7 błędów w stylizacji włosów

Jakie błędy popełniamy stylizując włosy na oficjalne przyjęcia, imprezy, śluby czy wesela? Oto 7 najczęstszych błędów w stylizacji fryzur. Nie róbcie tego nigdy!
/ 17.07.2014 11:31

Jakie błędy popełniamy stylizując włosy na oficjalne przyjęcia, imprezy, śluby czy wesela? Oto 7 najczęstszych błędów w stylizacji fryzur. Czy włosy na pewno muszą być tylko albo wyprostowane niczym struny, albo pokręcone, czy upięte w dziwaczny kok, a na koniec mocno utrwalone lakierem? Prosto, szybko i naturalnie - takie powinny być stylizacje włosów na specjalne okazje!

Stylizacja włosów - 7 najczęstszych błędów

fot. Fotolia

7 najgorszych błędów w stylizacji fryzur piętnuje nasz ekspert – hair designer Oskar Bachoń. Zgodzicie się z nim?

Przeczytaj też: Czego NIGDY nie wolno robić swoim włosom!

1. Za dużo kosmetyków

Zastanówcie się, do czego używacie preparatów do stylizacji włosów? Jeśli tylko po to, żeby je niepotrzebnie obciążać i oblepiać, to przestańcie to robić. To nie wygląda dobrze i sprawia, że zamiast pięknej fryzury, na głowie powstaje hełm, a całość prezentuje się nieświeżo i nieatrakcyjnie. Wystarczy niewielka ilość dobrego kosmetyku, a efekt będzie świetny.

2. Widoczne wsuwki

Chcecie upinać swoje włosy? Bardzo proszę, ale zastosujcie się do kilku zasad. Zaczynamy od tego, że wsuwki muszą być w tym samym kolorze, co włosy. Najpopularniejsze wśród kobiet są w kolorze czarnym, ale blondynki powinny się rozejrzeć za takimi, które będą pasowały do koloru ich włosów. Wsuwki nie mogą zdominować fryzury, a jedynie pomóc podtrzymać pojedyncze pasma. I pod żadnym pozorem nie może ich być widać! Kolejnym nagminnym błędem jest także odwrotne wsuwanie we włosy wsuwek. Dłuższa, prosta część wsuwki powinna być na wierzchu.

3. Lokówka nie zawsze się sprawdza

Czy widzicie różnicę między lokami a lokami? Bywa bardzo duża i od razu wiadomo, która z pań spaliła sobie włosy, a która tylko je zakręciła. Po czym można to poznać? Włosy, które są za długo przetrzymywane w prostownicy, albo na lokówce, są matowe, przesuszone i nie wyglądają naturalnie. Niektóre kobiety prasują swoje włosy przez gazetę, bo temperatura, jaką można osiągnąć w popularnych urządzeniach wydaje im się za niska. Koniec z tym! Zacznijcie używać grubych wałków, termoloków, albo wymodelujcie fryzurę przy pomocy grubej szczotki.

4. Włosy nie lubią perfekcji

Nie próbujcie doprowadzić swojej fryzury do perfekcji za wszelką cenę. Najmodniejsze są obecnie włosy naturalne. Zdrowe i lśniące, nieco niesforne kosmyki, które układają się po swojemu, są znacznie lepsze niż misterne upięcie, w którym będziesz czuła się jak w peruce, albo włosy wyprasowane "na blachę".

Zapamiętaj, stylizacja włosów to nie jest charakteryzacja! Wystarczy, jak znajdziesz swoje naturalne walory i będziesz umiała je podkreślić.

5. Fryzura boho zamiast kalafiora

Kalafiory na głowach kobiet to... wysokie, sztywne koki, mocno skropione lakierem do włosów. Koszmar i to niemodny! W zamian lepiej upiąć tuż nad karkiem, gładkie koki w stylu hiszpańskim lub uniesione wysoko upięcia retro, takie jak nosiła Brigitte Bardot. Wciąż modny jest też koczek na czubku głowy w stylu Małej Mi z Muminków oraz styl boho – hippisowskie, lekko rozczochrane włosy z motywem warkocza. Wszystko, tylko nie kalafior!

6. Sprężynkowy dramat

Sprężynki, albo pejsiki po obu stronach twarzy, a dalej wielki kok, albo wielkie nic. Przyznajcie się! Czy zdarzyło wam się kiedyś związać włosy z tyłu głowy i wyskubać nad uszami pasemka włosów? Uparcie kobiety powielają mity o tym, że to wysmukla twarz i sprawia, że fryzura wygląda naturalnie. To są argumenty z czasów Jane Austin! Wygląda to niczym dwa wiszące sople, a w dodatku wysmarowane jakimś maziajem. Nie róbcie sobie tego nigdy!

Stylizacja włosów - 7 najczęstszych błędów

7. Kiczowate cuda we włosach

Błąd 7 warto przeczytać także przed ślubem! Fryzjerów, którzy ozdabiają głowy swoich klientek piórkami, brokatem, kryształkami, cyrkoniami czy innymi perełkami powinno się.... karać! Wszyscy dookoła grzmią, żeby mniej, żeby prosto, ale to jak grochem o ścianę. Drogie panie, jeśli macie ozdobną biżuterię, to wystarczy. Nie potrzeba jeszcze diademu zanurzonego w morzu brokatu. Jedyne dodatki, jakie we włosach wyglądają dobrze, to żywy kwiat lub ozdobna apaszka odpowiednio wkomponowane we fryzurę.

Na zdjęciu powyżej Oskar Bachoń, hair designer, fot. Katarzyna Widmańska

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/18.07.2014 10:27
Zgadzam się ze wszystkim! Przede wszystkim najgorsze w stylizacji włosów są te pejsy i sprężyny i te perfekcyjne hełmy. DRamat i żal PL :)