POLECAMY

Dziewczyny po dwóch miesiącach odnalazły sprawcę, który okaleczył ich twarze. On trafił do aresztu, one mogą pomóc setkom innych ofiar

O tych kobietach powinny rozpisywać się zagraniczne media!
Dziewczyny po dwóch miesiącach odnalazły sprawcę, który okaleczył ich twarze. On trafił do aresztu, one mogą pomóc setkom innych ofiar fot. fot. Facebook Elwira Cika

Determinacja, upór i dążenie do sprawiedliwego wyroku - tak można opisać działania dwóch dziewczyn z Sosnowca, które spotkało ogromne nieszczęście. Padły ofiarą brutalnego uderzenia butelką, gdy chciały rozdzielić dwóch bijących się mężczyzn i zostały ranione. Same odnalazły sprawcę, który oszpecił ich twarze.

Piszemy o tej sprawie z dwóch powodów: po pierwsze chcemy, by jak najwięcej kobiet dowiedziało się o sukcesie dwóch mieszkanek Sosnowca, które niejako zagrały na nosie policji. Po drugie pragniemy, by każda kobieta wiedziała, że nawet jeśli jest bezbronna w momencie napadu nie znaczy, że nie może wykazać się heroizmem i determinacją później. Kobiety są odważne, silne, bohaterskie i sprytne! Tak, tym paniom gratulujemy tych wszystkich cech. Swoją postawą mogą pomóc wielu innym kobietom, które boją się brać sprawy w swoje ręce. 

Brutalny napad miał miejsce niemal dwa miesiące temu

Elwirze i Ani można też pogratulować szczęścia - w nocy z 31 marca na 1 kwietnia mogły obie stracić życie lub zostać inwalidkami. Elwirze napastnik mógł uszkodzić oko, Annie przeciąć tętnicę. Na zawsze jednak będą pamiętać o tych wydarzeniach, gdy tylko spojrzą na swoje blizny w lustrze.

Matka czwórki dzieci napisała przejmujący list do Jarosława Kaczyńskiego. To głos wielu kobiet w Polsce

Dwie dziewczyny próbowały rozdzielić bijących się chłopaków, chciały pomóc. 18-letnia Elwira i 24-letnia Anna z kolegami czekali w nocy na autobus w centrum Katowic. W pewnym momencie podszedł mężczyzna z kebabem, poprosił o ogień i objął jedną z dziewczyn. - Pójdziesz ze mną - miał powiedzieć i pociągnął ją za sobą. W jej obronie stanął kolega Elwiry i Anny. Napastnik rzucił w niego kebabem, dołączyli jego koledzy i wywiązała się bójka. - Próbowałyśmy ich rozdzielić - wspomina Anna. - Tylko krzyczałyśmy - podkreśla Elwira. - Bo gdybyśmy chociaż coś zrobiły... - dodaje.

Sprawca poniesie karę

Mężczyzna trzymał w drugiej ręce butelkę z piwem. Rozbił ją, nie trafił w chłopaka, który bronił dziewczyny i zamachnął się w stronę Elwiry i Anny. Przypadek? Złośliwy zbieg okoliczności? Ta butelka to narzędzie zbrodni.

Obu przejechał szkłem po twarzy. Rany musiały być szyte. Blizny zostaną na całe życie. Dziewczyny nie chciały żyć z przeświadczeniem, że sprawca nie zostanie ukarany za tamten incydent. Zgłosiły przestępstwo, ale policja była bezradna. Nagrania zostały przesłane do jednostek policji w ościennych miastach, ale to dziewczyny same, jako pierwsze, dotarły do monitoringu z pobliskiego baru i opublikowały go na Facebooku. Siła internetu sprawiła, że znalazły sprawcę swojego nieszczęścia.

Okazało się, że mężczyzna w związku z innym zdarzeniem od dwóch tygodni przebywa w areszcie! 26-letniemu Sebastianowi K. grozi za to kara do 10 lat więzienia. Policja zatrzymała też drugiego uczestnika tamtej bójki, 20-letniego Adriana O. Na wolności pozostaje jeszcze trzeci poszukiwany, ale funkcjonariusze mają już jego dane.

Wydają się niewinne, a mogą sygnalizować raka.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/rok temu
Biedne dziewczyny. Mam nadzieję że blizny będą jak najmniej widoczne.Trzeba im pomóc a ten zwyrol powinien już nie wyjść z więzienia! 10 lat to stanowczo za mało!
/rok temu
Krzysiek Gojdź powinien się zająć tymi bliznami. On jest przecież najlepszy :-) No, i co, doktorku? P.S. Dziewczyny, jesteście dla mnie prawdziwymi bohaterkami.