„Może i jestem gruba, ale też elastyczna”. Zdjęcie matki z synem w kąpieli oburzyło internautów

Tess Holliday nie wstydzi się nagości, ale to nie nagość tym razem nie spodobała się wielu jej fanom.
Marta Słupska / 7 miesięcy temu
Tess fot. instagram.com/tessholliday/

Gdy matka zamieszcza w sieci zdjęcia pokazujące kąpiel z małym synkiem, może mieć pewność, że wśród komentujących znajdzie się też wielu oburzonych. W przypadku Tess owi oburzeni wytknęli jej nie tyle siedzenie nago w wannie z dzieckiem, ile jej tuszę oraz dziwaczną pozycję ciała, którą nazwano „obsceniczną”. Mieli rację?

„Może i jestem gruba, ale też elastyczna”

O Tess Holliday, modelce plus size, można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest wstydliwa lub że brakuje jej odwagi. Na swoim koncie na Instagramie (który nota bene obserwuje już 1,6 miliona osób!) często zamieszcza kontrowersyjne, roznegliżowane zdjęcia. Ma jednak wiele fanek i naśladowczyń, a wiele jej fotografii działa na inne kobiety motywująco.

Kilka dni temu Tess opublikowała jednak zdjęcie, które podzieliło jej fanów. Kobieta siedzi na nim w wannie ze swoim malutkim synkiem. Ujęcie jest bardzo intymne. Tess napisała przy fotografii, że była zmęczona i postanowiła zrelaksować się podczas kąpieli, gdy jej mały szkrab zaczął krzyczeć, że też chce wejść z nią do wody. Zgodziła się więc, a ktoś uchwycił ten moment.

Co ciekawe, to nie wspólna kąpiel z dzieckiem oburzyła wiele osób, ale… pozycja Tess, która siedzi z jedną nogą wysoko uniesioną do góry. Internauci stwierdzili, że jest bezwstydna, a dodatkowo – że woda w wannie jest brudna.  

Miałam na nodze tatuaż, którego nie wolno zamaczać w wodzie, ale hej – może i jestem gruba, ale też elastyczna
– podpisała fotografię Tess.

Nie jesteś elastyczna, bez znaczenia jak bardzo chciałabyś przekonać samą siebie. Nie byłabyś w stanie osiągnąć tej pozycji bez pojemnika na mydło [...] Spójrz na swoją stopę, udaj się do lekarza i popracuj nad swoim stanem zdrowia, zamiast mówić, że to zdrowe
– odpowiedziała jej jedna z internautek.

Na szczęście dla Tess wiele jej fanek pochwaliło ją za odwagę i za to, że pokazuje rzeczywistość matki taką, jaką jest naprawdę.

To zdjęcie nie jest dla mnie pochlebne, ale mam to gdzieś. Jestem dumna ze swojego ciała, z tego, do czego jest zdolne i z tego, jak zabawne jest moje życie i macierzyństwo
– wyjaśniła Tess.

Jak myślicie: czy Tess powinna zamieszczać w Internecie takie zdjęcia? A może lepiej zachować je dla siebie?

Polecamy:
Córka umarła na ich oczach. Tuż przed śmiercią rodzinie zrobiono pożegnalne zdjęcie
Śmierć we Wrocławiu: młoda kobieta opiekowała się nieszczepionymi dziećmi. Zmarła z powodu zakażenia meningokokami
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 miesięcy temu
Lol - Idiota.
/7 miesięcy temu
Paskudztwo