wośp, program, oddychanie, noworodki fot. Łukasz Widziszowski/materiały prasowe WOŚP

Infant Flow od WOŚP ratuje wcześniaki

Co trzeci noworodek tuż po porodzie potrzebuje pomocy w samodzielnym oddychaniu. Dzięki Fundacji WOŚP, Polska jako jedna z pierwszych na świecie, wprowadziła program, dzięki któremu 20 tysięcy wcześniaków rocznie może oddychać bez respiratora.
/ 13.01.2017 12:06
wośp, program, oddychanie, noworodki fot. Łukasz Widziszowski/materiały prasowe WOŚP

Każdego roku, ponad 25 tysięcy dzieci w Polsce przychodzi na świat przed upływem 37. tygodnia ciąży. Trzy czwarte z nich ma problemy z samodzielnym oddychaniem.

Gdy rodzi się wcześniak - co musisz wiedzieć

Dzięki metodzie Infant Flow, w sposób nieinwazyjny lekarze mogą wspomagać oddech dzieci tuż po ich przyjściu na świat.

Metoda nie wymaga intubacji. Do noska dziecka wprowadza się jedynie maleńką końcówkę donosową (tzw. nosek) wykonaną z bardzo miękkiego silikonu. Urządzenie wykorzystuje własny napęd oddechowy dziecka. Infant Flow „zauważa” początek wydechu dziecka i zmienia kierunek przepływu gazów.

Jak opiekować się wcześniakiem?

Od trzynastu lat Infant Flow jest dostępny w Polsce właśnie dzięki programowi uruchomionemu przez Fundację WOŚP. Polski rejestr zastosowań tej metody jest największą tego typu bazą danych na świecie i budzi uznanie naukowców na całym świecie!

Na tę chwilę Infant Flow zastosowano u ponad 48 900  polskich noworodków. Znaczna część z nich urodziła się z wagą poniżej 1500g.


Pod koniec ubiegłego roku, skuteczność Infant Flow wyniosła prawie 83 proc., a w grupie dzieci z masą urodzeniową ciała poniżej 1500g prawie 69 proc.!

Uzupełnieniem programu Infant Flow są rejestry zastosowania urządzeń, kupowanych przez WOŚP, przeznaczonych dla leczenia trudnych przypadków niewydolności oddechowej. Należą do nich respiratory wysokiej częstotliwości oddechu (HFO – ponad 1000 leczonych noworodków, z czego 413 w rejestrze naukowym) oraz respiratory umożliwiające zastosowanie nowatorskiej metody autoregulacji stężenia podawanego tlenu (CLIO2). Od 2010 roku ratują życie na ponad trzydziestu oddziałach intensywnej terapii noworodka w całej Polsce.

Jak podkreślają bowiem lekarze, tlen jest lekiem, ale może być też groźną toksyną. Dlatego tak ważne jest, aby podaż tlenu ciężko chorym noworodkom była dokładnie określona. Funkcja CLiO2  umożliwia takie dawkowanie tlenu dzięki prowadzonemu ciągłemu pomiarowi utlenowania poprzez specjalny czujnik umieszczony na kończynie dziecka. Doskonałe wyniki leczenia noworodków powodują, że metoda ta coraz bardziej się rozpowszechnia na całym świecie.

Na co jeszcze idą pieniądze, które wrzucacie do puszek WOŚP? Oto historia zakupów ostatnich 25 lat. Robi wrażenie!


 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)