Wróżby mieszkaniowe: sprzedać, wynająć?

Sprzedać, wynająć, a może kupić - na co przyszedł najlepszy czas? Specjaliści wykładają karty na stół i co widzą...?
Sprzedać, wynająć, a może kupić - na co przyszedł najlepszy czas? Specjaliści wykładają karty na stół i co widzą...?

... zniszczoną ruderę - upchnąć czym prędzej, na mieszkaniu w dzielnicy blisko centrum - zarabiać, a jeśli kupować - to z myślą o zamieszkaniu, a nie w celach inwestycyjnych - wróżą. SielskieWróżby mieszkaniowe: sprzedać, wynająć? przepowiednie o tanich kredytach i mieszkaniach, na których można zbić kokosy są nieaktualne.

Co z nieruchomością zrobić?

Sprzedać i zainwestować w M z rynku pierwotnego, czy wynajmować? Są dwie kategorie mieszkań, których wartość z dnia na dzień spada. - Pierwsza z nich to mieszkania w wielkiej płycie. Takich lokali najlepiej jest się pozbyć, póki na rynku jest na nie popyt. Ten wraz z wzrostem zamożności społeczeństwa będzie malał - mówi Marcin Fabianowicz, doradca ds. nieruchomości Home Broker. - Druga kategoria to mieszkania w starych kamienicach, często w złym stanie technicznym - przyznaje.

Zanim jednak pozbędziemy się mieszkania w kamienicy warto odpowiedzieć sobie na pytanie: jak zmieni się dany budynek w najbliższych latach? - Jeśli planowane są remonty i będzie on przywrócony do dawnej świetności, mieszkanie lepiej wynająć - uważa Marcin Fabianowicz. A z ewentualną sprzedażą warto się wstrzymać. Zysk ze sprzedaży mieszkania w wyremontowanej kamienicy będzie z pewnością o wiele większy. Podobnie należy zrobić posiadając mieszkanie w mało atrakcyjnej lokalizacji. - Warto dowiedzieć się jakie są plany miasta i inwestorów w danej okolicy. Być może pojawią się nowe inwestycje, które zachęcą potencjalnych nabywców do zamieszkania na tym terenie - wyjaśnia doradca ds. nieruchomości Home Broker. Słowem mieszkania z perspektywą - wynająć, bez przyszłości na zysk - sprzedać.

Jeśli właściciel zniszczonego i oddalonego od centrum mieszkania, ma opory przed sprzedażą, może je wynająć. Musi jednak mieć świadomość, że kokosów nie zarobi. - Rynek najmu rozwija się w szybkim tempie. Rosną też oczekiwania potencjalnych najemców względem lokalizacji: im bliżej centrum, tym większa szansa na pozyskanie najemcy - tłumaczy Marcin Jańczuk z Polanowscy Nieruchomości. - Posiadając mieszkanie w starym budynku, do tego w niezbyt atrakcyjnej lokalizacji należy liczyć się z tym, że zainteresowanie potencjalnych najemców będzie znikome - dodaje. Co więcej specjaliści wróżą kłopoty ze sprzedażą takiej nieruchomości. - Przy obecnych cenach mieszkań jedynie zaproponowanie konkurencyjnej kwoty może sprawić, że ktoś zdecyduje się na zakup - mówi Marcin Jańczuk. - I będzie miał nadzieję na rychły remont budynku - dodaje.

Specjaliści ostrzegają: w przypadku gdy mieszkanie finansowane jest z kredytu, a celem jest wynajem, nie warto ryzykować kupna rozpadającego się lokum.

Kupno pod wynajem: czy to ma sens?

Przez ostatnie lata mieszkania były uważane za żyłę złota. Jak jest teraz? - Kupno mieszkania na inwestycje jest w tym momencie bardzo ryzykowne. Można powiedzieć, że przy obecnych stopach procentowych może być wręcz nieopłacalne - ostrzega Michał Macierzyński z Bankier.pl. Podobne ryzyko występuje w przypadku wynajmu. To wynik rosnącej wysokości raty kredytowej oraz groźby, jeśli nie obniżki cen nieruchomości, to przynajmniej wielomiesięcznej stagnacji.

Przy takim scenariuszu pieniądze z wynajmu, pokryją ratę kredytu w znaczne mniejszym stopniu, niż kilka miesięcy temu. Musimy też sporo wydać. - Koszty transakcyjne, związane z uruchomieniem kredytu, opłatami i podatkami, mogą wynieść nawet 10 procent wartości nieruchomości - mówi Michał Macierzyński. - Do tego dochodzą nakłady na urządzenie mieszkania - kolejne 20 procent. Aktualnie koszt kredytu na mieszkanie za 500 tysięcy złotych na 30 lat to około 3300 zł przy kredycie złotowym i 2500 zł dla kredytu we frankach. Do tego dochodzi czynsz w wysokości 500 zł miesięcznie - wylicza analityk.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)