papierosy fot. epoznan.pl

Zauważyła zdjęcie zmarłego ojca na paczce papierosów – jak się tam znalazło?

„To straszne widzieć zmarłego tatę na paczce papierosów. To niemoralne i niezwykle stresujące dla całej rodziny” – mówi Jodi Charles.
Marta Słupska / 27.04.2017 11:39
papierosy fot. epoznan.pl

Kilka dni temu rodzinę Jodi odwiedził znajomy rodziny. Gdy wyciągnął paczkę papierosów, opakowanie zwróciło uwagę 14-letniej córki kobiety. „Popatrz, to dziadek!” – zawołała dziewczynka. Jodi spojrzała na zdjęcie widniejące na kartoniku. Wyszeptała tylko „Mój Boże”, przekonana, że na fotografii widnieje jej ojciec.

„Jakiekolwiek podobieństwo jest przypadkowe”

Córka Jodi Charles z Wielkiej Brytanii zaalarmowała matkę po tym, jak zauważyła na opakowaniu papierosów zdjęcie swojego zmarłego w 2015 roku dziadka. Na papierosach marki Amber Leaf widnieje zdjęcie umierającego mężczyzny w szpitalu z podpisem: „Palenie może powodować udar i niepełnosprawność”. Sęk w tym, że 66-latek nie umarł przez papierosy, a jego rodzina nie wyrażała nigdy zgody na udostępnianie jego fotografii.

Jodi Charles jest w pełni przekonana, że na zdjęciu widnieje jej ojciec. Zmarły przed dwoma laty David Ross przebywał wcześniej przez 10-miesięcy w Szpitalu Uniwersyteckim w brytyjskim Bassildon ze względu m.in. na posocznicę i chłoniaka. Prawdopodobnie wtedy ktoś zrobił mu zdjęcie. Władze szpitala, podobnie zresztą jak rzecznik Komisji Europejskiej, nie widzą podobieństwa pomiędzy mężczyzną na zdjęciu a zmarłym ojcem Jodi.

Jest nam przykro z powodu nieprzyjemności, jakich doświadcza ta młoda kobieta, która sądzi, że na ostrzeżeniu jest jej ojciec. Jednakże dokładnie zbadaliśmy sprawę i możemy kategorycznie zaprzeczyć, że na zdjęciu jest David Ross. Przy tej okazji pragnę podkreślić, że wszystkie osoby wykorzystane na fotografiach wyraziły na to zgodę. Jakiekolwiek podobieństwo jest przypadkowe
– powiedział rzecznik KE.

Kobieta domaga się odszkodowania, ponieważ nikt nie zapytał ją o zgodę na wykorzystanie wizerunku ojca.

Strzygłam mojego tatę przez 20 lat. Dobrze wiem, jakie ma włosy. Zajmowałam się też jego brwiami, więc znam wszystkie szczegóły jego twarzy. Mężczyzna na zdjęciu wygląda dokładnie jak on. Jestem pewna na 110 procent, że to on. Nigdy nie wyrazilibyśmy zgody na wykorzystane tak strasznego zdjęcia. To bardzo przykre. Jeśli to nie on, to chcę na to dowodu. W przeciwnym razie ich pozwę. To straszne widzieć zmarłego tatę na paczce papierosów. To niemoralne i niezwykle stresujące dla całej rodziny 
– komentuje Jodi.

Sprawa prawdopodobnie trafi do sądu, który zdecyduje, kto w tym sporze ma rację. Jodi zapowiedziała, że nie ustąpi i dotrze do prawdy. Tym bardziej, że pracownicy kliniki, w której leżał jej ojciec, potwierdzili, że na oddziałach faktycznie wykonuje się zdjęcia pacjentom – jak to ujęto – do celów medycznych i „charytatywnych”. Cokolwiek to znaczy.

Trzymiesięczny chłopiec pobity przez ojca trafił do szpitala