Opieka położnej po porodzie – czy można na nią liczyć? fot. Fotolia

Opieka położnej po porodzie – czy można na nią liczyć?

Jedna fotografia, mnogość emocji.
Marta Słupska / 19.09.2017 12:51
Opieka położnej po porodzie – czy można na nią liczyć? fot. Fotolia

Kobiece doświadczenia związane z pomocą pielęgniarek i położnych po porodzie są rozmaite: niektóre z nas zaznały z ich strony ogromnej troski i nieocenionej pomocy, inne – w tym trudnym dla siebie czasie – zostały pozostawione same sobie. Większość pań wspomina jednak, że zaraz po urodzeniu dziecka czuły się bezbronne, bezsilne, przerażone i zmęczone – wszystkie te emocje pokazuje zdjęcie, które zamieszczono niedawno na jednym z serwisów społecznościowych.

„Traktowały mnie z uprzejmością i szacunkiem”

Fan page „Baby Rabies” ma Facebooku opublikował kilka dni temu fotografię, która poruszyła setki tysięcy mam na świecie i sprawiła, że zaczęły one dzielić się swoimi doświadczeniami w komentarzach. Zdjęcie przedstawia pielęgniarkę, która pomaga kobiecie w połogu i chociaż nie widać na nim twarzy, fotografia pełna jest emocji.

Nigdy nie zapomnę twarzy pielęgniarek, które prowadziły mnie do łazienki po narodzinach każdego dziecka. W tym momencie byłam tak bezbronna, zmęczona, przerażona, roztrzęsiona. Mój nabrzmiały brzuch zwiotczał, moja godność dawno odeszła. Traktowały mnie z uprzejmością i szacunkiem
– napisała anonimowa kobieta.

Post został udostępniony prawie 68,000 razy, a skomentowało go blisko 8,000 osób – głównie matek, które piszą pod nim o swoich doświadczeniach w kontaktach z położnymi i pielęgniarkami, zamieszczają zdjęcia nowo narodzonych dzieci i dodają otuchy paniom w połogu.

Dla mnie, to były chwile upodmiotowienia i potwierdzenia, że potrzebuję pomocy całej wioski, nawet podczas tych kilku minut w łazience, w toalecie, gdzie miła pielęgniarka pokazuje mi, jak włożyć podkłady poporodowe do majtek z siateczki
– napisała.

Wśród komentarzy pod zdjęciem pojawiły się też takie, w których kobiety narzekały na brak opieki pielęgniarki lub położnej po porodzie – wspominały, że w tym trudnym dla siebie czasie były pozostawione bez pomocy i wsparcia. Takie opinie były jednak w mniejszości.

A jakie są wasze doświadczenia? Jak wspominacie czas tuż po urodzeniu dziecka? Miałyście na kogo liczyć?

Jaka powinna być idealna położna?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)