Andrzej Duda stworzył własny projekt ustawy aborcyjnej fot. ONS.pl

Andrzej Duda przygotował własny projekt ustawy aborcyjnej. Ma być nowym kompromisem

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego prezydent Andrzej Duda postanowił uściślić nowy kompromis aborcyjny. Według niego aborcja ma być dopuszczalna tylko przy nieuniknionej śmierci płodu w trakcie ciąży lub po urodzeniu.
Urszula Wilczkowska / 30.10.2020 13:58
Andrzej Duda stworzył własny projekt ustawy aborcyjnej fot. ONS.pl

Na ulicach w całej Polsce nadal jest gorąco, a dzisiaj na celownik Strajk Kobiet bierze Warszawę, gdzie ma odbyć się największy protest. Nie ma wątpliwości, że ten społeczny zryw jest jednym z największych w ostatnich latach, jeśli nie dziesięcioleciach.

Do zakazu aborcji, bo tym jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, odnieśli się już prawie wszyscy i ten temat od tygodnia nie schodzi z ust obywateli całego kraju - sytuację skomentował także prezydent Andrzej Duda, którego wypowiedzi na ten temat wywołały niemałe kontrowersje.

Andrzej Duda złoży własny projekt ustawy aborcyjnej

Prezydent od samego początku utrzymuje, że nie jest zwolennikiem aborcji - także w przypadku wad płodu. Ponieważ jednak wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakazuje terminacji ciąży także w przypadku wad letalnych, od razu zapowiedział, że potrzebna będzie nowa ustawa. Sam więc taką stworzył.

Nowy kompromis aborcyjny, który do Sejmu ma trafić już w ciągu kilku dni zakłada, że aborcja będzie możliwa jedynie w przypadku, w którym wada płodu spowoduje nieuchronną śmierć przed lub po urodzeniu. Zakazuje jej za to przy zespole Downa lub innych wadach, które powodują ciężkie upośledzenie fizyczne i/lub umysłowe.

Gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne
- pisze Andrzej Duda w swoim oświadczeniu opublikowanym po wyroku TK.

Do ubiegłego czwartku w Polsce obowiązywał tzw. kompromis aborcyjny, który zakładał, że kobieta może mieć aborcję w trzech określonych sytuacjach:

  1. gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, bez względu na wiek płodu;
  2. gdy badania prenatalne lub inne medyczne przesłanki wskazują na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie lub wady płodu, do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego przeżycia poza organizmem kobiety;
  3. gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, do 12. tygodnia ciąży.

Kompromis aborcyjny przestał jednak działać w momencie, w którym lekarze zaczęli powoływać się na klauzulę sumienia. Od dłuższego czasu w Polsce mieliśmy jedynie złudzenie legalnej aborcji. Ta wykonywana ze względów embriopatologicznych stanowiła aż 98% wszystkich tego typu zabiegów w kraju. 70% Polaków zgadzało się z terminacją ciąży w tym przypadku.

To też może cię zainteresować:
Andrzej Duda zabrał głos w sprawie Strajku Kobiet. Jego słowa wywołały kontrowersje
Mateusz Morawiecki apeluje o odwołanie piątkowych protestów.
Agata Duda skomentowała wyrok Trybunały Konstytucyjnego. Pyta, czy kobiety muszą zdobywać się na heroizm

Tagi: aborcja