Piękne trendy

Czyli garść plotek i nowinek ze świata urody, mody i próżności. Tym razem o siwych włosach, czerwonych oczach i perfumach idealnych na ślub…
/ 25.07.2011 07:46

Czyli garść plotek i nowinek ze świata urody, mody i próżności. Tym razem o siwych włosach, czerwonych oczach i perfumach idealnych na ślub…

Stare włosy ale jare?

Fot. Vogue Germany, fot. Victor Demarchelier; okmagazine.com

Pomysł na ozdabianie młodych kobiet pasmami siwizny nie jest nam już nowy - ostatnie sezony szron na głowie pojawia się na wybiegach dość regularnie i zawsze wzbudza trochę emocji. Bo co jeśli to będzie nowy blond i nagle do wygładzonych botoksem twarzy bez jednej zmarszczki będziemy nosić siwe fryzurki?
Póki co w szarej,  ale też czesanej na babciny koczek fryzurze pojawiła się dla niemieckiego „Vogue” Anna Vyalitsyna i wyglądała naprawdę szykownie, elegancko i pieprznie. Z trochę innymi uczuciami powitano Katie Holmes, która wystąpiła zasiadła na pokazach paryskiej mody w ewidentnymi siwymi pasmami… które wydają się naturalne! Zaniedbanie czy umyślny trik?

Czerwone oko

Fot. Altuzzara, Givenchy

Czerwone cienie kuszą mocą gorącej nowości, ale dla każdej z nas są logicznym niebezpieczeństwem. No bo jak to - umalować sobie oko na motyw alergii? Kobietom z ciemniejszą cerą dobór właściwego odcienia na powieki przychodzi łatwiej - wszystkie rdzawe, ciepłe śliwy i nasycone szkarłaty pasują jak ulał. Jasna karnacja wymaga już więcej ostrożności, aby nie zrobić z siebie chorej… z makijażu.

Uniwersalna wskazówka dla miłośniczego czerwonego makijażu oka to ograniczenie się do jednej tylko powieki - górnej czy dolnej. Dodatkowo warto dla równowagi wprowadzić do makijażu drugi kolor, np. czarny czy fiolet, które dodadzą spojrzeniu głębi i kontrastu.

Zapach ślubu

Perfumy reklamuje się seksem, powabem, kwiatami, delikatnością czy po prostu twarzą celebrity. Estee Lauder wpadła na świetny pomysł, aby image swojego nowego perfumu „Beautiful” połączyć z ideą ślubu, małżeństwa - zgodnie z hasłem „To twój moment, aby być piękną”.
Modelka Constance Jablonski w obiektywie samego Petera Lindebergha świetnie odzwierciedla najbogatszy nutowo dotychczas zapach Estee Lauder - tysiąc kwiatów, a wśród nich lilie, róże, margaretki, kwiecie pomarańczy to obietnica romantyzmu i delikatności, o której marzy każda panna młoda. Nutka cytrusów i drogocennego drzewa dodaje zaś całości koniecznej odświętności.