POLECAMY

Nie sądziłam, że moja łazienka może być taka czysta! Zobacz, jak usunąć kamień i brud nawet z najtrudniejszych miejsc!

Jestem pedantką, więc porządek jest dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy! Ostatnio dostałam do testów spray Cillit Bang o nowej, jeszcze lepszej formule. Czy się spisał? Zobaczcie, jak poradził sobie ze sprzątaniem!
Małgorzata Górecka / 4 miesiące temu
Nie sądziłam, że moja łazienka może być taka czysta! Zobacz, jak usunąć kamień i brud nawet z najtrudniejszych miejsc! fot. Archiwum prywatne

Porządek? To moje drugie imię! Nie zacznę pracy, jeśli mam bałagan na moim biurku, w szafie układam ubrania według kolorów, książki na półkach stawiam tematycznie, nawet kosmetyki na półce mają swoje stałe miejsce, a redakcyjne koleżanki śmieją się, że Monica Geller z „Przyjaciół” mogłaby się ode mnie uczyć! 
 
Sprzątanie mnie relaksuje, a porządek sprawia, że mam wrażenie, że nad wszystkim panuję. Jakkolwiek śmiesznie i absurdalnie to nie brzmi, takie są fakty. To dlatego tak chętnie przetestowałam nowy Cillit Bang Kamień i Brud
 

Jestem wymagającą pedantką!

Od środków czyszczących wymagam dwóch rzeczy. Muszą dokładnie czyścić i być wydajne. Dużą wagę przywiązuję do stanu mojej łazienki. Szczerze mówiąc – sprzątam ją codziennie, bo nienawidzę brudu, nieporządku i nieładu. Nie wyobrażam sobie kąpieli w wannie z osadem, brudnej od pasty do zębów umywalki, czy zacieków na lustrze (fuj!).
 
Lubię sprzątać, ale nie ukrywam, że jest tyle innych, ciekawych rzeczy do robienia, że często myślę sobie: „a może dziś sobie odpuszczę? Pedantyzm jednak zawsze bierze górę nad lenistwem. Jak to się mówi: natury nie oszukasz.
 

#PolkiRekomendują: zobacz, jak w teście wypadł nowy Cillit Bang Kamień i Brud! 

 

Jak spisywał się najnowszy Cillit Bang o ulepszonej formule?

Gdy do naszej redakcji trafił Cillit Bang Kamień i Brud o jeszcze lepszej formule, od razu wiedziałam, że muszę zweryfikować jego skuteczność. 
 
Producent zapewnia, że produkt usuwa kamień, osad z mydła, zacieki i uporczywy brud ze zlewów, wanien, toalet, kabin prysznicowych, ścian kafelkowych, podłóg ceramicznych, powierzchni akrylowych, szkła, ociekaczy czy kranów ze stali nierdzewnej.
Moja pierwszy myśl po przeczytaniu etykiety: "Hmm... to chyba niemożliwe, bo jak niby jeden środek wyczyści tyle różnych powierzchni." Jak się spisał? Już opowiadam.
 
 

 

Test Cillit Bang Kamień i Brud

Zaczęłam od kabiny prysznicowej, której wysprzątanie zawsze zajmuje mi najwięcej czasu i energii. Od razu przeszłam do działania, trochę licząc na to, że detergent się nie sprawdzi (jestem tradycjonalistką, dla mnie sprzątanie to krew, pot i łzy, a nie jedno pryśniecie na zabrudzenie i voilà - gotowe). Spryskałam więc brodzik, środek pozostawiłam na jakieś 5 minut, potem wytarłam wszystko i spłukałam. Efekt? Byłam w szoku!!! Prysznic był czysty, a ja zdziwiona i zadowolona!
 
Potem podniosłam poprzeczkę. Postanowiłam wysprzątać łazienkę u mojej serdecznej przyjaciółki, która nie należy do pedantek (delikatnie rzecz ujmując). Anka jest ciągle zabiegana, ma dziecko, męża, psa, pracuje i nie lubi sprzątać. Za to kocha odpoczywać, leniwe wieczorki z ploteczkami w tle oraz święty spokój. Jej łazienka w porównaniu z moją wyglądała trochę tak, jakby od wieków nikt jej nie sprzątał. Kiedy więc zaproponowałam jej mój eksperyment, uściskała mnie z radości!
 
 

Zaczęłam od umywalki zabrudzonej pastą. Po tym, jak spryskałam ją detergentem, wytworzyła się piana. Zostawiłam ją na kilka minut, wyczyściłam powierzchnię, wytarłam, a potem spłukałam wszystko wodą i po brudnej umywalce nie było śladu. Anka (pragmatyczka od urodzenia) była zachwycona. Następne był prysznic, krany pokryte rdzą i oczywiście kafelki. Czy się udało? Udało się i to jak! Moja przyjaciółka twierdzi, że nie pamięta, by jej łazienka kiedykolwiek wyglądała TAK pięknie! Wielkim plusem było przede wszystkim to, że całe sprzątanie nie zajęło dużo czasu, a my mogłyśmy sobie pogadać.

 
 

 

Rewolucja w łazience i… mojej głowie

Cillit Bang jest teraz moim (i Anki mam nadzieję też) ulubionym detergentem do sprzątania. Całkowicie zmienił moje myślenie o sprzątaniu (a kto mnie zna, ten wie, że to naprawdę wyczyn). Od czasu mojego testowania już… nie sprzątam codziennie! Robię to wyłącznie w sobotę i środę, bo Cillit Bang dzięki swojej udoskonalonej formule sprawia, że po użyciu produktu tworzy się niewidoczna warstwa ochronna opóźniająca proces osadzania kamienia. W rezultacie czystość utrzymuje się dłużej.
 
Ale to nie koniec. Sprzątanie łazienki zajmuje mi mniej czasu, bo produkt działa szybko i efektownie. Detergent jest prosty w użyciu, skuteczny, i wydajny! Do tego pięknie pachnie - bardzo świeżo i przyjemnie.