Smutne dziecko fot. Fotolia

Sieroty z Aleppo w Sopocie - odmowa rządu

Resort tłumaczy to zagrożeniem terrorystycznym.
Małgorzata Machnicka / 03.02.2017 15:40
Smutne dziecko fot. Fotolia

W grudniu, wojska rządowe odbiły z rąk rebeliantów ostatnie dzielnice Aleppo, a do świata zaczęły docierać informacje o dramatycznej sytuacji cywilów. Wtedy prezydent Sopotu, Jacek Karnowski w porozumieniu z radą miasta, wysłał do premier Beaty Szydło prośbę o zgodę na sprowadzenie dzieci, których rodzice zginęli w Syrii.

Grzegorz Turnau i Magda Umer o sytuacji w Aleppo

Jeden z reporterów Radia ZET dowiedział się właśnie, że rząd przysłał odpowiedź odmowną. W skanie odpowiedzi MSWiA na pismo prezydenta Sopotu czytamy, że:

Podjęcie ewentualnych działań w celu realizacji tej koncepcji w ramach przesiedleń z krajów trzecich wymagałoby uzgodnień z państwami w regionie Bliskiego Wschodu, na terenie których znajdują się najliczniejsze grupy uchodźców oraz działań o charakterze międzyresortowym takich jak: zapewnienie odpowiednich środków finansowych, rekrutacja osób na miejscu, tj. w ośrodkach dla uchodźców, rozstrzygnięcie kwestii statusu prawnego ewakuowanych, wyposażenie ich w niezbędne dokumenty, organizacja transportu do kraju, przygotowanie zakwaterowania, zaopatrzenie i opiekę lekarskiej dla tych osób, rozstrzygnięcie kwestii ich dalszej integracji, łącznie z zamieszkaniem i pracą.

Z odpowiedzi wynika, że dzieci nie przyjęto z powodu sytuacji w Aleppo. Resort tłumaczy, że nie ma możliwości prowadzenia ewakuacji tego miasta. Przedstawiciele ministerstwa zwracają też uwagę na problemy z ustaleniem tożsamości osób w Syrii i wyeliminowaniem zagrożenia terrorystycznego.

MSWiA sugeruje pomaganie na miejscu lub wsparcie Syryjczyków już będących w Polsce (w 2016 roku status uchodźcy otrzymało 40 obywateli Syrii).

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski powiedział, że w takim wypadku będzie starać się o przyjęcie pięciorga dzieci z Syrii na pobyt czasowy. Miałyby przyjechać do Sopotu na leczenie i rehabilitację.

Aleppo umiera. Tak jak Warszawa w 1944 roku. Wtedy świat też się tylko przyglądał!

Tagi: uchodźcy