Pożar w Londynie fot. screen Youtube

Polska rodzina poszukiwana. Kobieta wyrzuciła dziecko przez okno - dramatyczne historie z pożaru wieżowca w Londynie

Do szpitali trafiło ponad 70 rannych osób.
Małgorzata Machnicka / 14.06.2017 15:17
Pożar w Londynie fot. screen Youtube

24-piętrowy wieżowiec Grenfell Tower w zachodniej części Londynu niemal całkowicie spłonął w pożarze, który wybuchł w środku nocy. Trwa dogaszanie budynku i akcja ratunkowa. Policja poinformowała, że w pożarze zginęło sześć osób, ale bilans ofiar wzrośnie.

Jedną z bardziej dramatycznych sytuacji, o jakiej mówi brytyjska agencja prasowa Press Association jest moment, w którym matka wyrzuca dziecko przez okno. Dziennikarze dotarli do kobiety, która była świadkiem zdarzenia.

Niewidomy chciał zrobić zakupy w Biedronce. Co na to obsługa sklepu?


fot. screen Youtube

Agencja Press Association rozmawiała z Samirą Lamrani, która widziała, jak uwięziona w wieżowcu kobieta wyrzuciła z okna na "dziewiątym lub dziesiątym piętrze" niemowlę, chcąc je uratować. Okno było półotwarte, kobieta gestami dawała znać, że zaraz rzuci dziecko i żeby ktoś je złapał.

Mężczyźnie, który stał na dole i obserwował ewakuację "udało się podbiec i złapać dziecko. Poszukiwana jest także polsko-angielska rodzina, która mieszkała w lokalu o numerze 99. Chodzi o: 37-letnia panią Katarzynę i jej męża 52-letniego Roy'a oraz ich dwie córki: ośmiolatkę i trzynastolatkę.

Kobieta biegła za tramwajem, który przytrzasnął jej rękę i dostała mandat

Na razie nie wiadomo, co spowodowało pożar. Wykonawcy wartej 8,7 miliona funtów inwestycji zaznaczyli, że przeprowadzona modernizacja "spełniła wszystkie standardy dotyczące kontroli budynku, regulacji przeciwpożarowych i bezpieczeństwa". Jednocześnie zaznaczono, że firma "będzie współpracować z właściwymi władzami i służbami ratowniczymi w pełni wspierając je w poszukiwaniu odpowiedzi na to, co spowodowało ten pożar".

Policja poinformowała, że wydobywanie ciał z londyńskiego wieżowca może okazać się bardzo złożoną i długo trwającą operacją. Dodano, że w budynku mogło znajdować się wiele osób, których obecności w tym czasie tam nie podejrzewano.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)