Jak nie teraz, to kiedy? Jeśli chcesz coś dla siebie zrobić, to właśnie jest ten moment!

Dlaczego warto zgłosić się (lub kogoś) do konkursu Bizneswoman Roku, i jeszcze o kilku ważnych sprawach, rozmawiamy z Olgą Kozierowską, prezeską fundacji Sukces Pisany Szminką.
Marzena Bartoszuk / 2 tygodnie temu
Jak nie teraz, to kiedy? Jeśli chcesz coś dla siebie zrobić, to właśnie jest ten moment! fot. materiały prasowe

Marzena Bartoszuk Z badań, które zostały niedawno zrobione na potrzeby kampanii społecznej „Stać mnie na sukces” wynika, że tylko 4 procent kobiet rzeczywiście się docenia i akceptuje. Jak myślisz, dlaczego tak jest?

Olga Kozierowska: Mnie to nie zaskakuje! Taki brak akceptacji siebie wynika oczywiście w dużej mierze z wychowania i doświadczeń w szkole, głównie jeśli chodzi o pokolenie X (czyli osoby urodzone w latach  1961-1981 – przyp. red.). Pracuję jednak także z kobietami młodszymi. I tu wcale nie jest lepiej! W dalszym ciągu w wielu z nich jest niczym nieuzasadniona skromność. Uważają, że nie wypada przyznać, że osiągnęły sukces albo, że są w czymś dobre. Ostatnio na warsztatach Sukces to ja, które organizujemy co miesiąc, uczestniczki miały za zadanie na głos, do mikrofonu, stojąc przed wszystkimi wymienić swoje trzy swoje mocne strony. I dla 90% było to karkołomne zadanie.

Wstydziły się?

Pewnie też, bo była to forma mini wystąpienia publicznego. Co jednak najistotniejsze, to większość nie miała świadomości w czym są naprawdę dobre, co stanowi o ich unikalnej wartości. A jak nie wiemy, to tych mocnych stron nie wykorzystujemy, a sukces buduje się na wzmacnianiu tego co jest naszą siłą a nie na eliminowaniu słabości.

Aby osiągnąć sukcest trzeba potknąć się (średnio) aż 6 razy!

Skromność to cecha bardzo ceniona przez nasze mamy i babcie i rzeczywiście pożądana przez nie, głównie dla dziewczynek. Jednak mam wrażenie, że wychowanie w rodzinie celebrującej te tradycyjne wartości, nie jest jedyną przyczyną naszych problemów z docenianiem swoich sukcesów.

Oczywiście, że nie. Duży wpływ na to ma system edukacji, promujący dzieci posłuszne, ciche. Pokazujący, że porażka to wstyd. Pamiętajmy przy tym, że okres dojrzewania to bardzo trudny moment dla dziewczynek. Badania pokazują, że w tym okresie ok. 68 proc. z nich ma zaburzenia poczucia własnej wartości. Niełatwo więc im się przebić ze swoimi pomysłami. Nadal też pokutuje w Polsce (choć nie tylko) taki stereotyp, popychający dziewczęta do działania tylko w określonych obszarach. Oczywiście (i na szczęście!), jest też coraz więcej kampanii promujących zajmowanie się kobiet  tym, co w powszechnym mniemaniu przypisywano raczej mężczyznom (np. informatyką), ale mam wrażenie, że to jednak ciągle dopiero początek drogi. Popatrzmy choćby na seriale czy reklamy – w jakich rolach występują tam kobiety, a w jakich mężczyźni. A kto jest zapraszany w roli eksperta do programów publicystycznych czy debat biznesowych? Kobiety? Nadal, za rzadko!

I to właśnie ten bunt, który słyszę teraz w twoim głosie sprawił, że dokładnie 10 lat temu postanowiłaś to zmienić?

Dokładnie tak! We wrześniu minęła okrągła rocznica audycji radiowej, za którą poszło powstanie Sukcesu Pisanego Szminką i zaraz potem, dosłownie w ciągu miesiąca,  ogłoszenie konkursu na Bizneswoman Roku.

Tak szybko to poszło?

Byłam dobrze do tego przygotowana :). Pomogły mi doświadczenia, jakie zdobyłam w korporacji, zatem miałam już gotowy biznesplan. Najważniejszą siłą napędową była złość na te stereotypy, a sporo jej w sobie miałam, oraz przekonanie, że kobiety są naprawdę megamądre i właśnie ja, od teraz (2008 r), będę nagłaśniała ich sukcesy!

Czy trudno było w tamtym czasie przebić się z ideą, że kobiety mogą wszystko, że są najlepsze i mogą osiągać sukcesy w każdej dziedzinie?

Było trudno, ale byłam tak zdeterminowana, że niektórzy np. naczelny radia PIN szef TVN 24, mówili mi wprost, że to w nagrodę za ogromną determinację dadzą mi czas antenowy i pozwolą spróbować. Ale pamiętajmy, że byłam też dobrze przygotowana biznesowo. Pokazywałam moim rozmówcom twarde dane, z których wynikało, że warto zainwestować w kobiety, w ich rozwój i że to może się po prostu opłacać. Firmy, które wówczas mi uwierzyły i pomogły w realizacji planu, skorzystały na tym zarówno wizerunkowo, jak i finansowo. I tak to trwa do dziś, z ogromną korzyścią dla wielu, wielu mądrych kobiet, które m.in. dzięki naszym działaniom miały szanse uwierzyć w siebie, przebić się na rynku i osiągnąć swój sukces na skalę nie tylko ogólnopolską ale i międzynarodową.

Dlaczego Polki nie potrafią chwalić się sukcesem?

To takie właśnie osoby nagradzacie w konkursie Bizneswoman Roku. W tym roku został on ogłoszony już po raz dziesiąty, ale na chwilę chciałabym powrócić jeszcze do tamtej pierwszej edycji. Jaki był wówczas jego cel?

Chodziło o to, by nagradzać sukcesy kobiet. By je nagłośnić, wypromować, by ich twórczynie pojawiały się w mediach, opowiadały o tym, co robią i zachęcały inne kobiety do podjęcia ryzyka. To się udało od pierwszego razu. Konkurs odbił się szerokim echem, informacje o nim pojawiły się w wielu mediach, a za tym pojawiły się nowe możliwości. Szybko musiałyśmy zwiększyć ilość kategorii, w których przyznawane są nagrody  – w tym roku, w naszej jubileuszowej edycji jest ich już 10. Rozwijały się przecież same kobiety, więc trzeba było za nimi nadążać :). Doszła m.in. kategoria Moja firma, powstawały pierwsze startupy kobiece, dodaliśmy zatem i tę, zaraz potem Kobieta w nowych technologiach. A w zeszłym roku dodaliśmy... kategorię dla mężczyzn, by wyróżnić tych, którzy wspierają różnorodność i polityki włączania. Jak widać u nas jest dokładnie odwrotnie niż w innych konkursach, gdzie nadal jeszcze zwyciężają głównie mężczyźni. Ale jest już pierwsze światełko w  tym tunelu, w ubiegłym roku jeden z takich właśnie konkursów nagrodził aż trzy nasze laureatki! To też jest sukces Bizneswoman Roku, bo dobitnie udowadnia, że przez promowanie kobiecej aktywności coraz częściej dostrzegane są te z nas, które rzeczywiście coś osiągnęły. Spełnia więc swoją misję!

Bardzo ciekawą osobą, która wygrała w tym konkursie była siostra Małgorzata Chmielewska, za pomysł na świetny biznes wspierający jej dom opieki!

 A jak pomaga to samym uczestniczkom?


Na najróżniejsze sposoby. Pisze do nas coraz więcej dziennikarzy z różnych mediów, także międzynarodowych, którzy szukają ciekawych kobiet, by je przedstawić szerzej, zrobić z nimi wywiad (czasem one same nawet nie wiedzą, ze zostały przez nas polecone). Laureatki i finalistki, dzięki kontaktom nawiązanym poprzez uczestnictwo w konkursie Bizneswoman Roku, rozwijają swoje biznesy, pozyskują inwestorów, znajdują nowe rynki zbytu. Wygrywają przecież nie tylko statuetkę, ale również możliwości, dzięki którym wiele nich rozwinęło swoją działalność na skalę międzynarodową!

10 edycja konkursu Bizneswoman Roku 2018 właśnie trwa. Jego pierwszy etap kończy się 20 listopada! Jak można wziąć w nim udział i dlaczego warto?

Można się zgłaszać na stronie bizneswomanroku.pl. Pamiętajcie, że można także nominować kogoś, komu ten tytuł się, waszym zdaniem, należy. Oczywiście po takiej nominacji kontaktujemy się z tymi osobami, prosząc o osobiste wypełnienie zgłoszenia. Takich nominacji mamy bardzo dużo, znacznie więcej niż osobistych zgłoszeń, co po raz kolejny udowadnia, że ciągle jeszcze nie wierzymy w swoje możliwości.

Jak wiele z nominowanych wypełnia kwestionariusz?

Około 70%. Często słyszymy: nie teraz, ja jeszcze nic takiego nie zrobiłam, nie osiągnęłam żadnego sukcesu, może w przyszłym roku. Przeszkadza im właśnie ta skromność, o której mówiłam wcześniej. Ten brak wiary w siebie i umiejętności doceniania swoich osiągnięć. Zachęcam gorąco, z całego serca, do zmiany takiego myślenia! Bo jeśli my same siebie nie docenimy, nie nauczymy się dostrzegania swojej wartości, to któż ma to zrobić? Nawet jeśli któraś z was nie wygra, to zawsze może się czegoś nauczyć, coś zyskać, zauważyć nowe możliwości, a wówczas... może wygrana przyjdzie w kolejnym roku!

Najmłodsza kobieta, która wygrała konkurs – Natalia Świrska – miała 23 lata! 

Poproszę o twoją radę, co może pomóc wygrać konkurs?

Na pewno trzeba umieć dobrze opisać swoją działalność, nasz kwestionariusz jest dość szczegółowy (czasem już samo wypełnienie go pomaga w zrozumieniu swojego biznesu –nazwaniu swoich osiągnięć, ale także potrzeb czy problemów). Dlatego trzeba opisać, najlepiej językiem korzyści, co moja firma dokładnie robi, czym się wyróżnia, jaką ma misję, do czego dąży założycielka. A jak to może uskrzydlić tę osobę! Bo okazuje się, że bardzo wiele kobiet, które nawet nie dostały się do finału, mówiło mi po konkursie, jak bardzo pomogło im wypełnienie tego zgłoszenia. Nagle zdały sobie same sprawę z tego, jak wiele osiągnęły i poczuły się już wygrane. To jest niesamowicie budujące! Dlatego na koniec, chcę powiedzieć każdej z was: teraz jest ten czas, żeby spróbować swoich sił i zyskać naprawdę wiele. I nie chodzi mi tylko o zgłaszanie się do naszego konkursu. Chcesz coś zrobić, ale od paru miesięcy czy nawet lat tylko o tym myślisz, zacznij działać! Zmień pracę, rozpocznij coś nowego, rozwiń swój biznes. Na co czekasz? Weź wreszcie swoje życie w swoje ręce!  Wszystko zależy od ciebie! 

Olga Kozierowska prezeska Fundacji Sukcesu Pisanego Szminką, dziennikarka biznesowa, działaczka społeczna, mówczyni motywacyjna, trenerka i mentorka. Prowadzi autorskie programy na antenie radia ChilliZet (Sukces Pisany Szminką i Stand up Star up) oraz podcast UPDATE na audioteka.pl
Jest autorką trzech książek, m.in. „Mój przyjaciel kryzys" wydawnictwa Edipresse. Prywatnie matka trójki dzieci.

O konkursie
Nominacje i zgłoszenia można przesyłać do 20 listopada 2018r. www.bizneswomanroku.pl

Przeczytaj także:
Kariera i macierzyństwo nie muszą się wykluczać!
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)