Papież Franciszek oskarżony o szerzenie herezji, choć wierni go uwielbiają. Komu nie podoba się jego nauczanie?

To pierwszy raz od 1333 roku.
Papież Franciszek fot. ONS.pl

Papież Franciszek jest uwielbiany przez tłumy za swoje poczucie humoru i postępowość. To, co mówi o kobietach, to jak mówi o aborcji, to jak mówi o relacjach damsko-męskich sprawia, że zbliża do siebie nawet niekatolików. Jednak nie wszystkim się to podoba. Ponad pięćdziesięciu uczonych i duchownych zarzuca mu popełnienie błędów w nauczaniu. List ze „skargą” już trafił do Ojca Świętego.

Listowna skarga na Ojca Świętego

Papież otrzymał list 11 sierpnia, jednak pozostawił go bez odpowiedzi. Pismo zawierało oskarżenia i zarzuty dotyczące jego nauk i kazań, m.in. dotyczących rozwodników. Rewolucyjne podejście papieża Franciszka spotkało się z oporem duchownych z dwudziestu krajów. W niedzielę do sieci trafił list do papieża Franciszka, zawierający sprzeciw grupy naukowców i duchownych wobec adhortacji "Amoris laetitia". List był zatytułowany „Correctio filialis de haeresibus propagatis” (dosłownie „Synowska korekta dotycząca propagowania herezji”). Papież Franciszek został oskarżony za szerzenie herezji.

Papież Franciszek pozwolił karmić piersią w Kaplicy Sykstyńskiej

 

Oskarżenia wobec papieża Franciszka - co zawierał list?

W liście skierowanym do Ojca Świętego możemy przeczytać, że „w świat poszedł sygnał, że moralność nie ma znaczenia. To niesłychana doktryna, która nie może być szerzona”, czytamy; „prawo kościelne wymaga reakcji, gdy widzi się, że pasterze Kościoła wprowadzają wiernych w błąd”, a „szerzenie herezji w kwestiach małżeństwa, życia moralnego oraz Eucharystii”.

Jak informuje CNN, list do papieża Franciszka podpisały osoby, które od dawna krytykują jego postawę. Autorzy listu podkreślają, że nie oskarżają go o bycie heretykiem, jednak jego nauki zakrawają o szerzenie niemoralności i są antagonistyczne wobec prawa Kościoła. Według duchownych i naukowców podpisanych pod listem, taka sytuacja miała ostatnio miejsce w Kościele w 1333 roku. Wówczas papież Jan XXII był skrytykowany za twierdzenie, że dusze zmarłych do czasu Sądu Ostatecznego nie spotkają Boga.

reddit.com

Eksperci zajmujący się sprawami Kościoła twierdzą, że list nie jest w stanie zaszkodzić pozycji papieża. On sam odmienił oblicze skostniałej instytucji Kościoła, otworzył jego drzwi na wszystkich wiernych i sprawił, że Watykan stał się przyjaznym miejscem, niekojarzonym z twierdzą. Papież Franciszek nie boi się głośno mówić o tym, co sądzi i sprawia, że coraz więcej ludzi dzięki jego postawie przynależy do Kościoła Katolickiego. Mało tego, Ojciec Święty krytykuje księży za pobieranie opłat za sakramenty, wytyka hipokryzję, dwulicowość, fałsz, niezdrowe ciągoty, pławienie się w luksusach, zamiast życie w skromności i pobożności.

Ciekawe, czy czy zdecyduje się odpowiedzieć na słowny atak jego przeciwników i w jakiej formie to uczyni. Może podczas niedzielnej homilii?

Papież Franciszek: "Kobieta nie jest od mycia naczyń i roboty. Kobieta jest po to, aby wnosiła harmonię"

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)