POLECAMY

Po raz pierwszy od 30 lat w sklepach może zabraknąć jaj. I to przed Bożym Narodzeniem!

Producentom przestaje się to opłacać.
Po raz pierwszy od 30 lat w sklepach może zabraknąć jaj. I to przed Bożym Narodzeniem! fot. Fotolia
Producenci drobiu dostarczają coraz mniej jaj do supermarketów. Powodem są wyższe ceny, które otrzymują od firm zagranicznych, co skutkuje wstrzymywaniem dostaw do polskich sklepów.

Do Polski wkracza nowa sieć supermarketów!

Jak tłumaczy dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz Mariusz Szymyślik, polscy producenci za jedno jajo klasy M (czyli średniej wielkości) otrzymują od zagranicznych kontrahentów 45-50 groszy. Tymczasem cena detaliczna takiego samego jaja oferowanego w sieciach handlowych wynosi 37–39 groszy, co oznacza, że do hodowcy trafia nie więcej niż 33 grosze. Dlatego producenci jaj wolą je sprzedawać za granicę.
 

Dlaczego coraz więcej Polaków nie szczepi dzieci?

Zdaniem dyrektora, bardzo duży popyt na jaja w całej Europie wiąże się z wykryciem fipronilu na fermach niosek w Europie Zachodniej, głównie Belgii, Holandii i w Niemczech. Spora część producentów z tamtych krajów musiała wybić swoje stada lub zaprzestać dostaw na rynek. Problemy z podażą jaj są także następstwem grypy ptaków we Włoszech, które są jednym z czołowych producentów jaj w Europie.

Spiralę cenową nakręcają także przemysłowi odbiorcy jaj, czyli na przykład firmy spożywcze, chemiczne czy kosmetyczne. Jaja przeznaczone do przetwórstwa zawsze były zdecydowanie tańsze niż jaja konsumpcyjne. Jednak w ostatnich dniach sytuacja się odwróciła.

Dyrektor Izby zwrócił uwagę, że to wszystko dzieje się w najgorszym możliwym momencie, czyli tuż przed sezonowym szczytem popytowym rozpoczynającym się zwykle kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem.

Jeśli nie zdarzy się coś niezwykłego możemy mieć do czynienia z sytuacją bez precedensu. Po raz pierwszy po 1989 roku możemy mieć do czynienia z brakami jaj.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)