Balon z helem – czy hel jest niebezpieczny? fot. Fotolia

Balon z helem – czy hel jest niebezpieczny?

Przeczytajcie szczególnie, jeśli kupujecie takie balony swoim dzieciom.
Marta Słupska / 04.08.2017 10:04
Balon z helem – czy hel jest niebezpieczny? fot. Fotolia

Portal edziecko.pl opisał przypadek, który mrozi krew w żyłach chyba wszystkich rodziców. Jak to możliwe, aby tak niewinna zabawka, jak balon, prawie stała się przyczyną tragedii?

Zabójczy balon

Pani Emilia dała do zabawy 7-letniemu synowi balon z helem. Gdy wróciła do niego pokoju, chłopiec miał siną twarz i nie oddychał.

To był najtragiczniejszy moment w moim życiu. Bez chwili zastanowienia rozpoczęłam resuscytację. Po drugiej serii masażu serca i sztucznego oddychania moje dziecko do mnie wróciło. To był z kolei najszczęśliwszy moment. Mój synek narodził się po raz drugi
– mówi pani Emilia dla edziecko.pl.

Na szczęście chłopca udało się uratować. Okazało się, że przeciął balon, bo chciał powdychać hel i dzięki niemu zmienić swój głos i się powygłupiać. Dzięki temu, że hel ma mniejszą gęstość niż powietrze, nasze struny szybciej od niego drgają, przez co zmienia się nasza barwa głosu. „Gadanie helem” to więc popularna zabawa nie tylko wśród dzieci, ale i dorosłych. Nie każdy jednak wie, że hel łatwo rozpuszcza się we krwi, wypiera tlen i prowadzi do niedotlenienia, co może nawet zakończyć się śmiercią.

Wprawdzie gdy wdychamy go tylko odrobinę, nie grozi nam niebezpieczeństwo, jak się jednak okazało syn pani Emilii, nieświadomy zagrożenia, rozciął balon i włożył do niego głowę. Nadmiar helu mógł doprowadzić u niego do zgonu. Podobnie niebezpieczne jest wdychanie helu prosto ze sprężarki – taka „zabawa” może doprowadzić do uszkodzenia płuc i zatoru.

Nie spotkałam jeszcze rodzica, który by o tym wiedział. A przecież większość z nas kupuje te głupie balony z helem dzieciom! Chciałabym, aby to się zmieniło i żeby ludzie zaczęli ostrzegać innych przed takim niebezpieczeństwem
– mówi pani Emilia.

Nie chodzi więc o to, by nie bawić się helem czy balonami, które są nim wypełnione. Grunt, to robić to rozsądnie i z rozwagą.

Zadawanie bólu małym dzieciom sprawiało mu przyjemność. Podejrzany o zabójstwo półrocznego Maksymiliana jest już w areszcie