Fidget spinner fot. Fotolia

Fidget spinner - zagrożenia o jakich mówią katolickie media

Popularna zabawka ma ukrywać cyfry 666.
Małgorzata Machnicka / 07.07.2017 15:55
Fidget spinner fot. Fotolia

Fidget spinner, gadżet wynaleziony kilka lat temu przez Kathleen Hettinger, dopiero w 2017 roku zyskał na popularności. Magazyn Forbes uznał go za jeden z ciekawszych gadżetów biurowych, ale zabawka szybko stała się ulubienicą... dzieci. Teraz spotkać ją można dosłownie wszędzie – bawią się nią nawet przedszkolaki. Jest mała, podręczna, niegroźna dla zdrowia. Można ją schować do kieszeni i zawsze mieć przy sobie.

Korzystasz z programu 500+? Musisz ponownie złożyć wniosek


Okazuje się jednak, że nie każdemu podoba się ten sposób na zabicie nudy. W czwartek portal Mały Dziennik tworzony przez Tomasza Terlikowskiego napisał o fidget spinnerze: „Rodzice, musicie być świadomi – szatan indoktrynuje dzieci za pomocą tych zabawek.

 

6 maja na popularnym kanale The Biggest Reason na platformie Youtube trójramienny fidget spinner został uznany za przedmiot do złudzenia przypominający trzy szatańskie szóstki i posądzony o związek z Iluminatami. Ten sam portal ogłaszał, że Iluminatami są raper Kanye West, Królowa Elżbieta i symbol marki sportowej Nike. Telewizja Republika natomiast sugeruje, że kolorowa zabawka to w istocie narzędzie szatana. Ma ukrywać cyfry 666, czyli liczbę bestii”. Ponoć można je dostrzec, gdy zabawka wiruje w ręku dziecka.

Dlaczego lepiej być zwyczajnym niż modnym?


Fidget spinner został więc dopisany do listy gadżetów podejrzanych o konszachty z diabłem. No tak, można było się tego spodziewać. Przecież 20 lat temu, kiedy J. K Rowling wydała na świat opowieść o Harrym Potterze, niemal od razu małoletni czarodziej trafił na listę książek piętnowanych przez duchownych. A pamiętacie, co działo się z Hello Kitty albo z filmem „Tupot małych stóp”? To też narzędzia w rękach szatana. Nie wspominamy nawet o kolorowych włosach, tatuażach czy naklejkach na paznokcie...