Julia Kuczała screen Facebook

Julia ma tylko 18 lat i złośliwego guza mózgu. Jej szansą na przeżycie jest 8 milionów złotych

Julia Kuczała od kwietnia zmaga się ze złośliwym nowotworem mózgu. Jej szansą jest leczenie, które kosztuje aż 8 milionów złotych.
/ 09.09.2020 11:47
Julia Kuczała screen Facebook

18-letnia Julia Kuczała od kwietnia zmaga się z nowotworem złośliwym mózgu i potrzebuje aż 8 milionów złotych na leczenie w USA. Ostateczny kosztorys przesłany przez klinikę ze Stanów Zjednoczonych przeraził rodzinę dziewczyny, ponieważ nie zakładali, że terapia będzie kosztować tak wiele. W wyścigu o życie Julii liczy się każda minuta. 

Julia Kuczała walczy z nowotworem mózgu

Choroba 18-latki rozwija się w zawrotnym tempie. Początkowo lekarze sugerowali Julii, że cierpi ona na migrenę złożoną. Niestety w wyniku dalszych badań na jaw wyszło, że w mózgu Julii rozwija się nowotwór złośliwy. By móc go wyleczyć i zapobiec śmierci dziewczyny, potrzeba aż 8 milionów złotych. 

Wczoraj otrzymaliśmy kosztorys na leczenie w USA. Nie wiedziałam, jak wam to przekazać, dlatego zwlekałam z tą informacją do teraz. Jestem załamana. Kwota jest astronomiczna... Początkowe przypuszczenia były błędne i oparte na przypadku kilkuletniego dziecka, jednak moja waga i ilość potrzebnych leków generują koszt 2 000 000 dolarów – można przeczytać na profilu Julii Kuczały w mediach społecznościowych

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Julia Kuczala (@julia_kuczala)

W rozmowie z portalem WP Kobieta mama Julii przyznała, że jedyną szansą na wyleczenie nowotworu jest eksperymentalna terapia w Ohio w USA. Na polega? To autologiczny przeszczep szpiku. Oznacza to, że dawcą może być sam biorca.

Kiedy okazało się, że już prawie zebraliśmy milion dolarów, dostaliśmy kosztorys z Ohio, który był powalający. Okazuje się, że na leczenie potrzeba drugie tyle i musimy zebrać łącznie 2 mln dolarów. Lekarze sugerowali, że Julia jest osobą dorosłą, a my przyjęliśmy koszty, które były potrzebne na leczenie dziecka. Nie jesteśmy lekarzami i nie przewidzieliśmy, że kwestia wagi chorego jest kluczowa. Okazuje się, że jest, bo trzeba podawać więcej leków, trzeba przeprogramować znacznie więcej komórek macierzystych – tłumaczy kobieta

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Julia Kuczala (@julia_kuczala)

Rodzice Julii i jej znajomi stworzyli zbiórkę internetową, gdzie gromadzą pieniądze na leczenie dziewczyny. Czasu jest coraz mniej, a do zebrania pozostała jeszcze niemal połowa kwoty. Mama 18-latki przyznała również, że wraz z mężem myśleli już o wszystkich możliwych rozwiązaniach. 

Myśleliśmy z mężem o tym, aby sprzedać to, co mamy. Chcieliśmy też sprzedać po nerce, ale dowiedzieliśmy się, że na czarnym rynku płacą po 30 tys. zł. Stwierdziliśmy, że 60 tys. zł za dwie nerki to nie jest dużo. Mieliśmy różne pomysły - mówi pani Kuczała

Życie Julii wisi na włosku, a dziewczyna prosi internautów o pomoc w sfinansowaniu jej leczenia i terapii w USA. Pomóc można jej pod TYM LINKIEM

To też może cię zainteresować:
Ola Żebrowska poruszyła trudny temat. Przyznała, że przetrwała kilka poronień
Nowy makabryczny trend na TikToku. Dzieci udają ofiary Holokaustu
Kasia Smutniak stworzyła wyjątkowy filtr na Instagramie. Dzięki niemu możesz poczuć się jak osoba z bielactwem