POLECAMY

Filip Chajzer: spisek spirytusowy

Skąd taka popularność banalnego nagrania z wracającą z imprezy 24-latką? Z sentymentu. Wszyscy tak kiedyś mieliśmy. Byliśmy piękni, młodzi i totalnie pojechani. My korpo roboty z biurowców, matki uwalone marchwiową breją i ojcowie z kanapy. Tacy byliśmy jeszcze wczoraj.
Filip Chajzer: spisek spirytusowy fot. Screen Facebook Filip Chajzer

Duch Antoniego wisi w powietrzu. Teorie spiskowe oplatają nie tylko ławy sejmowe, senat, ministerstwa i hurtownie czarnych parasolek, ale w ostatnich dniach również mnie. Biednego małego żuczka. Jest jeszcze jeden żuk. Mój operator Paweł.

O 8:00 rano w sobotę na warszawskich Stegnach przeprowadzaliśmy sondę o tym co Polacy robią o 8:00 rano w sobotę. Robią średnio interesujące rzeczy, poza siku, kupą i myciem zębów - zakupy na bazarku (emeryci) i poranne dżogingi (klasa średnia). Samo słowo dżoging jest zbyt egzaltowane jak na mój poziom IQ więc poniecham dalszego komentowania spędzania sobotniego poranka na wypruwaniu sobie żył i wypluwaniu płuc. I tak oto na horyzoncie pojawia się ona. Młoda Bridget Jones.

Filip Chajzer: jak odjanuszyć faceta

Jak już wiecie uwielbiam komedie romantyczne, więc z kilkuset metrów wiem, że będzie FLO.

Dzieli nas kilka lat i kilka promili, a jednak dziewczyna, która bardzo chce wystąpić przed wielką i ciężką kamerą Pawła, po pijaku zdania składa lepiej, niż wszyscy posłowie PiS & Kukiz 15 razem wzięci.

Jest tak samo dziabnięta jak sympatyczna, uśmiechnięta i bezpretensjonalna. Nasza półtora minutowa rozmowa staje się hitem sieci (prawie dwa miliony odsłon), a ja głównym bohaterem teorii spiskowej o misternej mistyfikacji. Moja dziewczyna wie, że nie umiem kłamać. Umiem za to nabroić, więc po dupie dostaje mi się często.

Tym razem dostałem za darmo. I to dosłownie. Bo jeśli to wiralowa reklama redbulla (Agata - moja rozmówczyni trzyma w ręku niebieską puszkę z bykiem) jak twierdzą jedni, to gdzie jest mój i Agaty haj$? Drudzy natomiast są przekonani o sprytnym lokowaniu drogich myśliwskich kaloszy modnych w Warszawie 5 lat temu. Trzecia droga to teoria o wpływowym ojcu, który tak oto wpycha córkę w szpony szołbiznesu.

Pudło. Pudło. Pudło. Najlepsze rzeczy spotykają człowieka przez przypadek i tak było w te sobotę. Odpowiednie miejsce i czas. Przeznaczenie. Tyle punkt wyjścia, ale skąd taka popularność jednego, dość banalnego nagrania z wracającą z imprezy 24-latką? Ja wiem. Z sentymentu. Wszyscy tak kiedyś mieliśmy. Byliśmy piękni, młodzi i totalnie pojechani. 3 dni imprezy na mieście non stop? Standard. Stracone rajstopy w szale gorączki sobotniej nocy? Luzik. Dopijany ostani łiskacz w sobotę rano? 3xtak.

My korpo roboty ze szklanych biurowców, matki uwalone marchwiową breją i ojcowie ze skórzanej kanapy. "Tacy byliśmy jeszcze wczoraj" jak śpiewał genialny Mirek Breguła z Uniwers.

Prawda jest taka, że byliśmy zdecydowanie gorsi ale we wspomnieniach wolimy się idealizować i równać do poziomu Agaty. ASZ Dziennik napisał, że cała Polska szuka Agaty, bo 38 milionów Polaków chce się z nią napić. Mieli trochę racji, a ja czytając ich artykuł sam sobie zadałem pytanie.

Z kim najbardziej na świecie chciałbym się napić...? Mam 3 typy.

- Z moim przyjacielem Przesmykiem, bo jakoś się nam rozeszły drogi a prawdziwa męska przyjaźń jest moim zdaniem cenniejsza niż wszystkie konkubinaty świata.
- Z Mariuszem Szczygłem. Najlepiej w Czeskej Pradze. Uwielbiam jego pióro i marzę o chociaż podobnej wrażliwości reporterskiej a poza tym jego dziecięca wręcz ciekawość w "Na każdy temat" (POLSAT) stała się obiektem mojej kradzieży intelektualnej.
- Z rodzicami, ale tego chyba tłumaczyć nie muszę.

PS. mam jeszcze 3 alternatywne typy, ale po co mi znowu dostawać po dupie :)

Przeczytaj więcej komentarzy naszych autorów!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/rok temu
Panie Filipie! Oglądałąm w tv dwa Pana spotkania ze śliczną blondynką. Super nagrania.Szczęściarz z Pana. Na pewno Panu zazdroszczą... Pozdrawiam Blondynkę i Pana
/rok temu
nie miewam zwykle chęci do komentowania- co mogo obchodzi moje zdanie? Pana Filipa lubię i szanuje. Ale jak czytam komentarze osób typu koksal baba to mnie coś bierze. Po co czytasz skoro nie lubisz i po co komentujesz? aaaa już wiem bo wydaje Ci się że skoro możesz to napiszesz... moze lepiej odwiedź blog czy coś osoby którą lubisz, cbyba zenie lubisz nikogo poza sobą..
/rok temu
koksal baba, skoro uważasz że praca Filipa to pajacowanie )a zapewne o realiach tej pracy nie masz zielonego pojęcia, to po co oglądasz? I tym bardzie po co czytasz felietony? Idź sącz jad w innym miejscu.
POKAŻ KOMENTARZE (3)