Shih tzu fot. Fotolia

Pies demoluje mieszkanie

Pies naszej czytelniczki podczas jej nieobecności demoluje mieszkanie. Jak poradzić sobie z nadmiarem energii u 10-miesięcznego shih tzu, który zostaje sam w domu? Na pytanie odpowiada nasz ekspert.
Shih tzu fot. Fotolia

Pytanie czytelniczki

Mój pies demoluje mieszkanie podczas mojej nieobecności

Jak poradzić sobie z nadmiarem energii u psa, który zostaje sam w domu? Mam problem z 10-miesięcznym shih tzu.  Mój piesek pozostając sam demoluje mieszkanie. Mam wrażenie, że gdy jestem w pracy pies szaleje, a gdy wracam – odsypia. Próbowałam przyzwyczaić go do samotności. Przed każdym wyjściem zabieram go na dłuższy spacer. Gdy zostawiam go w domu samego – rozsypuję zabawki, karmę, piłki, ale to nie wystarcza na długo. Mój pies zaczyna interesować się innymi rzeczami  np. gazetami, szczotkami, wchodzi na stół.  Niedługo planuję przeprowadzkę do nowego mieszkania i boję się o jego wyposażenie. Co mogę zrobić, aby nauczyć psa cierpliwości i grzecznego czekania?

Odpowiedź eksperta

Jak powstrzymać psa przed demolowaniem mieszkania?

Natychmiastowe upominanie psa

Kontrolę nad psem mamy tak na prawdę tylko w momencie, kiedy widzimy, co on robi. Wtedy możemy od razu zareagować na jego niewłaściwe zachowanie. Karanie psa „po fakcie” np. za zniszczenie wyposażenia mija się z celem i niczego nie zmieni. W ten sposób żaden pies nie nauczy się, że „tego” czy „tamtego” mu nie wolno. Każde zdyscyplinowanie powinno odbywać się maksymalnie 2 sekundy po. A tak naprawdę, kiedy tylko widzimy, że pies zaczyna coś robić np. szykuje się, aby wziąć w zęby nasz but i pomaszerować do dużego pokoju – już powinniśmy zdyscyplinować psa. Nie musi być to upomnienie fizyczne, wystarczy komenda słowna np. „zostaw”, „fe” lub „nie rusz”.

Odpowiadanie zabawki

Pies bardzo często niszczy wyposażenie naszego domu pod naszą nieobecność z nudów. Dlatego ważne jest aby, kiedy nie ma nas w domu, ciekawie zorganizować psu czas wolny. Świetnym sposobem jest zostawianie zabawek typu KONG, niemniej ta sama zabawka zostawiana psu codziennie, po pewnym czasie robi się nudna. Dobrze jest mieć w domu kilka różnych zabawek, którymi pies się interesuje, ale nie ma do nich na co dzień dostępu. Każdego dnia, przed naszym wyjściem do pracy lub szkoły, zostawiajmy psu inną zabawkę, urozmaicając mu w ten sposób czas naszej nieobecność. To, że pies rezygnuje w pewnym momencie z zabawy daną zabawką jest wynikiem znudzenia się nią. W tym momencie zaczyna się poszukiwanie nowych atrakcji - szczotek, butów, czegokolwiek, co nowe i ciekawe.

Spacer i wysiłek fizyczny

Świetnym rozwiązaniem jest także długi spacer przed naszym wyjściem do pracy. Zmęczmy na nim psa np. rzucając mu piłkę. Zmęczony spacerem pupil będzie go trochę odsypiał.

Pamiętajmy, aby wysiłek fizyczny, jaki oferujemy psu podczas spaceru, był do niego odpowiednio dopasowany. Starsze psy potrzebują mniej doznań, niż te młodsze i bardziej aktywne.

Zobacz też: Nauka posłuszeństwa psa na spacerze

Ochrona wyposażenia

Mówi się także, że „psy uczą ludzi porządku” i coś w tym jest. Kiedy wychodzimy z domu do pracy, pochowajmy wszystko, co pies mógłby zniszczyć, np. buty, kwiaty, talerze pozostawione na stole. Jeśli mamy w domu spryciarza, który sam sobie otwiera szafki, zabezpieczmy je w tak sposób, aby tego nie robił. Pod naszą nieobecność, pies nie musi mieć także dostępu do całego mieszkania. Pozamykajmy resztę pokoi, a psa pozostawmy w ograniczonym przez nas obszarze. Jeśli mamy małe mieszkanie i nie możemy zamknąć psa np. w przedpokoju. Pamiętamy, jeśli pies nie ma dostępu do kuchni, gdzie znajduje się miska z wodą, zostawmy mu ją w miejscu, w którym się znajduje. Elementy wyposażenia, których nie możemy ochronić przed psimi zębami, możemy spryskać specjalnym preparatem zapobiegającemu gryzieniu. Są one dostępne w wielu sklepach zoologicznych. Domowym sposobem na zabezpieczenie kabli przed pogryzieniem jest np. posmarowanie ich ostrą papryką lub sosem tabasco – nie jest to jednak sposób na wszystkie psy, ponieważ trafiają się osobniki, którym ten palący smak, kompletnie nie przeszkadza.

A może klatka?

Kiedy zostawianie zabawek, długi spacer i zamykanie psa w przedpokoju nie pomaga, ostatecznym rozwiązaniem jest zakup klatki. Na rynku dostępny jest ogromny wybór klatek metalowych, plastikowych i szmacianych. Najlepsze są te metalowe, są przewiewne poza tym są znacznie  bardziej wytrzymałe, niż te szmaciane. Decydując się na zakup klatki, musimy dopasować ją do wymiarów psa. Pies musi móc w niej swobodnie wstać, obrócić się i wygodnie ułożyć. Klatka nie powinna się kojarzyć psu z karą. Potraktujmy ją jako posłanie – tyle, że z drzwiami, które w razie potrzeby będziemy mogli zamknąć (np. podczas naszej nieobecności). Zaznajomienie psa z klatką powinno przebiegać powoli. Pod żadnym pozorem nie wpychajmy psa do niej na siłę. Lepszym sposobem jest umieszczenie w środku ulubionych psich smakołyków. Na początku niech pies ma możliwość swobodnego wchodzenia i wychodzenia z klatki. Stopniowo możemy zacząć przymykać drzwi, kiedy pies znajduje się w środku. Podczas zaznajamiania psa z klatką, zawsze warto mieć przy sobie smakołyki i nagradzać psa za każde wejście do klatki i pozostanie w niej. Należy pamiętać też, aby robić to bardzo spokojnie i z wyczuciem. Początkowo zamykajmy psa na 5 min, potem na 10 - stopniowo wydłużając ten czas. Po takim „treningu” zamknięcie psa w klatce nie będzie robić na nim żadnego wrażenia.                  

Pamiętaj!

Pozostawiając psa zamkniętego w klatce pod naszą nieobecność, zostawmy mu miskę z wodą. Możemy też zostawić ulubioną zabawkę np. wypełniony karmą KONG.

Zobacz też: Pies rozpycha się, skacze na samochód i otwiera drzwi

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)