Matka przestrzega przed popularną nad morzem zabawką fot. Adobe Stock

Popularna nad Bałtykiem zabawka może być śmiertelnie niebezpieczna. Matka ostrzega: „Nie kupujcie jej swoim dzieciom”

Rodziny wypoczywające w popularnych polskich kurortach z pewnością widziały tego typu zabawki, być może już je kupiły. Jedna z mam przestrzega, czym może skończyć się zabawa.
/ 01.08.2020 09:14
Matka przestrzega przed popularną nad morzem zabawką fot. Adobe Stock

Nad morzem i w górach tłumy, wakacje to czas, gdy całe rodziny wypoczywają w popularnych kurortach. W tym roku wiele osób zdecydowało się na wypoczynek w kraju.

Podróżując z dziećmi nie sposób nie kupić pamiątki, ale jedna z mam przestrzega przed popularną w tym roku zabawką. Jej córka musiała przejść operację.

Mama ostrzega przed popularną nad Bałtykiem zabawką

Co roku nadbałtyckie miejscowości zalewają pamiątki prosto z... Chin. Kilka lat temu najpopularniejsze były maskotki z nazwą miejscowości, w każdym sezonie można kupić pamiątkowe magnesy, obecnie królują bransoletki z muszelek z imionami i zmywalne tatuaże dla dzieci. 

Niezmiennie jednak zarówno nad morzem jak i w górach popularne są automaty z zabawkami. Ich zasada działania jest prosta. Do jednych wystarczy wrzucić monetę, by otrzymać małą zabawkę zamkniętą w plastikowej kuli. Inne pozwalają na samodzielne wybranie zabawki sterując specjalnym chwytakiem. Jakość zabawek jest niska i raczej nie są to pamiątki z miejscowości, w której ustawiony został automat, jednak dzieci za nimi przepadają, a rodzice dają się namówić na wrzucenie drobnej kwoty.

Jedna z mam postanowiła podzielić się swoją historią, by ostrzec innych rodziców. Jej trzyletnia córeczka musiała przejść operację. Elementy zabawki, a konkretnie magnesy utkwiły w żołądku dziewczynki.

O którą zabawkę chodzi?

Jak przekazała pani Zuzanna, mowa o magnezowym ludziku, którego kończyny można wyginać i łączyć, ponieważ w środku obecne są małe magnesy:

Jak napisała mama dziewczynki, nawet jeśli dzieci wiedzą, że nie należy brać jej do buzi, chętnie to robią. Zabawka przypomina gumowy gryzak, więc jej materiał i budowa zachęca do tego, by pobawić się nią tak jak gryzakiem.

W przypadku jej 3-letniej córeczki zabawa magnesowym ludzikiem poskutkowała kilkoma wizytami w szpitalu, a ostatecznie - operacją. Dziewczynka bawiąc się połknęła 2 magnesy. Jak przekazuje mama dziecka, magnesy są bardzo malutkie, mają około 3 milimetrów długości. Mogłoby się więc wydawać, że nie stanowią żadnego zagrożenia. Niebezpieczeństwo jest jednak duże, ponieważ części zabawki mogą skleić się ze sobą w przewodzie pokarmowym dziecka.

Konieczna była operacja usunięcia magnesów z żołądka

W przypadku córki pani Zuzanny, dziecko nie miało żadnych objawów chorobowych poza wymiotami. Te jednak wielu rodziców mogłoby zbagatelizować, ponieważ wymioty towarzyszą wielu dziecięcym infekcjom, także zupełnie niegroźnym.

W nadmorskim szpitalu rodzice zostali uspokojeni, że wystarczy zastosowanie lekkostrawnej diety i obserwacja kupy dziecka. Niestety, magnesy nie zostały wydalone z przewodu pokarmowego. Jeden magnes utkwił w żołądku, drugi w jelicie cienkim trzylatki, konieczny okazał się zabieg ich usunięcia, na co zdecydowano się dopiero w Warszawie.

Mała Frania ma 7-centymetrową bliznę, ale powoli wraca do swoich dawnych aktywności.

To też może cię zainteresować:Doktor Makowska: „Dzieci w Polsce są tuczone jak świnie na ubój”. Skalę otyłości widać na polskich plażachNatalia Siwiec pojechała na wakacje bez dziecka. Fani: „A małą ciężko było zabrać?"Nad Bałtykiem drogo nie tylko w restauracjach. Nie uwierzysz, ile kosztują... toalety na plaży

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)