Ten projekt przestrzega: gwałt i molestowanie mogą przytrafić się każdemu

To może ci się przydarzyć wszędzie: w szkole, w pracy, na spacerze czy w pokoju kolegi. „It happens”, po prostu. Niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Nie zawsze kończy się gwałtem – czasem to napaść na tle seksualnym albo molestowanie. Zawsze jednak odbędzie się wbrew twojej woli.
Ten projekt przestrzega: gwałt i molestowanie mogą przytrafić się każdemu fot. Yana Mazurkevich

„Więzienie za 20 minut akcji?”

Tą sprawą do niedawna żyła cała Ameryka. Brock Turner, przyszła gwiazda sportu (swoją przyszłość wiąże z pływaniem), były student uniwersytetu Stanford, zgwałcił pod akademikiem nieprzytomną dziewczynę. Prokurator zażądał dla niego 14 lat pozbawienia wolności, chłopak dostał jednak znacznie niższy wyrok. Na rozprawie sądowej ojciec Brocka wypalił: „więzienie za 20 minut akcji?”. Całą sytuację i zachowanie syna skwitował zaś słowami: „it happens” („zdarza się”). Poparło go wiele osób, które broniło rodziny Turnera. Sam Brock twierdził zaś, że wysoka kara może zrujnować jego karierę pływacką. Sędzia stanął po stronie oprawcy, zasądzając sześć miesięcy więzienia o złagodzonym rygorze.

Brock wyszedł na wolność pod koniec sierpnia, czyli po trzech miesiącach. Za dobre sprawowanie. Ta sytuacja wywołała jednak ogólnoamerykańską dyskusję na temat wysokości wyroków za gwałty i kar dla gwałcicieli. Pod domem Turnerów odbywały się protesty.

Na marginesie całej sprawy pozostawała wciąż ofiara Turnera – pokrzywdzona nie tylko przez swojego oprawcę, ale też amerykański wymiar sprawiedliwości.

Patrzyłam na swoje ciało i postanowiłam, że już go nie chcę. Bałam się go, nie wiedziałam, co się w nim znalazło, czym zostało skażone, kto je dotykał. Chciałam je zdjąć jak kurtkę i zostawić w szpitalu 

– pisała Emily, zgwałcona przez Turnera, w liście odczytanym we wszystkich największych stacjach telewizyjnych.

„It happens”... każdemu

Zniesmaczona i przerażona całą historią, która rozegrała się w Stanach (chociaż mogła przecież wydarzyć się wszędzie indziej), 20-letnia studentka college'u z Białorusi Yana Mazurkevich stworzyła projekt o nazwie  "It Happens", nawiązując do pamiętnych słów ojca Brocka Turnera. Fotografie, które w jego ramach powstały, pokazują, że ofiarą molestowania, seksualnej napaści czy gwałtu może stać się każdy – zawsze i wszędzie.

Zdjęcia zostały stworzone dla internetowej platformy Current Solutions, na której można edukować i wyrażać opinie na temat przemocy seksualnej.

Yana Mazurkevich przyznaje, że jej projekt ma uświadamiać społeczeństwo, że przestępstw tego typu nie wolno bagatelizować, a ofiary gwałcicieli nie mogą być stygmatyzowane za to, co się im przytrafiło.

Na zdjęciach pojawiają się modele, jednak cytaty, które im towarzyszą, to autentyczne wyznania, które drogą mailową otrzymał zespół Current Solutions. Według nas są zatrważające… ale oceńcie sami:

Podczas tatuowania koleś, który robił mi tatuaż, wkładał mi palce do pochwy, mówiąc, że musi w ten sposób napinać skórę. Najbardziej ironiczne w tej sytuacji było to, że dziarałam sobie wtedy symbol kobiecości, na znak feminizmu.

Byłam kiedyś na imprezie, trzeźwa. Dwie koleżanki odciągnęły mnie na bok mówiąc, że ktoś potrzebuje pomocy. Wrzuciły mnie do pokoju i przytrzymały przy ścianie. Zaczęły mnie całować i rozbierać. Udało mi się je odepchnąć i uciec. Potem mówiły, że nic nie pamiętają, bo były pijane.

Straciłam przytomność, pamiętam tylko krótkie fragmenty tego, co się działo. Na przykład to, że zapytał mnie, czy biorę tabletki antykoncepcyjne. Byłam jednak tak bezwładna, że nie mogłam odpowiedzieć. Próbowałam tłumaczyć, że nie. Tak czy siak uprawialiśmy seks. Ja tego nie chciałam i niewiele z tego pamiętam.

Nie pamiętam szczegółów, ale była bardzo agresywna. Miałam wszędzie siniaki i krwawiłam następnego dnia. Przytrzymała mnie i zmuszała. Nie powiedziałam wyraźnego „nie”, ale nie zgadzałam się na jej zachowanie. Brak zgody to przecież nie tylko wyraźna odmowa, to też niepowiedzenie „tak”.

Sprawił, że czułam się całkowicie winna, że muszę się zgodzić na to, czego chce. Pamiętam bal maturalny – byłam wykończona i chciałam iść do domu. Ale on nalegał, żebyśmy się zabawili. Mówił, że taki jest cel takich balów. Cały czas się zastanawiam, czy on zdaje sobie sprawę, jakim jest manipulatorem.

Kiedy byłam w szkole średniej, jednym miejscem, gdzie czułam się bezpiecznie, był dom mojego wujka. Myślałam, że mogę mu ufać, ale bywały noce, gdy zakradał się do mojego pokoju, aby mnie dotykać.

Straciłam dziewictwo na imprezie w szkole średniej. On dał mi drinka, a potem już nie pamiętam, co się działo. Obudziłam się obolała obok niego, ale nie mogłam nikomu powiedzieć, co się stało.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)