kobieta urodzona z rzadkim genem nie czuje bólu podczas porodu fot. Screen Facebook Romany Baldwin

Ta kobieta urodziła się z wyjątkowym genem. Od porodu bardziej bolesna jest dla niej... depilacja bikini

Bezbolesny poród to marzenie każdej przyszłej mamy, jednak jak się okazuje, tylko 1% kobiet na świecie ma takie szczęście.
Urszula Wilczkowska / 28.07.2020 10:44
kobieta urodzona z rzadkim genem nie czuje bólu podczas porodu fot. Screen Facebook Romany Baldwin

Co by było, gdyby kobiety podczas porodu zamiast wić się i krzyczeć z bólu w oczekiwaniu na znieczulenie mogły spokojnie popijać herbatkę i zrelaksowane czekać na przyjście dziecka na świat? Wbrew pozorom, nie chodzi tu o poród przez cesarskie cięcie, a naturalną akcję porodową.

Brzmi to jak bajka (i z pewnością marzenie każdej przyszłej mamy), jednak jest to całkowicie możliwe. Wszystko za sprawą wyjątkowo rzadkiego genu KCNG4, który zmienia sposób, w jaki ból jest odbierany podczas porodu - działa jak znieczulenie zewnątrzoponowe! Jego nosicielkami jest zaledwie 1% kobiet na całym świecie - wśród nich znalazła się 33-letnia Romany Baldwin, która o swoim doświadczeniu opowiedziała w rozmowie z The Sun.

Od porodu bardziej boli depilacja bikini

Jak Romany Baldwin wspomina swój poród? Leżała na plecach z zamkniętymi oczami, głęboko oddychała i delikatnie uśmiechała się, gdy opływała ją woda. Chociaż brzmi to jak tropikalne wakacje, w rzeczywistości była to ostatnia kąpiel przed narodzinami dziecka.

Nie czuła bólu, a za to ogromną euforię i szczęście. Jak sama mówi, to uczucie było tak wspaniałe, że gdyby mogła, codziennie chciałaby rodzić. Nie został jej podany żaden środek przeciwbólowy ani znieczulający - to jej organizm właśnie tak zareagował na przyjście dziecka na świat.

Jak mówi Romany, jej znajome bardzo narzekały na swoje porody. Takie same wiadomości płyną z telewizji, prasy i internetu. Poród zawsze kojarzył się z bólem, dlatego chociaż kobieta prawie do ostatnich tygodni ciąży uprawiała aktywnie jogę i chodziła na długie spacery, krótko przed rozwiązaniem zaczęła się bardzo stresować. W aktywnym trybie życia pomógł jej bez wątpienia fakt, że nie doświadczała nudności ani żadnych innych przykrych symptomów, na które ciężarne bardzo często się uskarżają.

Po przeczytaniu wielu publikacji Baldwin wraz ze swoim mężem zdecydowali się na poród w wodzie. Gdy odeszły wody płodowe, kobieta w pierwszym momencie spanikowała - nie czuła żadnego bólu. Przez kilka godzin czekała, aż nastąpią skurcze. Gdy te jednak nie przychodziły, postanowiła oddać się... domowym porządkom. Wypiła też herbatę i pooglądała telewizję.

Gdy położne dotarły do domu Baldwinów, były w szoku, jak spokojna była kobieta. Pomimo odejścia wód myślały, że to fałszywy alarm, jednak na wszelki wypadek postanowiły zbadać kobietę. Wtedy ich zdziwienie było jeszcze większe - okazało się, że akcja porodowa już dawno się zaczęła.

Sam poród Romany wspomina bardzo dobrze. Tuż przed zdążyła nawet przekąsić herbatniki. Gdy położne poprosiły ją zaś, by określiła swój poziom bólu, ta odparła bez namysłu - zero. Po wszystkim spojrzała na swojego męża i powiedziała, że chce to zrobić jeszcze raz!

Romany Baldwin twierdzi, że od porodu bardziej nieprzyjemna jest dla niej depilacja bikini za pomocą wosku. Ba! Nawet uderzenie się w palec u stopy bolało ją bardziej.

Po swoim doświadczeniu kobieta postanowiła pomóc też innym ciężarnym i zaczęła własną szkołę rodzenia, w której stosuje bardzo innowacyjną metodę „hipnoporodów”. Współpracuje przy niej z ekspertami z dziedzin położnictwa, karmienia piersią oraz akupunktury.

Źródło: thesun.co.uk

To też może cię zainteresować:
Czy Maja Hyży chce ochrzcić małą Antosię? Planuje niecodzienną uroczystość
Kasia Cichopek pokazała dzieci. Adam to wykapany tata, a do kogo podobna jest Helena?
Jak Majdanowie dzielą się obowiązkami przy Heniu? Radkowi przypadła ta gorsza zmiana...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)