Szafa

Szafa to mebel pokaźnych rozmiarów, ale bardzo użyteczny. Można ją "wtopić" w otoczenie i udawać, że jej nie ma lub uczynić z niej ozdobę poprzez nadaniu jej atrakcyjnej powierzchowności.
/ 09.08.2007 06:59
Szafa to mebel pokaźnych rozmiarów, ale bardzo użyteczny. Można ją "wtopić" w otoczenie i udawać, że jej nie ma lub uczynić z niej ozdobę poprzez nadaniu jej atrakcyjnej powierzchowności.

Najczęściej kupujemy typowe szafy wnękowe w sztucznej okleinie drewnopodobnej. Ich wadą, poza mało estetycznym wykończeniem, są rachityczne plecki. A zalety to stosunkowo niska cena oraz wysokość dzięki nadstawkom często przekraczająca 2,20 m. Ponadto mają one znormalizowane wymiary, które (przynajmniej teoretycznie) pasują do typowych mieszkań. Podobne szafy, ale z naturalnego drewna są znacznie droższe.
Można też kupić szafę w gotowym komplecie sypialnianym - drogim, ale oferującym jednorodne sprzęty do całego pokoju. Zwykle biało lakierowane bądź drewniane, elegancko wykończone, z szafą wyposażoną oprócz drążka i półek także w szuflady, ale o fasonie mało praktycznym, bo niewysokim. W efekcie szafa prezentuje się wielgachnie, dając w rzeczywistości znacznie mniej miejsca magazynowego, niż mogłoby sie wydawać.

Najnowsza i najdroższa propozycja to szafy oparte na systemie drzwi suwanych na specjalnych prowadnicach mocowanych do podłogi i sufitu. Ten sposób pozwala na najpełniejsze wykorzystanie każdego centymetra wbudowanej szafy, dokładnie według życzeń użytkownika.

Najłatwiej zamaskować sięgającą aż po sufit szafę wnękową. Dzięki wsunięciu w przygotowany dla niej zakamarek muru „zgubi się" cała grubość tego zwalistego mebla. A jeśli pozostanie jeszcze wolny fragment, można urządzić w nim schowek na drabinę, deskę do prasowania, narty itp. długie i wąskie rzeczy. Czeluść ta może mieć własne drzwiczki podobne do tych szafowych lub leż zostać przesłonięta roletą bądź żaluzją. Wówczas jednak zwrócimy na nią uwagę.

Wart ukrycia jest też często front szafy wnękowej. Najlepiej upodobnić go do otaczających ścian. Możemy więc albo zamalować lico szafy na taki sam kolor, albo identycznie je wytapetować lub wyłożyć listwami boazeryjnymi. Do malowania doskonale nadają się farby akrylowe, które nakładamy kilkoma warstwami za pomocą wałka. Radzę też zastąpić kluczyki gałkami, a zameczki - magnesami. Do szaf malowanych najlepiej nadają się duże emaliowane gaiki metalowe. Ich kolor niekoniecznie musi być taki sam jak kolor szafy, bo na przykład szafę pomalowaną na granat lub ciemną zieleń możemy wyposażyć w czerwone gałki. Wtedy postarajmy się jeszcze o kilka innych czerwonych drobiazgów. Z kolei do pomieszczeń i szaf wytapetowanych, tak samo jak do tych, które zostały wykończone tkaniną lub drewnem, stosowniejsze będą gałki mosiężne, niklowane srebrzyście bądź wytoczone z drewna.

Szafę można też okleić podłogową wykładziną dywanową. Do jej drzwi będziemy wówczas mogli przypinać różności: w pokoju - korale i wisiorki, a rozmaite informacje w korytarzu. Jeśli na przykład wykładzina na podłodze i szafie będzie popielata, proponuję wprowadzić czarne akcenty: zamalować na ten właśnie kolor drzwi wejściowe oraz wstawić czarny wieszak i takież krzesełko. Dla ożywienia przydadzą się pomarańczowe dekoracje.

Zamiast wykładziny można posłużyć się tkaniną lub matą, które umocujemy do drzwi szafy za pomocą przykręcanych listewek lub przykleimy butaprenem. Ta metoda powinna sprawdzić się również w wypadku solidnej lecz pozbawionej uroku nieco grzmotowatej szafy wolno stojącej. Szkoda taką wyrzucić, więc może warto ją ozdobić i dzięki temu bez wstydu zachować we wnętrzu.
Dobry efekt dekoracyjny mogą przynieść drobne ozdoby zawieszone rytmicznie na drzwiach szafy. Na przykład w sypialni oklejonej wraz z szafą tapetą w różyczki mogą to być wianuszki sztucznych kwiatków (sprzedawane w sklepach jako „ubranka" na świece), a w przypadku gładkiej tapety - pasek bordiury naklejony wokół ścian i szafy. Z kolei w biało pomalowanym i tak samo umeblowanym korytarzu z brązową wykładziną na podłodze powieśmy grafiki w ciemnych ramkach. To, co zawiesimy, nie musi wyłącznie zdobić, bo np. poszczególne drzwi można oznakować fotografiami użytkowników szafy, oprawionymi w jednakowe ramki.

Są też szafy, których ukrywać nie ma sensu, bo są prawie zabytkowe, rzeźbione, malowane. Takie szafy niemal z reguły nie sięgają sufitu, często są też bardzo głębokie. Wstawione do niewielkiego pokoju w nowym budownictwie spowodują, że już nic więcej się tam nic zmieści. Dlatego miejsce dla takiej przepastnej, ale urodziwej szafy powinno znaleźć się w największym pokoju. Tylko tutaj zdołamy zapewnić jej właściwe warunki ekspozycji. Zadbajmy też, by stała się prawdziwą ozdobą, dodając odpowiednią oprawę. Na przykład ludową szafę malowaną w kwiaty i ptaki warto otoczyć bujną zielenią doniczkową, a niewielką szafę ubraniową z przełomu wieków obudować wokół białą, prostą szafą ścienną o takiej samej głębokości, żeby było też i praktycznie. W tym wypadku wnęka pozostawiona na stylowy mebel stanie się większym obrazem. Zwłaszcza gdy zostanie wyklejona tapetą w delikatne paseczki, a na zwieńczeniu szafy położymy bukiet gipsówki i zasuszonych róż.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/05.07.2009 12:06
fajne szafy mozna sobie zaprojektowac na www.iszafy.pl dodatkowo bezplatnych porad na miejscu udziela projektant i montazysta INDECO