Strajk Kobiet fot. Adobe Stock

Zamieszki na Strajku Kobiet. Policja użyła gazu łzawiącego, zatrzymano kilkadziesiąt osób

Podczas protestu kobiet funkcjonariusze policji otoczyli manifestujących i użyli gazu łzawiącego. W sieci trwa nagonka na zachowanie policjantów.
/ 19.11.2020 08:40
Strajk Kobiet fot. Adobe Stock

18 listopada przed Sejmem doszło do kolejnego protestu Strajku Kobiet. Manifestujący mieli w planach blokadę okolic ul. Wiejskiej w Warszawie. W ten sposób sprzeciwiając się zaostrzeniu prawa aborcyjnego i wprowadzeniu ustaw Andrzeja Dudy i Zbigniewa Ziobry, dotyczących kobiet noszących w łonie płody obciążone wadami letalnymi. 

Niestety, pokojowa manifestacja zakończyła się dość dramatycznie. Na ulicach doszło do interwencji Policji z użyciem gazu łzawiącego i pałek teleskopowych. 

Protesty kobiet w Warszawie (18 listopada)

Już przed godz.18, na którą planowano rozpoczęcie blokady Sejmu, ścisła okolica gmachu została otoczona przez policjantów. Manifestanci zgromadzili się więc na pobliskich ulicach, by później wspólnie przemaszerować na plac Powstańców Warszawy, pod siedzibę TVP. 

Tam policja otoczyła protestujących i stłoczyła ich w tzw. „kocioł”, uniemożliwiając im opuszczenie manifestacji i i powrót do domu. Przejście przez policyjny mur możliwe było tylko po okazaniu dokumentu tożsamości. Finalnie policja zdecydowała się na rozpylenie gazu łzawiącego nad całym zgromadzeniem

W tłumie znajdowali się również policjanci „w cywilu”, którzy mieli przy sobie pałki teleskopowe. Niestety, wielu z nich użyło ich przeciwko strajkującym kobietom i młodzieży. W końcu, po wielu godzinach utarczek, ok. godz. 23 protestujący zostali wypuszczeni do domów. Wielu z nich zostało jednak zatrzymanych przez policję. 

Komentarze po blokadzie Sejmu (18 listopada)

Zachowanie policjantów zostało głośno skrytykowane w mediach. Swoją opinią podzielił się nawet prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, którego zdaniem użycie gazu i bicie kobiet przez funkcjonariuszy było po prostu karygodne. 

Gaz łzawiący przeciwko kobietom? Naprawdę, @PolskaPolicja? Użycie przymusu bezpośredniego musi być uzasadnione i proporcjonalne, musi być ostatecznością. Uważam, że użycie go wobec demonstracji kobiet i młodzieży nie miało podstaw. Policjantów było dużo więcej niż protestujących - napisał Trzaskowski na Twitterze

W sieci zawrzało. Internauci dają upust swojemu niezadowoleniu i wściekłości na zachowanie Policjantów. Uważają, że było niehonorowe i zupełnie niewspółmierne do sytuacji. Wiele osób podkreśla również, że funkcjonariusze mogą odmówić wykonania pewnych rozkazów i nie musieli się uciekać do tak drastycznych środków ochrony

Zobacz więcej o protestach Polek: 
Policjanci solidaryzują się z protestującymi kobietami. „My też mamy żony, córki, matki”
Chylińska popiera strajk kobiet. Sama ma niepełnosprawne dzieci, ale nie chce odbierać innym wyboru
Szpitale już odmawiają wykonywania zabiegu aborcji embrio-patologicznych. „Działania absolutnie bezprawne” 
Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego weszły do kościołów. „Katoliczki też potrzebują aborcji”