierałyśmy same, można się jeszcze pogodzić, ale ten miękki blask wspaniale układających się pukli wpędza w koszmary, zwłaszcza jeśli twoje włosy przypominają słynny „piorun trafił w szczypiorek”.

Wszystkiemu da się jednak jakoś zaradzić, dlatego, nawet jeśli tysiąc razy zawiodłaś się na najnowszym super-preparacie, spróbuj kilku rozsądnych rad, które sprawdzają się nawet przy krótkich fryzurach.

Prostowanie może wydawać się dobrą receptą – za pomocą suszarki i prostownicy oraz odpowiedniego utrwalacza w żelu lub sprayu możemy osiągnąć iście reklamowy wygląd. Niestety fryzura nie utrzyma się dłużej niż 24 godziny a regularne sięganie po prostownicę wysusza i niszczy włosy pogarszając tylko problem. Podobnie działają chemiczne środki: obciążony włos jest bardziej wrażliwy i łamliwy, a siano na głowie przybiera na intensywności.

Co więc robić? Przede wszystkim naucz się nowej mantry do powtarzania co rano: „będę stosować odżywkę, będę stosować odżywkę” – to naprawdę bezwzględna konieczność przy każdym myciu głowy. Jeśli mimo zdyscyplinowania rezultaty są wciąż niezadawalające, a włosy zbyt obciążone odżywką wyglądają na jeszcze cieńsze, spróbuj rozpocząć walkę już na etapie mycia. Wybieraj odpowiednie szampony „no-frizz”, stosuj je w jak najmniejszej ilości, zaś przed spłukaniem odżywki przeczesz włosy szerokim grzebieniem, aby uniknąć szarpania przy suszeniu. Niektóre szampony zawierają ciężkie, np. przeciwłupieżowe składniki, wręcz pozbawiające włosy nawilżenia, dlatego naprawdę warto zaopatrzyć się w specyfik dobrany indywidualnie, zamiast rodzinnych szamponów „dla każdego”. Co jakiś czas sięgnij po odżywkę typu gorący olejek lub całonocny specyfik. Pamiętaj o szczególnie dokładnym umyciu włosów po skończonym zabiegu.

Mokre włosy rozczesz grzebieniem o szerokich ząbkach – tylko kilka razy i bardzo delikatnie. Nie wycieraj ręcznikiem, a jedynie lekko odciśnij nadmiar wody. Do modelowania używaj lekkich konsystencji tj. pianka. Preparaty przeciw niesfornym włosom wcieraj głównie w końcówki, unikając dotykania skóry głowy. Jednym z najbardziej polecanych składników serum przeciwko niesfornym, przesuszonym puklom jest silikon.

Postaraj się zrezygnować całkowicie z suszarki, która jest najprostszym narzędziem tortury. Jeśli farbujesz włosy, używaj raczej nie permanentnych produktów i koniecznie tych z odżywkami. Za wszelka cenę unikaj amoniaku. Najlepiej koloryzacji dokonuj w profesjonalnym salonie, gdzie stylista pomoże dobrać odpowiedni preparat.
Oczywiście niektóre okoliczności trudno jest przeskoczyć – wilgotny klimat zawsze będzie powodował, że twoje włosy odmawiać będą posłuszeństwa. Istnieją produkty ochronne, ale trzeba używać ich z dużą oszczędnością, aby nie przeciążyć fryzury.
Jeśli mimo wszystko wciąż na głowie masz siano, to niestety wina genetyki. Pozostaje pogodzić się z naturą i znaleźć najlepszą fryzurę, która ukryje nieco to rozczochranie bądź przeciwnie – uczyni z niego największy atut (styl Meg Ryan!)

Polecane preparaty: Zero Frizz - Serum do włosów odbudowująco-wygładzające, Advanced Research Laboratories, Maseczka intensywnie pielęgnująca włosy Hair Silk, Dove, Intense Anti-Frizz serum wygładzające, Garnier Fructis, Mleczko nawilżająco-energizujące do włosów suchych, kręconych Nutritive Elasto-Curl, Hydra-Toning Care, Kerastase, Ekspresowa odżywka regeneracyjna dwufazowa do włosów matowych i trudnych do ułożenia Gliss Kur Płynny Jedwab, Schwarzkopf.



Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)