Przesadziła? Porodowe zdjęcia tej fotografki zniechęciły niektóre kobiety do macierzyństwa

Lepiej nie oglądajcie, jeśli jesteście bardzo wrażliwe. Jeśli nie, na pewno dostrzeżecie na fotografiach Lacey Barratt piękno narodzin i niesamowicie pierwotne emocje.
Marta Słupska / 3 miesiące temu

Kobiety dzielą się na takie, które są zdania, że poród należy upiększać, by nie straszyć przyszłych mam, i takie, które uważają, że powinien być pokazywany takim, jakim jest naprawdę. A NAPRAWDĘ to krew, pot i łzy. Dosłownie, co pokazuje na swoich fotografiach Lacey Barratt.

Poród bez upiększeń

„Piękny chaos” i „Prawda bez poczucia winy” – tak określa swoje prace 30-letnia fotografka z Australii – Lacey Barratt. Jej konto na Instagramie obserwuje już prawie 28,000 osób. Większość z nich zachwyca się zdjęciami Lacey, która stawia na pokazywanie prawdziwych, a często wręcz szokujących ujęć z sal porodowych.

Kto jak kto, ale Barratt zdecydowanie zna się na rzeczy i wie, jak przebiega poród: nie tylko ma pięcioro dzieci i fotografuje narodziny, ale jest też doulą, która pomaga ciężarnym. Na jej fotografiach próżno więc szukać udawanej sielanki i zakrywania tego, co u bardziej pruderyjnych (lub strachliwych) może spowodować szybsze bicie serca.

Wśród przeciwników prac Lacey można przeczytać komentarze dotyczące tego, że fotografka niepotrzebnie zniechęca kobiety do macierzyństwa, serwując im zdjęcia pełne bólu i krwi. Wiele z nich pisze, że po ich obejrzeniu jeszcze bardziej boi się porodu. Musimy jednak przyznać, że każda fotografia Australijki jest jednocześnie pełne emocji, wzruszeń i… miłości do noworodka. Zobaczcie i oceńcie same!

Polecamy też:
Śmierć we Wrocławiu: młoda kobieta opiekowała się nieszczepionymi dziećmi. Zmarła z powodu zakażenia meningokokami
Czy to prawda, że drugi poród jest łatwiejszy i krócej trwa?

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (17)
/miesiąc temu
Można rodzić różnie i w różny sposób przeżywać.Przy porodzie towarzyszył mi mąż a że ma poczucie humoru , bardzo pomógł mi podczas porodu, ból kręgosłupa ciężki do zniesienia .Nagrodą za ból , strach jest to sine maleństwo które jest dla nas najdroższe i najpiękniejsze Trzy dni po porodzie wylądowałam w szpitalu , pękły mi szwy ,zmiany opatrunku cholernie bolesne, oczekiwanie na uziarnienie rany i ponowne szycie pod narkozą , trwało dwa tygodnie i to był koszmar. Zdjęcia są ciekawe , odzwierciedlają to , co dzieje się na salach porodowych a nie to co na filmach fabularnych .
/2 miesiące temu
sam początek czegoś nowego....życie,zdjęcia ciekawe....
/3 miesiące temu
Poród jest czymś najgorszym co można przeżyć w życiu. Nie ma nic gorszego. Wolałabym sie położyc na torach niż znów byc w ciązy i przechodzić to samo. Obrzydliwe ochydne doświadczenie to nie cud to koszmar i trauma do konca zycia. Nie życze tego największemu wrogowi
POKAŻ KOMENTARZE (14)