superbakteria fot. Fotolia

Epidemia superbakterii w Polsce – objawy New Delhi

Nie dość, że łatwo się przenosi z człowieka na człowieka, to jeszcze nie ma na nią lekarstwa…
Marta Słupska / 02.03.2017 14:56
superbakteria fot. Fotolia

O ataku superbakterii w Polsce mówi się już od dawna, jednak dopiero teraz sytuacja określana jest mocnym słowem: epidemia. Czym jest Klebsiella pneumoniae New Delhi, kto jest na nią narażony i czy faktycznie jest się czego bać?

Gdzie w łazience czyha najwięcej bakterii i jak się ich pozbyć?

Bakteria, na którą nie pomagają antybiotyki

Klebsiella pneumoniae New Delhi to pałeczka zapalenia płuc – zwykła bakteria, która nabyła oporność na silniejsze tak zwane antybiotyki ostatniej szansy. Może być śmiertelna, jeśli przeniknie do krwi, układu moczowego i oddechowego. Najgorsze jest to, że bakteria ta łatwo przenosi się z jednego człowieka na kolejnego i przekazuje swój gen odporności innym bakteriom, w tym powszechnie występującej E. Coli.

Lekarze i media donosili o zagrożeniu, które może się z nią wiązać, już rok temu, jednak dopiero teraz sprawa jest na tyle poważna, że możemy mówić o epidemii. Najpoważniejsza sytuacja jest na Mazowszu – według Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Lekowrażliwości Drobnoustrojów od listopada zeszłego roku potwierdzono 2300 zarażonych New Delhi pacjentów, a ich liczba szybko wzrasta.

Pierwszy przypadek New Delhi zauważono pod koniec 2012 roku – jeden z zakażonych nią pacjentów trafił do szpitala po powrocie z Tanzanii. Szacuje się, że obecnie zakażonych jest nią około 1100 Polaków.

Mamy się czego bać?

Niestety, nie istnieją żadne sposoby, by uodpornić się na superbakterię i w prosty sposób uniknąć zakażenia.

Istotne jest to, że na bakterię najbardziej narażone są osoby o niskiej odporności i leczące się często antybiotykami. Przy podejrzeniu, że ktoś jest nią zakażony, konieczna jest izolacja takiego pacjenta.

Bakterie wielooporne typu New Delhi nie stanowią zagrożenia dla osób zdrowych. Mogą być niebezpieczne dla osób z upośledzoną odpornością: starszych, z chorobami rozrostowymi, urazami wielonarządowymi
– powiedział jeszcze rok temu prof. Andrzej Szpak, kierownik Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych w USK. 

Klebsiella pneumoniae New Delhi może być wszędzie – na poręczach, klamkach, kubkach, kołdrze – a ochronić nas przed nią może właściwa higiena, w tym głównie dokładne mycie rąk, a także ich dezynfekcję (na przykład przez personel medyczny). Ważna jest też dezynfekcji podręcznych przedmiotów takich jak telefony komórkowe, stetoskopy, a nawet długopisy.

Bakterie na telefonach, czyli o tym, dlaczego nie powinniśmy chodzić do toalety z telefonem

Do przeniesienia bakterii może dość na przykład przez dotyk – to skutkuje nosicielstwem, ale niekoniecznie dochodzi wówczas od razu do zakażenia (może ono wystąpić, gdy pacjent ma uszkodzone tkanki, na przykład po operacji, cewnik założony do pęcherza itp. – innymi słowy, gdy bakteria wniknie do środka). Zakażenie nie przenosi się jednak drogą kropelkową.

Jak rozpoznać zakażenie? Lekarze ostrzegają, że objawami, na które warto zwrócić uwagę, są: bóle w klatce piersiowej i gorączka, a czasem też zapalenie płuc, bóle stawów i symptomy gastryczne.

Kto powinien poddać się badaniom przesiewowym?

Zaleca się, aby badania przesiewowe w kierunku zakażenia New Delhi wykonały osoby, które są obecnie przyjmowane do szpitali, a w ciągu ostatnich dwóch lat leczyli się w jakimś szpitalu w Warszawie.

Mamy problem, bo w Polsce brakuje izolatek?

Chorzy, u których potwierdzono zakażenie, powinni być izolowani. Okazuje się jednak, że w Polsce brakuje izolatek, a wielu zakażonych pacjentów i tak nie mogłoby się w nich znaleźć z uwagi na specjalistyczne leczenie, któremu muszą być poddawani. Dr Tomasz Ozorowski, mikrobiolog i prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej, w rozmowie z Medonetem, sugeruje stworzenie w Warszawie specjalnych pododdziałów dla zakażonych pacjentów.

Czym można się zarazić w przymierzalni? Zdziwisz się...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/24.11.2018 00:05
Kontynuując temat. Zachorowałam byłam chora miesiąc i nie wiedziałam na co. Zamiast konkretnych badań antybiotyk duomox potem klarmin. Lekarze powinni traktować pacjenta jak człowieka a nie kolejny numerek. Poza tym zdarzało mi się trafić na lekarza który był obrażony jak musiał słuchać o objawach mojej choroby. Można się z ich pomocą przekręcić. Pozdrawiam szpital w Mińsku Maz. dokładniej nocną opiekę. Opinia o tym szpitalu jest strzałem w 10.
/23.11.2018 23:55
Alalalla skoro nie wiesz nic to się nie wypowiadaj. Nasz kraj przyjął najmniej uchodźców co jak przypomnę miało być ukarane przez Unię finansowo.
/02.11.2018 19:10
PIS sprowadził już około 20.000 pakistanczykow, bengalczykow i hindusów. Czyli ludzi z krajów bakterii New Delhi i masowych gwałtów na dzieciach i kobietach. PIS to zdrajcy Polski.
POKAŻ KOMENTARZE (1)