aplikacja ProteGO Safe a wejście do galerii handlowej fot. Adobe Stock

Czy bez rządowej aplikacji nie wejdziesz do galerii handlowej? Dementujemy plotki na temat ProteGo Safe

W sieci zrobiło się głośno na temat rządowej aplikacji ProteGO Safe. Pojawiły się sugestie, że bez niej nie będzie można wejść do galerii handlowej. Okazuje się, że rzeczywiście podobne plany były, ale to już nieaktualne.
/ 30.04.2020 18:11
aplikacja ProteGO Safe a wejście do galerii handlowej fot. Adobe Stock

Odkąd w 2018 roku w Polsce zrobiło się głośno na temat RODO, sprawa ochrony danych osobowych stała się wyjątkowo istotna. Nie przeszkadza nam to wprawdzie w pobieraniu aplikacji, co do których można mieć zastrzeżenia, czy ich nie zbierają i nie wykorzystują. Jednak gdy wychodzi produkt rządowy, mówimy: „sprawdzam”.

Nie inaczej było w przypadku aplikacji ProteGO Safe. Pojawiły się głosy, że bez niej trzeba będzie stać w kolejce, bo pierwszeństwo wejścia do centrum handlowego będą mieli ci, którzy ją posiadają. Ministerstwo Cyfryzacji dementuje, a internauci dowodzą, że w poprzednich wytycznych Ministerstwa Rozwoju dot. otwarcia galerii handlowych istotnie znalazł się zapis o zniżkach dla osób, które zdecydują się ją zainstalować.

Czy bez aplikacji ProteGO Safe wejdziesz do galerii handlowej?

Nie będziemy inwigilować, dzielić klientów, nie zakażemy osobom bez aplikacji zrobienia zakupów - czytamy na gov.pl.

W założeniu aplikacje ProteGO Safe ma ułatwić walkę z koronawirusem. Jednak, żeby spełniała swoją funkcję, powinno zainstalować ją na telefonach jak najwięcej osób. Wśród przywilejów dla osób ją posiadających znalazła się początkowo m.in. możliwość przekroczenia limitów w sklepie (osoby z aplikacją miały zwiększyć limit osób przebywających w sklepach o 10%), pojawiły się również informacje o dodatkowych zniżkach i promocjach.

 

Jak poinformowała Gazeta.pl, takie informacje faktycznie znalazły się w rządowych wytycznych, ale ostatecznie z nich zniknęły. Niestety nie wiadomo, czy zostały usunięte ze względu na zgłaszane wątpliwości co do bezpieczeństwa, czy w czasie konsultacji z poszczególnymi branżami. 

Jak przekonuje Ministerstwo Cyfryzacji, aplikacja nie jest obowiązkowa. Jej celem jest poinformowanie użytkownika aplikacji o tym, czy w jej pobliżu obecne było inne urządzenie. Jest to możliwe dzięki technologii Bluetooth. 

Jeśli nie będziecie korzystali z aplikacji ProteGO Safe spokojnie wejdziecie do galerii handlowej i zrobicie zakupy na takich samych warunkach jak wszyscy inni. Nikt nie będzie miał prawa żądać od Was wylegitymowania się aplikacją. Prostujemy nieprawdziwe informacje.
- czytamy na stronie gov.pl

Z informacji zamieszczonych na stronie gov.pl jednoznacznie wynika, że dyskryminowanie osób bez aplikacji jest zabronone:

  • Niezależnie od tego, czy zainstalujesz aplikację ProteGO Safe, czy nie, wejdziesz do sklepu i zrobisz zakupy tak jak wszyscy inni.
  • Nie musisz wybierać pomiędzy staniem w kolejce, a „inwigilacją”. Aplikacja nie zbiera twoich danych, nie śledzi, korzystanie z niej jest dobrowolne, a prace nad nią w pełni transparentne - właśnie po to, by każdy się przekonał, że nie mamy ukrytych intencji.
  • Nie będziemy dzielić klientów na lepszych i gorszych, czyli tych z i bez aplikacji. Kontrolowanie przez właścicieli sklep statusu aplikacji lub wymaganie jej instalacji i aktywacji są zabronione.
  • Korzystanie bądź niekorzystanie z aplikacji nie może wpływać na jakość lub kolejność obsługi klientów.
  • Będziemy za to zachęcać możliwe największą liczbę osób, by korzystali z ProteGO Safe – to dla naszego wspólnego bezpieczeństwa i zdrowia.

Jak działa aplikacja ProteGO Safe?

Rządowa aplikacja jest bezpłatna i można ją pobrać ze sklepu Google Play i App Store. Jej działanie opiera się na regularnym uzupełnianiu testu oceny ryzyka zakażenia koronawirusem, które zostały przygotowane na bazie wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia i uzupełnianiu Dziennika Zdrowa. Na tej podstawie aplikacja ocenia, czy jesteśmy w niskiej, średniej czy wysokiej grupie ryzyka.

„ProteGO Safe jest bezpieczna. Nie inwigiluje, nie zbiera i nie udostępnia danych użytkowników. Informacje o napotkanych urządzeniach nie zawierają żadnych danych o ich właścicielach, są anonimowe i zakodowane, a do tego przechowywane tylko w telefonie, przez dwa tygodnie” - czytamy na gov.pl.

To też może cię zainteresować:Kiedy zostaną otwarte restauracje?Kiedy możliwe otwarcie salonów fryzjerskich i kosmetycznych? Rzecznik rządu zabrał głosJak będzie wyglądać opieka nad dziećmi w przedszkolach i żłobkach po ponownym otwarciu?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)