POLECAMY

Półnaga kobieta. Dziecko we krwi. Oburzeni internauci. Czy zdjęcia z porodu powinnyśmy publikować w sieci?

No to zaczęło się. Czy teraz Facebooka zaleją naturalistyczne fotki z porodówki? Dlaczego aż tak intymne zdjęcie trafiło tam, gdzie patrzą miliony? Tego właśnie nie potrafię zrozumieć. Może lepiej byłoby podzielić się tą cudowną wiadomością z internautami już z sali poporodowej? A niezwykłą chwilę uwiecznioną na zdjęciu tuż po narodzeniu dziecka zostawić dla siebie.
Półnaga kobieta. Dziecko we krwi. Oburzeni internauci. Czy zdjęcia z porodu powinnyśmy publikować w sieci? fot. Facebook/Mamaginekolog/SuperStyler/kolaż: Polki.pl

Niedawno mąż znanej blogerki Marty Lech-Maciejewskiej (SuperStyler) umieścił na jej oficjalnym fan page'u zdjęcie, przez które w internecie zawrzało. To była jego żona i synek zaraz po porodzie. Pod zdjęciem (mija już tydzień) ciągle trwa dyskusja, pojawiło się ponad 2300 komentarzy. Jedni twierdzą, że to zdjęcie jest obrzydliwe i powinno zostać w rodzinnym albumie, a inni, że jest piękne i nie ma nic złego w jego upublicznieniu.

Znana blogerka pokazuje bardzo intymne zdjęcie z porodu. Przesada czy cud narodzin?

Jedna z fanek bloga pisze:

Wzrusza mnie to zdjęcie! Jest cudowne! I naprawdę pasuje do śniadania, obiadu, kolacji i w ogóle pasuje zawsze i wszędzie!

Zdjęcie jest zrobione zapewne w ciągu kilkudziesięciu pierwszych sekund po porodzie. Dziecko jest jeszcze we krwi, mama również. Nie trudno też nie zauważyć fragmentu pępowiny i gołego podbrzusza kobiety. Niektórzy są zniesmaczeni i zbulwersowani:

Jest gdzieś granica ekshibicjonizmu? Wszystko na sprzedaż? To obrzydliwe.

Ja również jestem niesamowicie zniesmaczona.

Rodziłam i nie rozumiem sensu pokazywania takich zdjęć wszystkim! Gdzie prywatność, intymność?! Straszne, że ludzie w dzisiejszych czasach sprzedają nawet tak piękne i niepowtarzalne chwile.

Rozumiem strach przed krwią, choć sama bardzo nie panikuję na jej widok. Rozumiem też, że ktoś może nie chcieć trafiać podczas jedzenia kanapki na takie zdjęcie (choć mi to niespecjalnie przeszkadza). Nawet jeśli uważa, że jest piękne, może nie w każdej sytuacji ma ochotę na nie patrzeć. Wszystko zależy od progu wrażliwości.

 

Kochani! Przedstawiam Wam Zygmunta Stanisława - dziś tuż przed godziną 7 dołączył do ekipy @SuperStyler. 2240g, 49cm i 10 punktów dobrze rokuje. Mimo to przed nami kilka godzin nerwów o to, jak poradzi sobie Zyzio ze Światem. Wiem, że to zdjęcie może nie jest najlepszym dodatkiem do śniadania, ale tak właśnie wygląda pierwsza sekunda nowego życia. Życzcie mu powodzenia! A skoro już o powodzeniu mowa, to w tym miejscu chciałbym podziękować w pierwszym rzędzie Mojej Ukochanej Żonie Marcie (dziś cyknęło nam 6 lat małżeństwa). Nie wiem czy można sobie sprawić lepszy prezent na rocznicę. Martusia bardzo pragnęła urodzić naturalnie i choć piekielnie się bała, to załatwiła to po mistrzowsku. Nie znajdziecie dziś w tym kraju bardziej dumnego męża niż ja. I nigdy dziewczyny nie dajcie sobie wmówić, że jesteście słabszą płcią! Po tym co dziś widziałem nie mam wątpliwości kto tu ma prawdziwą moc i odwagę. Szacun! Kolejne podziękowania ślę do @Mamaginekolog. Dzięki niej Zyzio był chyba najlepiej przebadanym dzieckiem w Polsce w czasie ciąży. A dzięki jej namowom trafiliśmy do wspaniałej placówki, czyli do I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM. Tu chcielibyśmy podziękować zarówno ekipie, która opiekowała się Martusią na patologii, jak również ekipie z traktu porodowego i już teraz ekipie z neonatologii troskliwie opiekującej się Ziggim. Od początku czuliśmy się wyjątkowo zaopiekowani i oboje będziemy wspominać niezwykle miło wizytę w tym szpitalu. I na koniec słowa poety, żebyście wszyscy raz na zawsze zapamiętali: „Prawdziwa dama to Twoja Mama”! #Zygmunt #MamaSamoZło #TataNowejEry #JużNieFelek #instamama #instatata #MamyPlan #HistorieCiążowe

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta Lech-Maciejewska💋👍🏼 (@superstylerblog)

Jednak nigdy nawet nie pomyślałabym o tym, żeby wrzucić do sieci swoje zdjęcie z porodu i nie chodzi tu o „obrzydliwość”, bo jako matka nie widzę w narodzinach dziecka nic obrzydliwego, ale chodzi o intymność.

Jedna z osób komentujących zdjęcie, broniąc autorkę bloga napisała:

Pani Marta dzieli się każdą chwilą z Wami Nami….

Dzieli się - to dobrze, ale czy to znaczy, że pokazując tę „każdą chwilę” nie powinniśmy wyznaczyć sobie jakichś granic? Myślę, że poród to są emocje, których nie przeżywa się w żadnej innej sytuacji, to miłość, zmęczenie, podekscytowanie i to wszystko powinno zostać w naszej pamięci albo rodzinnym albumie. Tylko dla nas.

Zdjęcie jest piękne, nie pokazuje nagości, która mogłaby szokować (w sieci są z pewnością dużo gorsze rzeczy), nie jest w żaden sposób nieprawdziwe, ale dlaczego aż tak intymne trafiło tam, gdzie patrzą miliony? Tego właśnie nie potrafię zrozumieć. Może lepiej byłoby podzielić się tą cudowną wiadomością z internautami już z sali poporodowej?

To jest moje zdanie, ale wiem, że nie jestem strażnikiem granic pani Marty, jej męża ani żadnej innej osoby, która publikuje podobne zdjęcia albo filmy w sieci. Świat idzie do przodu. Granice naszej wrażliwości cały czas się przesuwają. To, co jeszcze kiedyś było bardzo intymne, dziś jest tylko trochę osobiste albo w ogóle do nas nie należy.

 

Czy to zdjecie was szokuje ❓😱 już kilka razy wam je pokazałam. To mały Jasio, synek mojej przyjaciołki, połączony jeszcze z mamą pępowiną podczas ciecia cesarskiego. Ja nie rozumiem całej kontrowersji w okół zdjecia ktore po porodzie wrzuciła Marta @superstylerblog - internet huczy. Każdy z nas tak wygladał. Dlaczego nie szokują ludzi zdjecia pięknych modelek a szokuje ludzi PRAWDZIWA KWINTESENCJA ŻYCIA ❓ dla mnie to zdjęcie, które wrzuciła Marta (a w sumie to Janek) jest piękne ❤️😍 mowie to jako lekarz , jako mama i jako koleżanka . A tym postem przesyłam Superstylerom moje wsparcie i poparcie. Jestem dumna, że prowadziłam wam ciąże. I jestem szczesliwa, że wasz Zygmunt mimo swojego wcześniactwa jest tak silnym i podkreślę jeszcze raz pięknym chłopakiem. ❤️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Nicole Sochacki-Wójcicka (@mamaginekolog)

Nie można jednak nikomu zabronić publikowania na swoim fan page’u zdjęć, jakie chce – nawet z porodu, choć komentujący przestrzegają:

Przypominam, że Facebook nie jest własnością moją, Superstylera, Anny Kowalskiej czy Jana Nowaka. Facebook i wszelkie na nim umieszczane materiały należą do jego właścicieli, dlatego zamieszczając tego typu zdjęcia, oddajemy prawa autorskie do niego obcym ludziom. Mało tego, wrzucając go na profil publiczny, od razu godzimy się na ewentualność, że jakiś debil go wykorzysta, podeśle dalej, przerobi w photoshopie, lub zrobi gorsze rzeczy podlegające pod kodeks karny. Dlatego granice piękna, granicami piękna, to rzecz gustu. Ale w tym wypadku chodzi już o bezpieczeństwo. Nie wszystko jest na sprzedaż i mierzone ceną lajków. Odlubiłam po tym zdjęciu Super Styler.

Fakt, dziecko może sobie nie życzyć. W przyszłości może mieć do nas pretensje o to, że umieściliśmy jego zdjęcie w sieci (a tam nic nie ginie). Może też być zupełnie inaczej. Za kilkanaście lat takie zdjęcia mogą być już czymś zupełnie normalnym i nikt nie będzie widział w tym nic złego, oburzającego, nie na miejscu czy obrzydliwego.

Jak napisała jedna z osób na fan page’u SuperStyler:

Sorry, ale tak wygląda prawdziwe życie. Dzieci nie rodzą się w pampersie i koronkowym body.

To prawda, ale myślę, że nie każdy ma ochotę oglądać tak intymne sytuacje innych osób jakkolwiek naturalne one są dla człowieka, a nie zawsze może tego uniknąć. Poczęcie, narodziny i śmierć powinny zostać choć trochę tylko dla nas. A może się mylę? Może świat wyznaczył już inne trendy...

Kasia Krajewska

Kasia Krajewska

Redaktor: Rodzina

Więcej naszych komentarzy - na Polki.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 miesiące temu
Dla mnie takie zachowanie jest niesłychanie ekshibicjonistyczne. Nie chciałabym, by moja matka kiedyś w internecie zamieściła takie moje zdjęcie jak się 3 sekundy wcześniej urodziłam. Zero poczucia wstydu, i niski próg wrażliwości u matki tego noworodka.
/rok temu
Dla mnie jest to piękne i wzruszające. Wolałabym oglądać takie zdjęcia w necie niż tuch golych kobiet obrzydliwe zdjęcia tylko wokół seksu nagości bez wstydu. Gdzie dają zgorszenie.