Paweł Adamowicz nie żyje. Polska łączy się w proteście przeciw nienawiści

Przyłączamy się do akcji „Stop nienawiści” i wspominamy prezydenta Gdańska. „Był fantastycznym człowiekiem i kompanem”.
Małgorzata Germak / miesiąc temu
Paweł Adamowicz fot. ONS.pl

Tuż przed brutalnym zamachem Paweł Adamowicz dziękował ze sceny gdańszczanom podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za szczodrość, jedność i otwartość. Był wzruszony. Gdy kończyło się odliczanie do wypuszczenia światełka do nieba, na scenę wtargnął mężczyzna z nożem i zaatakował prezydenta. Paweł Adamowicz zmarł 18 godzin po zamachu.

Finał WOŚP w świetle tragedii. Zmarł prezydent Gdańska. Jerzy Owsiak składa rezygnację

Jakim był prezydentem Paweł Adamowicz?

Już w szkole działał w opozycji i drukował prasę podziemną, później był aktywny w Kongresie Liberalno-Demokratycznym i Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym. Po 2001 roku współtworzył struktury PO w Trójmieście.
Jak wyglądała jego kariera w Gdańsku? Od 1994 do 1998 roku był przewodniczącym rady miasta, a następnie jako 33-latek w 1998 roku został prezydentem Gdańska. I był nim przez 20 lat. W wywiadach i przemowach zawsze podkreślał, jak kocha Gdańsk i jak bardzo jest dumny z tego miasta.

Jak ludzie wspominają Adamowicza?

Na antenie TVN24 prezydenta Gdańska wspominał jego przyjaciel i były doradca i rzecznik – Antoni Pawlak. Mówił o tym, jak zmieniał się przez lata. „To było fajne obserwować, jak on się zmienia na lepsze. To, w co mało kto chce wierzyć - Paweł Adamowicz był człowiekiem strasznie nieśmiałym, ale jednak potrafił przemówić” – wspomina Antoni Pawlak.

Przyjaciel Adamowicza podkreślił też w tym wywiadzie dla TVN24, że będzie wspominać Pawła z kameralnych spotkań przy kawie czy winie.

Będę go wspominać ze spotkań w małym gronie przyjaciół, gdzie nie był prezydentem, ale sympatycznym, wyluzowanym facetem, który chętnie podejmował dyskusje i któremu dało się wytłumaczyć, że się myli, i on to przyjmował. Fantastyczny kompan po prostu
– mówi przyjaciel Adamowicza.

Znane osoby ze świata polityki, kultury i show-biznesu dzielą się poruszającymi słowami pożegnania.

Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle, obiecać, w imieniu nas wszystkich gdańszczan, Polaków i Europejczyków, że dla ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą, przyrzekamy ci to
– mówił Donald Tusk podczas gdańskich uroczystości.

Zapamiętam go jako świetnego działacza, jako człowieka, który kochał Gdańsk. Cieszę się, że go poznałem
– wspomina Lech Wałęsa.

Nie wierzę. Co, do cholery, poszło z tym krajem nie tak? Ten człowiek przez lata walczył w opozycji solidarnościowej o wolność wyrażania swoich poglądów, wolność zgromadzeń, o prawa obywatelskie. Dziś za tę wolność zapłacił najwyższą cenę. Gdzie ja żyję?
– napisała Monika Zamachowska.

Atak na prezydenta Adamowicza to atak na wartości, które są dla nas ważne i są nam potrzebne. Jego śmierć dla mnie jest śmiercią symboliczną. Wszyscy powinniśmy się zastanowić, jak zatrzymać falę nienawiści, która dała tak straszny efekt, efekt śmierci człowieka, który poświęcił swoje życie służbie Polsce i ludziom. Paweł był symbolem Polski dla wszystkich i wierzę, że jego śmierć tych wartości nie pogrąży
– powiedziała w TVN24 Janina Ochojska

Brak słów... Potworny żal. To cios w serca nas wszystkich. Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny i Przyjaciół Pana Prezydenta. Zapalmy dziś wszyscy świece i nie pozwólmy, żeby nienawiść i agresja zwyciężyły
– napisała na Instagramie Maja Ostaszewska.

Smutek. Zło wygrało. Źli ludzie triumfują. Głupota rządzi. Agresja rządzi. To jest straszne. W jakim kraju żyjemy? Co będzie dalej? Kto jeszcze musi zginąć, co musi się stać, byśmy się zatrzymali? Jestem zdruzgotana. Zła. Tak być nie może
– napisała na Facebooku Karolina Korwin Piotrowska.

Ogromna strata, ból i niezrozumienie. To wszystko co się dzisiaj dzieje... ta śmierć, rezygnacja Jurka... nie pozwólmy, żeby zło wygrało. Pomyślmy, usiądźmy, zastanówmy się jak być zmianą, którą chcemy widzieć w świecie... niech ten dzień będzie przełomem, niech ten dzień nie pójdzie na marne... R.I.P
– zamieściła post Małgorzata Rozenek.

Ostatnie słowa Pawła Adamowicza

Przed godz. 20 prezydent Gdańska cieszył się razem z mieszkańcami z sukcesu 27. Finału WOŚP. Nie szczędził mieszkańcom pochwał.

Chcemy wam bardzo podziękować za aktywny udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Ja osobiście zebrałem ponad 5 tysięcy złotych, ale każdemu z was dziękuję za każdą złotówkę, za pomoc dla potrzebujących dzieci
– przemawiał ze sceny.

Adamowicz podkreślił, że gdańszczanie są hojni i szczodrzy. „Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności. Za to wszystko wam serdecznie dziękuję. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani” – mówił prezydent.

Polska w żałobie – marsze przeciw nienawiści

Po śmierci Pawła Adamowicza w całej Polsce odbyły się marsze poświęcone jego pamięci. Na manifestacje m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Katowicach w poniedziałek wieczorem przyszły tysiące osób. Marsze odbywały się pod hasłem „Stop Nienawiści”. Uczestnicy wyrażali żal z powodu śmierci prezydenta Gdańska, apelowali o przeciwdziałanie mowie nienawiści.

W warszawskiej archikatedrze odbyła się msza w intencji Pawła Adamowicza, gdzie pojawili się czołowi politycy z prezydentem Andrzejem Dudą na czele. Był też premier, wicepremier, marszałkowie i ministrowie. W Gdańsku mieszkańcy zebrali się przy pomniku Neptuna na Długim Targu, gdzie też pojawili się lokalni politycy. Pamięć swojego prezydenta mieszkańcy uczcili minutą ciszy. W Bazylice Mariackiej odbyło się nabożeństwo.
W miejscu ataku na Pawła Adamowicza zapłonęły setki zniczy.

Rezygnacja Jerzego Owsiaka z WOŚP

Po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas 27. Finału WOŚP, szef fundacji Jerzy Owsiak ogłosił, że odchodzi. „Osobiście składam rezygnację z szefa fundacji, czyli z prezesa zarządu. Fundacja będzie funkcjonowała, ale być może moja decyzja pohamuje tych, którzy nawet dzisiaj napisali obrzydliwe słowa w moim kierunku. ” – powiedział podczas konferencji zorganizowanej po śmierci prezydenta Gdańska.

Po tej decyzji od razu w internecie ruszyła akcja „Murem za Owsiakiem”. Przyłączyli się do niej znani dziennikarze i artyści. „Jurek, nie odchodź! WOŚP Cię potrzebuje” – to hasło można zobaczyć na wielu profilach w portalach społecznościowych.

Jak wyglądał atak na prezydenta?

Przypomnijmy, jak wyglądały te tragiczne chwile. Dochodziła godz. 20. Paweł Adamowicz stał na scenie. Tuż przed światełkiem do nieba WOŚP na scenę wtargnął 27-letni mężczyzna z nożem. Kilka razy dźgnął prezydenta w brzuch i okolice serca, a następnie chwycił mikrofon i krzyczał do zebranych ludzi: „Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz”.

Ciężko ranny prezydent Gdańska był reanimowany. Trafił do szpitala na salę operacyjną. Lekarze ratowali go przez 5 godzin. Prezydent przeżył operację, ale jego stan był bardzo ciężki. Lekarze podkreślali, że doznał poważnych urazów serca i narządów wewnętrznych. Po kilku godzinach zmarł.

Zobacz też:Odeszli zbyt szybko... Wspominamy znanych i lubianych, którzy zmarli w 2018 roku

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)