Matka odtworzyła na swojej twarzy znamię, jakie ma jej syn. Z jakimi reakcjami się spotkała?

Poruszający gest mamy maluszka. „Chciałam doświadczyć tego, z czym on się będzie zmagać w życiu”.
Małgorzata Germak / 7 miesięcy temu
znamię fot. screen Twitter: China Daily

Carolina Giraldelli nie chce, by jej roczny syn Enzo Cestari kiedykolwiek czuł, że musi ukrywać twarz i swoje znamię, które pokrywa większą część czoła, oko i kawałek policzka i nosa. Żeby poczuć to, co on będzie czuć, gdy dorośnie, odtworzyła na swojej twarzy znamię na kształt jego. I spędziła z nim cały dzień. Chciała na własnej skórze przekonać się, z jakimi uprzedzeniami tacy ludzie muszą się zmierzyć.

„Nie chcemy, żeby nasze dzieci miały do czynienia z uczniami z autyzmem”. Rodzice wykluczyli 8-latka ze szkoły, bo jest inny

Enzo urodził się w maju 2017 roku przez cesarskie cięcie, gdyż pępowina owinęła się wokół jego szyi. Matka powiedziała, że pierwszy raz uświadomiła sobie, że coś jest nie tak, gdy zobaczyła miny i przerażone spojrzenia na twarzach lekarzy. „Na początku myślałam, że to brud na jego twarzy, ale kiedy zdałam sobie sprawę, że to duże znamię i tak byłam po prostu wdzięczna, że mój syn urodził się zdrowy” - mówi.

26-letnia Carolina z Caceres w Brazylii powiedziała, że na początku było jej trudno poradzić sobie z reakcjami ludzi na Enzo. „Inni patrzą na mojego syna z litością, pogardą, strachem, a czasem z odrazą” – mówi matka chłopca z blizną.

Chciałabym, żeby wiedział i czuł, że mimo tego, co ma na twarzy, jest normalnym chłopcem i to bardzo kochanym. Traktujemy go z mężem normalnie. Chcemy też, by inni tak go traktowali
– mówi Carolina.

Kobieta poprosiła swoją znajomą wizażystkę, by ta namalowała na jej twarzy znamię przypominające to, które ma jej syn. „Gdy spojrzałam w lustro po skończeniu makijażu, wzruszyłam się. Czułam się najpiękniejszą kobietą na świecie” – wyznała.
Ze znamieniem spędziła jeden dzień – poszła z nim do pracy i na zakupy. Spotkała się z różnymi reakcjami. Niektórzy patrzyli na nią z ze zdziwieniem, inni z przerażeniem i współczuciem. Ten jednodniowy eksperyment miał jej pomóc zrozumieć, przez co na co dzień będzie przechodzić w życiu jej syn.

Chociaż roczny Enzo nie rozumiał, co się dzieje, podobno jego reakcja na pomalowaną twarz mamy, mówiła wiele. „Gdy mnie zobaczył, zareagował totalną radością. Zrobiliśmy sobie razem wiele zdjęć. To był szczególny poranek dla nas” – mówi Carolina. „Chcę, żeby mój syn był silny, odważny i nieustraszony. Chcę, by był gotowy stawić czoła wszystkim przeszkodom, które spotkają go w życiu”.

źródło: Huffingtonpost

Czytaj też:Zmarła obrzezana 10-latka. „W życiu nie widziałem kogoś tak okaleczonego” – mówi lekarz, który próbował uratować dziewczynkęNie dawali jej szans na przeżycie. Właśnie skończyła roczek!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)