Kampania społeczna „It's not about hair” fot. Adobe Stock

Spot Ciałopozytywu przełamuje tabu. Pokazuje, że owłosienie na ciele kobiety to normalna sprawa

Działaczki z Ciałopozytywu zabrały głos w sprawie owłosienia. Ich spot „It's not about hair” udostępniono już kilkaset razy.
/ 18.08.2020 13:29
Kampania społeczna „It's not about hair” fot. Adobe Stock

Temat owłosienia na ciele od wielu lat stanowi przedmiot gorących dyskusji i kontrowersji. Dla wielu osób włosy w miejscu innym niż głowa to dalej coś, na co mogą pozwolić sobie wyłącznie mężczyźni.

Kobiety poddawane są nieustannej presji gładkiego ciała, a społeczeństwo wymaga od nich depilacji każdego centymetra kwadratowego skóry. Najnowszy spot społeczny inicjatywy Ciałopozytyw, zatytułowany „It’s not about hair” ma szansę zmienić nasze myślenie o owłosieniu. 

Ciałopozytyw „It's not about hair”

W spocie wzięły udział kobiety, które eksponują owłosienie, którego zgodnie ze społecznymi normami powinnyśmy się pozbywać. Mowa tutaj o włosach na nogach, pachach czy okolicach intymnych. 

To video nie jest o włosach, choć miało o nich być. Były jednak różne reakcje, od zrozumienia, po krytykę i obrzydzenie. Doszłam więc do wniosku, że ten spot jest jak lustro. Odbijasz się w nim. Uwydatnia przekonania, uprzedzenia, stereotypy. W ten sposób traktuję te negatywne emocje jakie budzi. To video jest więc o Twojej reakcji na to, co widzisz. Zanim je skomentujesz, skrytykujesz, zatrzymaj się na moment i pomyśl o tym, co czujesz i dlaczego? - napisała na swoim blogu twórczyni spotu Kaya Szulczewska z Ciałopozytywu (pisownia oryginalna)

Działaczka przyznaje również, że spot „It's not about hair” ma pomóc w przełamywaniu tabu, ale też zaakceptowaniu swojego ciała takim, jakie jest. Nawet jeśli włosy rosną w nieodpowiednich, naszym zdaniem, miejscach. 

Dla Nas, twórczyń, aktorek i wszystkich, które brałyśmy udział przy tworzeniu go ten spot mówi o wyzwoleniu. Jest manifestem, o przełamywaniu stereotypów, o sile i solidarności kobiet. Jest to hołd dla wszystkich osób, które z powodu włosów lub ich braku miały kiedykolwiek problemy z samooceną. Zrozumiałam, że temat włosów czy ich braku to to nie – jak wszyscy próbują nam wmówić – kwestia estetyki czy higieny, a problem naszej wolności. To sprawa odzyskania ciała i równouprawnienia, ponieważ mężczyzn nikt nie rozlicza z ich włosów czy ich braku w takim stopniu jak kobiet - dodała Szulczewska

Spot opublikowany na YouTube udostępniono już kilkaset razy, a polubiono ponad 3 tysiące razy. Szczególnie pozytywnie odebrany został w środowiskach feministycznych i promujących ruch body positive. 

To też może cię zainteresować:
Pierwsza modelka plus size w kampanii Victoria's Secret. Jak wygląda Ali Tate Cutler?
Czy Anna Lewandowska ma kompleksy? Trenerka bardzo szczerze odpowiedziała
Modelka ma 183 cm wzrostu i... męża niższego o głowę. Nie przeszkadza jej to w kochaniu swojego wyglądu!