Pandemia koronawirusa fot. Adobe Stock

Eksperci podali prognozę szczytu epidemii w Polsce. „Najbliższe trzy miesiące to będzie prawdziwe piekło”

Zespół Modelowania Epidemiologicznego ICM na Uniwersytecie Warszawskim podał możliwy szczyt epidemii w Polsce. Zdaniem ekspertów najbliższe miesiące będą kluczowe.
/ 29.10.2020 09:11
Pandemia koronawirusa fot. Adobe Stock

Od kilku tygodni sytuacja epidemiologiczna w kraju robi się coraz trudniejsza. Musimy mierzyć się z kilkunastoma tysiącami nowych zakażeń koronawirusem dziennie, a szpitale przechodzą prawdziwe oblężenie. Jeśli restrykcje wprowadzone przez rząd nie pomogą, możemy spodziewać się prawdziwej katastrofy. 

Dr Jakub Zieliński o szczycie epidemii w Polsce

W rozmowie z portalem „abcZdrowie” dr Jakub Zieliński wraz z Zespołem Modelowania Epidemiologicznego ICM na Uniwersytecie Warszawskim, zajmuje się prognozowaniem dalszego rozwoju sytuacji. Eksperci przygotowali scenariusz epidemiologiczny na najbliższe tygodnie dla naszego kraju. Zdaniem dr Zielińskiego druga fala, z którą się teraz mierzymy, przypomina rozpędzony samochód. 

Nie tylko jest wysoka prędkość pojazdu, ale i coraz większe przyśpieszenie, coraz mocniej wciska nas w fotel. Tego rozpędzonego samochodu już nie zatrzymamy, ale możemy spowodować, że jego prędkość nie będzie wzrastać dwukrotnie na każdym zakręcie. Wiemy, że za jakiś czas dojdzie do 20 tys. zakażeń dziennie i więcej, ale chodzi o to, żeby ten moment jak najbardziej odciągnąć w czasie - mówi ekspert

Naukowcy i lekarze z Zespołu Modelowania Epidemiologicznego ICM przekonują, że sytuacja jest znacznie bardziej dramatyczna, niż nam się wydaje. Niestety, system medyczny kraju nie jest w stanie wykonywać odpowiedniej liczby testów. Dodatkowym problemem jest też fakt, że wiele osób przechodzi zakażenie bezobjawowo. 

Według naszych obliczeń, faktyczna liczba dziennych zakażeń może być niedoszacowana nawet dziewięciokrotnie. Szacujemy to na podstawie analizy liczby zgonów, osób hospitalizowanych oraz wymagających podłączenia pod respirator. Biorąc to wszystko pod uwagę, obliczenia sugerują, że faktyczna liczba zakażonych to nawet 100 tys. dziennie - opowiada dr Zieliński 

Doktor wraz ze swoim zespołem prognozuje, że do marca przyszłego roku koronawirusem zakazi się nawet połowa populacji w Polsce. Szczyt epidemii osiągniemy jednak już w listopadzie lub grudniu. To właśnie w tym krytycznym momencie nasza służba zdrowia nie będzie w stanie pomagać chorym, a liczba nowych zakażeń będzie najwyższa. 

Światła nagle nie zgasną. Po prostu wyczerpią się wolne miejsca w szpitalach, karetki przestaną na czas zabierać chorych, którzy będą umierać we własnych domach. Najbliższe trzy miesiące to będzie prawdziwe piekło - podsumował dr Zieliński

Zobacz więcej wiadomości z Polski i ze świata: 
Kierowca karetki zakażony koronawirusem, zmarł z powodu braku miejsca w szpitalach
Pogrzeb bez najbliższych. Decyzją sanepidu, żałobnicy musieli się rozejść. Zmarły miał koronawirusa
"Żarty się skończyły i teraz ludzie powinni się nastawić na drugi lockdown. Już brakuje miejsc w szpitalach..."
Masz tę grupę krwi? Możliwe, że jesteś bardziej odporna na koronawirusa