drugi lockdown jest nieunikniony fot. Adobe Stock

„Żarty się skończyły i teraz ludzie powinni się nastawić na drugi lockdown. Już brakuje miejsc w szpitalach…”

„Najczęściej do zakażeń dochodzi w supermarketach i szkołach. Częściowy lockdown, już nie tak restrykcyjny jak wcześniej, wydaje się w tej sytuacji koniecznością.”
Weronika Kwaśniak / 17.10.2020 13:42
drugi lockdown jest nieunikniony fot. Adobe Stock

Kolejne dni przynoszą kolejne rekordy. Niestety bardzo smutne - z każdym dniem ilość potwierdzonych przypadków koronawirusa w Polsce znacząco się zwiększa. 17 października było ich ponad 9,5 tysiąca - dokładnie 9622. Zmarły 84 osoby.

Na pytanie, jak powstrzymać rosnącą falę zachorowań, chyba nikt nie zna jedynie słusznej odpowiedzi. Czy drugi lockdown, podobny do tego, jaki miał miejsce wiosną, okazałby się skutecznym antidotum na pandemię? Czy wszystkie placówki oświatowe powinny znowu przejść na system nauki zdalnej?

„Jesteśmy o krok od tragedii”

W rozmowie z Wirtualną Polską, swoją opinię wyraża doktor Bartosz Fiałek:

- To już nie są żarty. Patrząc na nasze możliwości, żarty się skończyły i teraz ludzie powinni nastawić się na drugi lockdown. Miejsca w szpitalach nam uciekają, jedno po drugim. Tym samym w Warszawie ciężko znaleźć miejsce dla jakiegokolwiek pacjenta. Najczęściej do zakażeń dochodzi w supermarketach i szkołach. Częściowy lockdown, już nie tak restrykcyjny jak wcześniej, wydaje się w tej sytuacji koniecznością.
Jesteśmy o krok od tragedii i tylko zdecydowane ruchy pozwolą nam wyjść z tej sytuacji obronną ręką.

„Cała Polska powinna znaleźć się w strefie czerwonej”

Największe niebezpieczeństwo, związane z utrzymaniem edukacji stacjonarnej, to trudność w ustaleniu pełnej sieci kontaktów i dokładnego źródła zakażenia. Dzieci bardzo często przenoszą koronawirusa zupełnie bezobjawowo, a to z kolei stanowi ogromne zagrożenie dla ich rodziców i dziadków.

Przeciwnicy kolejnego lockdownu też przedstawiają jednak całkiem racjonalne argumenty - ponowne zamrożenie gospodarki sprawi, że kryzys gospodarczy może osiągnąć niespotykane rozmiary, a większość większych i mniejszych firm nie przetrwa kolejnych obostrzeń.

Czas pokaże, jakie ruchy podejmie rząd, aby jednocześnie powstrzymać rozwijającą się epidemię koronawirusa i uchronić system opieki zdrowotnej przed całkowitym załamaniem, a jednocześnie nie doprowadzić kraju przed całkowitą ruiną gospodarczą.

Jak dodaje dr Bartosz Fiałek w rozmowie z WP:

- Cała Polska powinna się znaleźć w strefie czerwonej. Do tego żadne imprezy nie mogą się odbywać przy udziale publiczności. Dopiero spadek zakażeń utrzymujący się przez 7-10 dni mógłby doprowadzić do ewentualnego luzowania obostrzeń. Kolejne restrykcje powinny być wdrażane i egzekwowane z pełną surowością.

Zobacz więcej aktualnych informacji z kraju:
Lody z mleka karmiących kobiet zwalczają koronawirusa? Te badania stawiają sprawę jasno
Masz tę grupę krwi? Możliwe, że jesteś bardziej odporna na koronawirusa
Przerażająca wizja - w grudniu nawet 500 zgonów dziennie i brak respiratorów?!
Nie damy rady pomóc wszystkim chorym - profesor medycyny o katastrofie
Zamiast robić 50 testów na COVID-19, robimy 3 - polska rzeczywistość